komentarzbiblijny.pl

Rekomendowane przeglądarki: Chrome, Firefox, Opera. Jeśli strona nie wyświetla się poprawnie w wersji desktop, skorzystaj z wersji mobilnej.

jesteś tutaj: > > >


Komentarze do 1 listu do Koryntian

Omówione fragmenty: [1:1-3] [1:4-9] [1:10-13] [1:17] [1:18] [1:23,24] [1:26-29] [1:30] [2:1-5] [2:6-9] [2:10,11] [2:12,13] [2:14,15] [2:16] [3:1,2] [3:3-8] [3:11-17] [3:18-23] [6:9-11] [10:16,17] [12:3] [15:8] [15:29]

1 Kor. 1:1-3

"Paweł, powołany apostoł Jezusa Chrystusa z woli Boga, i Sostenes, brat; (2) Do kościoła Bożego w Koryncie, do uświęconych w Chrystusie Jezusie, powołanych świętych, ze wszystkimi, którzy w każdym miejscu wzywają imienia naszego Pana Jezusa Chrystusa, ich i naszego Pana. (3) Łaska wam i pokój od Boga, naszego Ojca, i Pana Jezusa Chrystusa" (UBG)

Komentarz: apostoł Paweł zwraca się w swoim liście "Do kościoła Bożego w Koryncie, do uświęconych w Chrystusie Jezusie, powołanych świętych" oraz do wszystkich, "którzy w każdym miejscu wzywają imienia naszego Pana Jezusa Chrystusa". Nazwanie w ten sposób adresatów listu odzwierciedla podział na wybranych i niewybranych lub, innymi słowy, na tych, którzy otrzymali dar wiary działającej przez Boską ofiarniczą miłość agape oraz tych, którzy - nie będąc wybranymi - daru tego nie otrzymali. Ponieważ Izrael był w całości ludem wybranym, w obrazie Przybytku reprezentowana jest tylko pierwsza z grup wymienionych w adresie listu.

1 Kor. 1:4-9

"Zawsze dziękuję mojemu Bogu za was, za łaskę Bożą, która została wam dana w Chrystusie Jezusie. (5) We wszystko bowiem jesteście wzbogaceni w nim, we wszelkie słowo i wszelkie poznanie; (6) Gdyż świadectwo Chrystusa jest utwierdzone w was; (7) Tak że żadnego daru nie brakuje wam, którzy oczekujecie objawienia naszego Pana Jezusa Chrystusa. (8) On też utwierdzi was aż do końca, abyście byli nienaganni w dniu naszego Pana Jezusa Chrystusa. (9) Wierny jest Bóg, przez którego zostaliście powołani do społeczności jego Syna, Jezusa Chrystusa, naszego Pana" (UBG)

Komentarz: Koryntianie zostali ubogaceni "we wszelkie słowo i wszelkie poznanie", ponieważ Ewangelia została im przedstawiona w zakresie pełnym niezbędnym do zbawienia, tak aby słowo o Chrystusie mogło zostać umocnione w ich charakterach, sprawiając rozwój do pełni Chrystusa. Celem jest przedstawienie ich Panu w dzień jego objawienia jako nienagannych, usprawiedliwionych w charakterze na sposób rzeczywisty.

1 Kor. 1:10-13

"Proszę więc was, bracia, przez imię naszego Pana Jezusa Chrystusa, żebyście wszyscy to samo mówili i żeby nie było wśród was rozłamów, ale abyście byli zespoleni jednakowym umysłem i jednakowym zdaniem. (11) Doniesiono mi bowiem o was, moi bracia, przez domowników Chloe, że są wśród was spory. (12) Mówię to dlatego, że każdy z was twierdzi: Ja jestem Pawła, ja Apollosa, ja Kefasa, a ja Chrystusa. (13) Czy Chrystus jest podzielony? Czy Paweł został za was ukrzyżowany? Czy w imię Pawła zostaliście ochrzczeni?" (UBG)

Komentarz: Paweł podejmuje tutaj problem sekciarstwa. Zbór w Koryncie de facto został podzielony, ponieważ poszczególni członkowie upatrzyli sobie nauczycieli, których uznali za tych szczególnych mówców Pana, i do nich zwrócili się po naukę. W I wieku takie podejście raziło. Dzisiaj nie jest inaczej, choć przywykliśmy do tego jako rzeczy zupełnie naturalnej: jeden jest papieża Franciszka, drugi Lutra, trzeci Russella, czwarty niewolnika wiernego... Tymczasem wszyscy powinniśmy być 'zespoleni jednym zdaniem', że należymy do Chrystusa. Co więcej, mając takie zdanie, powinniśmy także być 'zespoleni jednym umysłem' - jednym duchem poszukiwania prawdy. Nie prawdy tego czy innego nauczyciela, ale prawdy Boga wyrażonej w Jezusie Chrystusie. Przy takim podejściu, nie byłoby problemu, aby na jednym spotkaniu rozmawiali ze sobą katolicy, ewangelicy, wolni badacze i świadkowie Jehowy. Gdyby wszyscy mieli ten jeden umysł i jedno zdanie. Praktyka duchowa oparta o sektę i jej nieomylnych wodzów nie ma nic wspólnego z Biblią.

1 Kor. 1:17

"Bo Chrystus nie posłał mnie, abym chrzcił, ale abym głosił ewangelię, i to nie w mądrości słowa, aby nie zniweczyć krzyża Chrystusa" (UBG)

Komentarz: apostoł Paweł mówi, że Jezus Chrystus wysłał go, aby głosił Ewangelię, a nie aby chrzcił. W ten sposób słowa apostoła pokazują priorytetową wartość ewangelizacji: przede wszystkim istotna jest zmiana, którą dokonuje w człowieku słowo o Chrystusie, a dopiero w drugiej kolejności potwierdzenie jej chrztem wodnym. Chrzest ma zatem wartość symbolu reprezentującego pokutę i nawrócenie, nie jest natomiast sakramentem powodującym zrodzenie z ducha w sposób niezależny od udziału woli i umysłu wierzących.

Dlaczego apostoł przeciwstawia 'mądrość słowa' krzyżowi Chrystusa? Kolejne wersety, szczególnie 20 i 22, wskazują, że pojęcie 'mądrości słowa' dotyczy uczonych w Zakonie Mojżesza oraz greckich filozofów. W obu przypadkach mowa o mądrości ludzkiej, o produkcie intelektualnego wysiłku człowieka. Krzyż Chrystusa natomiast w wersecie 18 utożsamiony jest z 'mocą Boga' (dynamis). Mocą, ponieważ wybrani, którzy pokutują przez wiarę w Jezusa Chrystusa, otrzymują Boską ofiarniczą miłość agape, która 'przymusza' wierzących do podejmowania ofiary dla prawdy. Agape działa zatem w sferze motywacji, w sferze woli i uczuć. Wpływ, jaki wywiera na człowieka w kierunku zmiany i budowania charakteru, jest zatem czymś dalece wykraczającym poza możliwości filozofii.

Wniosek: ewangelizacja nie polega na przekonywaniu bądź dowodzeniu. Jej celem jest ogłoszenie zbawienia w Chrystusie, aby wybrani mogli otrzymać Boską miłość agape, która także określona jest w Biblii mianem 'ducha myśli' i która prowadzi do poznawania prawdy. Sama agape jest jednak darem, który nie przychodzi na drodze dowodu filozoficznego, ale oceny wartości ofiary naszego Pana ('krzyża Chrystusa').

1 Kor. 1:18

"Mowa o krzyżu bowiem jest głupstwem dla tych, którzy giną, ale dla nas, którzy jesteśmy zbawieni, jest mocą Boga" (UBG)

Komentarz: w przekładzie dosłownym czytamy o tych, którzy 'dają się gubić' i o tych, którzy 'dają się zbawiać'. Wynika to z faktu, że pierwszy krok w kierunku wiary podejmuje człowiek, którego pobożność - miłość obowiązkowa do Boga - prowadzi do pokuty. Stąd ci, którzy 'dają się zbawiać', przez pokutę otwierają Bogu drogę do działania w kierunku usprawiedliwienia - naprawy charakteru - a tym samym zbawienia ze śmierci do życia. Pierwszym krokiem, który podemuje Bóg na rzecz pokutujących wybranych, jest obdarzenie ich 'mocą Boga' - duchem Boskiej miłości agape, która prowadzi nią obdarowanych do podejmowania skutecznej ofiary ciała ze względu na grzech oraz dla Słowa Bożego w jego przestrzeganiu, poznawaniu, ewangelizacji, nauczaniu i proroctwie.

  • Kontekstowe doktryny Biblijne:

1 Kor. 1:23,24

"My zaś głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który dla Żydów wprawdzie jest zgorszeniem, a dla Greków głupstwem; (24) Lecz dla tych, którzy są powołani, zarówno dla Żydów, jak i Greków, głosimy Chrystusa – moc Bożą i mądrość Bożą" (UBG)

Komentarz: w wersecie 17 Paweł przeciwstawił krzyż Chrystusa 'mądrości słowa'. To nie oznacza - i nie może oznaczać - że wiarę w Chrystusa przyjmuje się bezmyślnie. Werset 24 dodatkowo wspiera tę myśl, bowiem Chrystus jest tutaj przedstawiony także jako 'mądrość Boża' dla powołanych. Mądrość ta nie ma jednak nic wspólnego z mądrością filozofów, ponieważ jej źródłem jest także wymieniona w wersecie 24 'moc Boża' - Boska miłość agape, która jest także miłością prawdy. Pozwala ona powołanym widzieć poszczególne wypowiedzi Słowa Bożego w ich właściwej relacji do innych tekstów i nauk, przez co umożliwia interpretację Biblii w zgodzie z duchem Boga i Jego prawdą. To połączenie ducha i Słowa jest źródłem prawdziwej mądrości - daleko głębszej i prawdziwszej niż jakakolwiek mądrość opierająca się na wysiłku człowieka.

  • Kontekstowe doktryny Biblijne:

1 Kor. 1:26-29

"Przypatrzcie się bowiem, bracia, waszemu powołaniu, że niewielu jest mądrych według ciała, niewielu możnych, niewielu szlachetnie urodzonych. (27) Ale Bóg wybrał to, co głupie u świata, aby zawstydzić mądrych, wybrał to, co słabe u świata, aby zawstydzić mocnych. (28) I to, co nieszlachetne u świata i wzgardzone, wybrał Bóg, a nawet to, co nie jest, aby to, co jest, obrócić wniwecz; (29) Aby nie chlubiło się przed nim żadne ciało" (UBG)

Komentarz: Bóg udziela swojej mądrości wybranym. Ponieważ mądrość łączy w sobie wiedzę z umiejętnością jej stosowania, większym celem praktykowania mądrości jest rozwój charakteru i do tego nawiązuje werset 29. Podstawową cechą charakteru z punktu widzenia pojednania człowieka z Bogiem jest pokora - uznanie, że nie swoim własnym wysiłkiem jesteśmy zbawieni. Obdarzenie łaską wyboru ludzi, którzy już wiele o sobie myślą z racji swojego urodzenia, stanowiska, zdolności etc. mogłoby z tego punktu widzenia okazać się kontrproduktywne. Udzielone im dary, gdyby zostały zinterpretowane jako manifestacja ich naturalnych zdolności, mogłyby wzmóc i tak już wysoką samoocenę do poziomu, który zniweczyłby cel wyboru. Dlatego Paweł podkreśla, że Bóg wybrał raczej to, co słabe, "Aby nie chlubiło się przed nim żadne ciało" - żeby wybrani mogli właściwie ocenić otrzymany dar i mogli w mądrości rozwijać charakter w pełni pokory i zaufania przed Bogiem.

1 Kor. 1:30

"Lecz wy z niego jesteście w Chrystusie Jezusie, który stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i uświęceniem, i odkupieniem" (UBG)

Komentarz: apostoł Paweł pisze dosłownie, że "dzięki Niemu" - dzięki Bogu - "wy jesteście w Pomazańcu Jezusie" - jesteście członkami Ciała Chrystusowego jako zrodzone z "mocy Boga" nowe stworzenia (wersety 18 i 24). Dlatego dzięki Bogu, że środki prowadzące do nowego zrodzenia, tj. Słowo Boże i światło ducha Boskiej miłości agape, są w zupełności przez Niego zapewnione. Dzięki Niemu także nasz Pan Jezus Chrystus stał się wzorem dla rozwoju nowego stworzenia. Przede wszystkim stał się naszym odkupieniem (apolytrosis), ponieważ zapłacił kompletną cenę posłuszeństwa za nieposłuszeństwo Adama. Pokazał, w jaki sposób ofiara ciała i krwi jest niezbędna dla walki z grzechem (hagiasmos - poświęcenie) oraz w jaki sposób stosować normy prawa, aby być w zgodzie ze sprawiedliwością Boga (dikaiosyne - usprawiedliwienie). Ponadto, Chrystus jest naszą mądrością (sofia), ponieważ w nim skupia się całe nauczanie Słowa Bożego i jego stosowanie.

1 Kor. 2:1-5

"I ja, bracia, gdy do was przyszedłem, nie przybyłem z wzniosłością mowy lub mądrości, głosząc wam świadectwo Boga. (2) Postanowiłem bowiem nie znać wśród was niczego innego, jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego. (3) I byłem u was w słabości, w bojaźni i z wielkim drżeniem. (4) A moja mowa i moje głoszenie nie opierały się na powabnych słowach ludzkiej mądrości, ale na ukazywaniu Ducha i mocy; (5) Aby wasza wiara nie opierała się na mądrości ludzkiej, ale na mocy Boga" (UBG)

Komentarz: w wersetach 1-5 apostoł Paweł zasadniczo powtarza myśl wyrażoną w 1 Kor. 1:17 - ewangelizacja nie polega na 'słowach mądrości', argumentacji i przekonywaniu, ale ogłoszeniu zbawienia w ofierze Chrystusa. Wybrani, którzy podejmują pokutę przez wiarę w jego imię, otrzymują w darze Boską miłość prawdy, która jest dla nich źródłem mądrości przez uczenie się z wzoru pozostawionego przez Pana. W tym sensie głoszenie apostoła polega na "ducha i mocy" (werset 4), bowiem skupienie przekazu Ewangelii na ofierze Pana nie tylko jest podkreśleniem centralnego elementu zbawienia, ale także elementu najgłośniej przemawiającego do uczuć i motywacji słuchaczy. Skutkiem będzie wiara, która rozwija się w mocy Boga (werset 5), ponieważ jest owocem działania Boskiej miłości agape, udzielanej przez Boga wybranym, którzy oceniają wartość ofiary Pana.

1 Kor. 2:6-9

"Głosimy jednak mądrość wśród doskonałych, ale nie mądrość tego świata ani władców tego świata, którzy przemijają; (7) Lecz głosimy mądrość Boga w tajemnicy, zakrytą mądrość, którą przed wiekami Bóg przeznaczył ku naszej chwale; (8) Której nie poznał żaden z władców tego świata. Gdyby ją bowiem poznali, nigdy nie ukrzyżowaliby Pana chwały; (9) Ale głosimy, jak jest napisane: Czego oko nie widziało ani ucho nie słyszało, ani nie wstąpiło do serca człowieka, to przygotował Bóg tym, którzy go miłują" (UBG)

Komentarz: mądrością Boga, którą Paweł opowiada dojrzałym, jest nadzieja chwały zmartwychwstania do nieśmiertelnej Boskiej natury. Jest to mądrość w tajemnicy, ponieważ nadziei tej nie dają pogańskie filozofie, nie mówili o niej explicite także Zakon i prorocy. Egzystencja w Boskiej naturze jest czymś, co przerasta ludzkie pojęcie, stąd słowa Pawła zapisane w wersecie 9. Apostoł 'mówi tę mądrość wśród dojrzałych' (werset 6), ponieważ nie jest to nagroda, którą wszyscy powołani otrzymują automatycznie, ale jedynie ci, którzy osiągną najwyższy stopień rozwoju w Chrystusie i okażą się wierni.

1 Kor. 2:10,11

"Nam zaś Bóg objawił to przez swojego Ducha. Duch bowiem bada wszystko, nawet głębokości Boga. (11) Bo kto z ludzi wie, co jest w człowieku oprócz ducha ludzkiego, który w nim jest? Tak samo i tego, co jest w Bogu, nikt nie zna, oprócz Ducha Bożego" (UBG)

Komentarz: wybrani, którzy pokutują i nawracają się do Boga przez Jezusa Chrystusa, otrzymują ducha Boskiej miłości agape, która jest miłością prawdy. Dzięki jej wpływowi wierzący nie tylko posiadają motywację do poznawania prawdy, ale także są uzdolnieni do jej rozumienia. Wymaga to jednak ustawicznej pracy nowego stworzenia. Greckie eraunao, które w wersecie 10 przetłumaczono jako 'badać', oznacza czynność poszukiwania, wglądania. I tak wszyscy obdarzeni duchem miłości prawdy wykonują swoje poświęcenie w kierunku stałego pogłębiania zrozumienia. Użycie eraunao w czasie teraźniejszym niedokonanym dodatkowo podkreśla potrzebę nieustawania w tej duchowej pracy. Greckie gnosis w wersecie 11 wskazuje przy tym, że duch Boży asystuje wybranych nie w bliżej nieokreślonych, pozaziemskich doznaniach, ale kształtowaniu zrozumienia na poziomie rozumowym; wiedzy / znajomości, którą opisujemy dostępnym nam językiem i zasobem pojęć.

1 Kor. 2:12,13

"My zaś nie przyjęliśmy ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, żebyśmy wiedzieli, które rzeczy są nam od Boga darowane. (13) A o tym też mówimy nie słowami, których naucza ludzka mądrość, lecz których naucza Duch Święty, stosując do duchowych spraw to, co duchowe" (UBG)

Komentarz: słowa wyuczone przez ducha to zrozumienie Słowa Bożego, w które wprowadza wybranych duch prawdy. 'Duchowym rzeczy duchowe wyjaśniamy' (werset 13), ponieważ jest to nauka przeznaczona dla wierzących ku ich zbawieniu. Nie chodzi bowiem o przyswojenie wiedzy jako takiej (to może uczynić także niewierzący), ale o wykorzystanie posiadanego zasobu prawdy do budowania dojrzałości w Chrystusie - rozwój charakteru przez praktykę budowania zrozumienia Pisma św. Dlatego mądrość Słowa Bożego ma zastosowanie tam, gdzie działa duch Boskiej miłości w kierunku ukształtowania w wybranych 'umysłu Chrystusowego'. Tego celu nie mają przed sobą niewybrani, zatem nie są oni także adresatami nauczania Biblii w tych aspektach, o których pisze Paweł (por. werset 9).

1 Kor. 2:14,15

"Lecz cielesny człowiek nie pojmuje tych rzeczy, które są Ducha Bożego. Są bowiem dla niego głupstwem i nie może ich poznać, ponieważ rozsądza się je duchowo. (15) Człowiek duchowy zaś rozsądza wszystko, lecz sam przez nikogo nie jest sądzony" (UBG)

Komentarz: miłość agape, która jest darem Boga dla wybranych, jest motywacją do ustawicznej pracy w kierunku prawdy, a także umożliwia interpretację Biblii w sposób zgodny z duchem Boga. Dlatego duchowy osądza wszystko (werset 15), ponieważ jesteśmy powołani do budowania duchowej dojrzałości przez poznawanie, przez doświadczanie i rozważanie prawdy. Człowiek zmysłowy nie otrzymał daru miłości agape, nie posiada zatem narzędzia, które motywowałoby go do podjęcia spraw duchowych, nie mówiąc o ich rozumieniu. Dlatego też człowiek zmysłowy nie potrafi osądzić - nie potrafi zrozumieć - człowieka duchowego (werset 15).

1 Kor. 2:16

"Kto bowiem poznał umysł Pana? Kto go będzie pouczał? Ale my mamy umysł Chrystusa" (UBG)

Komentarz: wybrani mają dosłownie "myśl Chrystusa", ponieważ celem powołania jest wypracowanie charakteru na obraz Jezusa Chrystusa. Podstawą rozwoju charakteru natomiast jest 'myśl' - z jednej strony ta sama motywacja, ten sam duch poświęcenia, którego miał Pan; z drugiej strony kształtowanie zrozumienia Słowa Bożego przez ustawiczną pracę badania pism. Stopień wypracowanego podobieństwa do Pana będzie proporcjonalny do stopnia, w jakim jego duch poświęcenia i służba dla prawdy będą obecne w życiu wierzących.

1 Kor. 3:1,2

"I ja, bracia, nie mogłem do was mówić jak do ludzi duchowych, ale jak do cielesnych, jak do niemowląt w Chrystusie. (2) Karmiłem was mlekiem, a nie stałym pokarmem, bo jeszcze nie mogliście go przyjąć, a nawet teraz jeszcze nie możecie" (UBG)

Komentarz: celem zrodzenia z ducha jest rozwój w prawdzie. Wybranych, którzy otrzymują miłość prawdy, Biblia nazywa niemowlętami w Chrystusie właśnie z tego powodu - podobnie jak niemowlę rozwija się do dojrzałości dzięki przyjmowaniu odpowiedniego pokarmu, zrodzone z ducha nowe stworzenie musi przyjmować duchowy pokarm nauki, aby rosnąć do dojrzałości Chrystusa. Tym pokarmem najpierw jest mleko podstawowych nauk, a następnie pokarm stały, wymagający bardziej rozwiniętej umiejętności pracy ze Słowem Bożym. Paweł daje zborowi korynckiemu pokarm mleczny, ponieważ dostrzega wśród jego członków niewielki stopień rozwoju w rozeznawaniu nauki Bożej. Pokarm twardy wymaga posiadania dobrej znajomości podstaw i umiejętności myślenia, dlatego podawanie zaawansowanych nauk jest bezcelowe - "Karmiłem was mlekiem, a nie stałym pokarmem, bo jeszcze nie mogliście go przyjąć, a nawet teraz jeszcze nie możecie".

Dlaczego Paweł łączy niemowlęctwo w Chrystusie z cielesnością - ponieważ celem prawdy jest przeobrażenie charakteru człowieka, a nie tylko zmiana myślenia. Na osobowość człowieka składa się sfera świadomej myśli oraz podświadomych wzorców zachowań. Ten drugi element to instrukcje zaprogramowane w naszym układzie nerwowym, dlatego Biblia mówi w tym przypadku o ciele, cielesnym myśleniu bądź wewnętrznym człowieku. Zadaniem nowego stworzenia (zrodzonego z ducha umysłu) jest nabywanie prawdy, aby zgodnie z nią przeobrażać naszego wewnętrznego człowieka, kształtując nowy charakter zgodny z zasadami Boga. Ponieważ Koryntianie znajdują się ciągle pod względem umysłowym w stanie niemowlęcym, także rozwój ich indywidualnych charakterów jest w powijakach. Dlatego Paweł pisze jak do ludzi cielesnych - jak do ludzi o charakterach ciągle jeszcze zakorzenionych w świecie sprzed nawrócenia do Chrystusa.

1 Kor. 3:3-8

"Gdyż jeszcze jesteście cieleśni. Skoro bowiem jest między wami zazdrość, kłótnie i podziały, to czyż nie jesteście cieleśni i nie postępujecie na sposób ludzki? (4) Skoro ktoś mówi: Ja jestem Pawła, a inny: Ja Apollosa, to czyż nie jesteście cieleśni? (5) Kim bowiem jest Paweł? Kim Apollos? Tylko sługami, przez których uwierzyliście, a to tak, jak każdemu dał Pan. (6) Ja siałem, Apollos podlewał, ale Bóg dał wzrost. (7) Tak więc ani ten, który sieje, ani ten, który podlewa, nic nie znaczą, tylko Bóg, który daje wzrost. (8) Ten zaś, który sieje, i ten, który podlewa, stanowią jedno, a każdy otrzyma swoją zapłatę stosownie do swojej pracy" (UBG)

Komentarz: nad powyższym fragmentem niech szczególnie zastanowi się każdy, kto jest wiernym członkiem swojego wyznania. Każdy, kto przyjmuje naukę bez własnego przekonania, a jedynie dlatego, że tak głosi ktoś inny - ten w sensie umysłowym dosłownie należy do swojego nauczyciela, do swojego papieża, patriarchy, pastora, niewolnika wiernego, etc. O tych apostoł Paweł mówi w wersetach 1-2 jako o niemowlętach w Chrystusie, a w wersetach 11-17 przestrzega przed budowaniem swojej duchowej dojrzałości na słabej jakości materiałach dostarczanych przez sekciarskich wodzów.

1 Kor. 3:11-17

"Nikt bowiem nie może położyć innego fundamentu niż ten, który jest położony, którym jest Jezus Chrystus. (12) A czy ktoś na tym fundamencie buduje ze złota, srebra, z drogich kamieni, drewna, siana czy ze słomy; (13) Dzieło każdego będzie jawne. Dzień ten bowiem to pokaże, gdyż przez ogień zostanie objawione i ogień wypróbuje, jakie jest dzieło każdego. (14) Jeśli czyjeś dzieło budowane na tym fundamencie przetrwa, ten otrzyma zapłatę. (15) Jeśli zaś czyjeś dzieło spłonie, ten poniesie szkodę. Lecz on sam będzie zbawiony, tak jednak, jak przez ogień. (16) Czyż nie wiecie, że jesteście świątynią Boga i że Duch Boży w was mieszka? (17) A jeśli ktoś niszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg, bo świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście" (UBG)

Komentarz: podstawowym wątkiem w wersetach 11-17 jest utożsamienie Kościoła z Bożą świątynią. Jest tutaj nawiązanie do świątyni pod Przymierzem Zakonu, która choć była budynkiem z kamienia, to w części nazywanej Świątnicą Najświętszą reprezentowała obecność samego Boga. Podobnie wybrani, choć są istotami cielesnymi, dzięki otrzymanej wierze mają w sobie pierwiastek Bożego ducha, który Biblia nazywa zadatkiem, a który jest w swojej istocie miłością prawdy. W ten sposób człowiek, który przyjmuje Jezusa Chrystusa, ma już położony fundament, a zatem także wytyczony kształt i rozmiar świątyni, w którą ma budować swój charakter na obraz Jezusa Chrystusa. Budulcem, z którego możemy skutecznie rozwijać naszą duchową świątynię, jest znajomość Słowa Bożego. Nie jest jednak tajemnicą, że różnego rodzaju nauki są przedstawiane jako prawda, a wiele spośród nich nie gwarantuje rozwoju dojrzałości Chrystusowej. Nauki te Paweł przedstawia jako drewno, siano i słomę (werset 12). W kontakcie z ogniem prób charakter zbudowany z takich materiałów zawodzi, jednak dopóki taki budowniczy zachowuje fundament - zachowuje zdolność pokuty w imię Jezusa Chrystusa - dopóty nie zginie w drugiej śmierci (werset 15). Nie otrzyma jednak nagrody powołania, o którą się starał. Otrzymają ją ci, których dzieło przetrwa - którzy budowali ze szlachetnych materiałów pochodzących ze Słowa Bożego.

Ostrzeżenie apostoła ma niewątpliwie związek z wcześniejszym fragmentem. W wersetach 3-8 Paweł potępił Koryntian za podziały, które w konsekwencji prowadziły do powstawania sekciarskich stronnictw. Podstawowym problemem sekty jest zawsze kryterium prawdy: tutaj naukę uznaje się za prawdziwą tylko na podstawie tego, kto ją głosi (oraz czy tym kimś jest wódz mojej sekty). Zupełnie nie ma miejsca w tym procesie na osobistą, wnikliwą analizę. Skutkiem tego w wielu przypadkach jest budowanie świątyni ducha z nauk, które z Biblią niewiele mają wspólnego - z drewna, siana i słomy. Taka budowla łatwo spłonie nie tylko wobec prób, powiedzmy - życiowych, ale także w konfrontacji z kontrargumentem. Wielu ludzi wierzących już w ten sposób 'spłonęło', kiedy nie byli w stanie dłużej udawać przed sobą samymi, że rozumieją nauki, których przyjęcia się od nich oczekuje. Dobrze, jeśli w takim doświadczeniu nie spłonie fundament - wówczas pozostaje zaufanie do Pana, choć zanurzone po uszy w morzu umysłowego chaosu ("w co mam teraz wierzyć?") Niestety, zdarza się także scenariusz mniej optymistyczny i wówczas pozostaje mieć nadzieję, że Pan dostrzeże jeszcze w takiej osobie miejsce na pokutę i 'nowy początek'. Dlatego sekciarstwo jest tak niebezpieczne i dlatego Pismo św. tak wyraźnie ostrzega przed szukaniem sobie nieomylnych nauczycieli.

1 Kor. 3:18-23

"Niech nikt nie oszukuje samego siebie. Jeśli komuś spośród was wydaje się, że jest mądry na tym świecie, niech się stanie głupim, aby stał się mądrym. (19) Mądrość bowiem tego świata jest głupstwem u Boga. Bo jest napisane: On chwyta mądrych w ich przebiegłości. (20) I znowu: Pan zna myśli mądrych i wie, że są marnością. (21) Niech się więc nikt nie chlubi ludźmi. Wszystko bowiem jest wasze: (22) Czy Paweł, czy Apollos, czy Kefas, czy świat, czy życie, czy śmierć, czy to, co teraźniejsze, czy to, co przyszłe – wszystko jest wasze; (23) Wy zaś jesteście Chrystusa, a Chrystus Boga" (UBG)

Komentarz: kolejnym argumentem Pawła przeciw znadywaniu sobie nieomylnych wodzów, nawiązującym szczególnie do wersetów 3-8, jest mądrość ludzka. Może to wydawać się dość zaskakujące, biorąc pod uwagę, że niektórzy w Koryncie określali siebie jako należących do Pawła. Paweł natomiast, jako autor 3/4 tekstu Nowego Testamentu, powinien być zadowolony, że wielu utożsamiło się z nim i jego nauczaniem. A jednak nie. I co więcej, przyczyną jest 'mądrość ludzka'!

Moja myśl jest następująca: żaden człowiek, choćby posiadał właściwe zrozumienie, nie posiada całości oglądu prawdy. Zawsze to, co widzimy, jest konkretnym ujęciem jedynie wycinka rzeczywistości. Dopóki jednak człowiek zdaje sobie z tego sprawę i rozumie, że jego powołaniem jest poznawanie w trybie ciągłym, a nie poznanie (raz na zawsze), dopóty jest to mądrość Boża. Kiedy natomiast właściciel takiego zrozumienia lub jego słuchacze uznają, że jest to kompletna i jedynie prawdziwa wizja rzeczywistości, wtedy zaczyna się mądrość ludzka.

Różnica między mądrością Bożą i mądrością ludzką jest taka, jak różnica między pokorą i pychą. Pokora rozumie, że posiada tylko część i podobnie mądrość Boża dąży do rozumienia ze świadomością, że obecnie posiada tylko przybliżone poznanie. Pycha, choć zwykle posiada niewiele, to jednak sądzi, że ma wszystko. Człowiek także ma tendecję do myślenia, że jego wizja rzeczywistości jest najpełniejsza i najlepsza. Źle jest dla posiadacza takiego poglądu, ponieważ zamyka się on w wizji, która choć może być prawdziwa w jakimś elemencie, to zawsze będzie cząstkowa i dlatego nigdy w pełni nie opisze rzeczywistości. Dlatego w wersecie 18 Paweł pisze, że aby stać się mądrym, najpierw trzeba stać się głupim - trzeba uświadomić sobie, że nasz obraz świata nie jest zupełny. Miejsce na naukę jest bowiem tam, gdzie jest świadomość swojej niewiedzy.

Paweł jednak kończy, mówiąc: "Wszystko bowiem jest wasze: Czy Paweł, czy Apollos, czy Kefas, czy świat, czy życie, czy śmierć, czy to, co teraźniejsze, czy to, co przyszłe – wszystko jest wasze". Ostatecznie każdy z nas odpowiada za kreację rzeczywistości, którą podejmie we własnym umyśle. Nauczyciele Kościoła mają w tym zadaniu służyć pomocą, ale nie wyręczyć. W Nowym Testamencie jest nie tylko Paweł; jest także Jan, Piotr, Łukasz, Jakub. Jest także Stary Testament. Jest bogata egzegeza wybinych nauczycieli Kościoła. To ma nam pomóc. Dzięki duchowi prawdy, którego otrzymaliśmy, będziemy w stanie wybrać to, co jest złotem, srebrem i drogimi kamieniami (patrz werset 12), a następnie zbudować z tych materiałów świątynię nowego, Chrystusowego charakteru.

1 Kor. 6:9-11

"Czy nie wiecie, że niesprawiedliwi nie odziedziczą królestwa Bożego? Nie łudźcie się: ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani zniewieściali, ani mężczyźni współżyjący ze sobą; (10) Ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani złorzeczący, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego. (11) A takimi niektórzy z was byli. Lecz zostaliście obmyci, lecz zostaliście uświęceni, lecz zostaliście usprawiedliwieni w imię Pana Jezusa i przez Ducha naszego Boga" (UBG)

Komentarz: spośród trzech elementów wymienionych w wersecie 11 - "Lecz zostaliście obmyci... uświęceni ... usprawiedliwieni" - w rzeczywistości w tekście oryginalnym pierwszy występuje w stronie czynnej. To my sami się obmywamy, kiedy powodowani obowiązkową miłością do Boga podejmujemy pokutę i w ten sposób eliminujemy grzech z naszego życia. Wybrani, którzy ten krok podejmują, stają się odbiorcami ducha Boskiej miłości agape, który poświęca ich - sprawia, że podejmują ofiarę - dla Słowa Bożego przez jego wypełnianie, badanie i nauczanie. Skutkiem poddawania się działaniu ducha jest także usprawiedliwienie, bowiem poprzez rozwój w zrozumieniu i praktykowaniu nauk Biblijnych rzeczywistej naprawie ulegają charaktery wierzących aż do pełnej zgodności ze sprawiedliwością Boga.

1 Kor. 10:16,17

"Kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, czy nie jest wspólnotą krwi Chrystusa? Chleb, który łamiemy, czy nie jest wspólnotą ciała Chrystusa? (17) My bowiem, choć liczni, jesteśmy jednym chlebem i jednym ciałem, bo wszyscy jesteśmy uczestnikami jednego chleba" (UBG)

1 Kor. 12:3

"Dlatego oznajmiam wam, że nikt, kto mówi przez Ducha Bożego, nie powie, że Jezus jest przeklęty. Nikt też nie może powiedzieć, że Jezus jest Panem, jak tylko przez Ducha Świętego" (UBG)

Komentarz: człowiek ma w swoim układzie nerwowym 'zaprogramowaną' potrzebę wiary w Boga, ale nie potrzebę wiary w imię Jezusa Chrystusa. To, że wierzymy, wynika z faktu, że usłyszeliśmy Ewangelię i przyjęliśmy ją swoim sercem - uczuciami, emocjami - a nie tylko rozumem. Dotyczy to wszystkich wierzących, zarówno wybranych, jak i niewybranych. Dlatego apostoł Paweł pisze, że "Nikt nie może powiedzieć, że Jezus jest Panem, jak tylko przez Ducha Świętego", ponieważ wiara zawsze jest wpływem ducha, który zawsze 'przemawia' najpierw do serca człowieka przez słowo o Chrystusie. Każdy, który wierzy, zareagował pozytywnie na ten wpływ. Z drugiej strony, "nikt, kto mówi przez Ducha Bożego, nie powie, że Jezus jest przeklęty", ponieważ duch Boga i duch Jezusa Chrystusa to ten sam duch, ten sam wpływ i ta sama ofiarnicza miłość. Jeśli ktoś może mówić przeciw duchowi Chrystusa, z definicji nie ma w nim ducha Boga.

1 Kor. 15:8

"A ostatniemu ze wszystkich ukazał się i mnie, jak poronionemu płodowi" (UBG)

Komentarz: apostoł Paweł pisze o sobie jako o 'przedwcześnie narodzonym' (nie jako o poronionym płodzie) ze względu na widzenie uwielbionego Pana Jezusa, jakie otrzymał przy swoim nawróceniu. Taki bezpośredni kontakt z Panem 'twarzą w twarz' będą mieć wszyscy członkowie Kościoła, którzy otrzymają w zmartwychwstaniu duchowe, chwalebne ciała. Paweł taki kontakt miał, będąc w ciele ziemskim; doświadczył czegoś, co zarezerwowane jest dla istot duchowych. Dlatego pisze, że Pan mu się ukazał, jakby był 'przedwcześnie narodzony'.

1 Kor. 15:29

"Bo inaczej co zrobią ci, którzy przyjmują chrzest za zmarłych, jeśli umarli w ogóle nie są wskrzeszani? Po co przyjmują chrzest za zmarłych?" (UBG)

Komentarz: apostoł Paweł nie pisze o chrzcie za zmarłych, ale o chrzcie, aby być umarłymi. Chrzest zanurzenia jest symbolem pokuty i nawrócenia. Zanurzenie symbolizuje śmierć 'starego człowieka' przez pokutę, kiedy to wierzący w Chrystusa decyduje się zakończyć dotychczasowy etap w swoim życiu związany z nieprzestrzeganiem zasad Bożych. Wynurzenie z kolei pokazuje narodzenie się 'nowego człowieka', tzn. nowego charakteru, który odtąd będzie kształtowany przez znajomość i praktykowanie Ewangelii. W ten sposób zanurzenie i wynurzenie obrazuje pełną zmianę, która zachodzi w człowieku, a która obejmuje porzucenie grzechu z jednej strony, a przyjęcie zasad Biblijnych z drugiej. W tym sensie poddajemy się chrztowi, aby być umarłymi - ponieważ nasza dotychczasowa tożsamość związana z nieposłuszeństwem Bogu musi zostać efektywnie zakończona - uśmiercona - aby mógł rozwinąć się nowy charakter na obraz Jezusa Chrystusa.


Słowa kluczowe: 1 list do Koryntian komentarz interpretacja opracowanie
 
Przekłady wykorzystane w komentarzu Biblijnym:
UBG - Uwspółcześniona Biblia Gdańska (2017)
 
Data publikacji:
Ostatnia aktualizacja: 03-11-2018


komentarzbiblijny.pl