komentarzbiblijny.pl

Strona współpracuje z popularnymi przeglądarkami. Jeśli nie wyświetla się poprawnie w wersji desktop, skorzystaj z wersji mobilnej.

jesteś tutaj: > > > >


Komentarz do Hbr. 4:1-11 [sabatowy odpoczynek ludu Bożego]

"Bójmy się więc, gdy jeszcze trwa obietnica wejścia do jego odpoczynku, aby czasem się nie okazało, że ktoś z was jej nie osiągnął. (2) I nam bowiem głoszono ewangelię jak i tamtym. Lecz tamtym nie pomogło słowo, które słyszeli, gdyż nie było powiązane z wiarą tych, którzy je słyszeli. (3) Bo do odpoczynku wchodzimy my, którzy uwierzyliśmy, jak powiedział: Dlatego przysiągłem w moim gniewie, że nie wejdą do mojego odpoczynku, choć jego dzieła były dokonane od założenia świata. (4) Powiedział bowiem w pewnym miejscu o siódmym dniu tak: I odpoczął Bóg siódmego dnia od wszystkich swoich dzieł. (5) A tutaj znowu: Nie wejdą do mego odpoczynku. (6) Ponieważ więc jest tak, że niektórzy mają wejść do niego, a ci, którym najpierw głoszono, nie weszli z powodu niewiary; (7) Znowu wyznacza pewien dzień, mówiąc przez Dawida po tak długim czasie „Dzisiaj”, jak to zostało powiedziane: Dzisiaj, jeśli usłyszycie jego głos, nie zatwardzajcie waszych serc. (8) Gdyby bowiem Jozue zapewnił im odpoczynek, Bóg nie mówiłby potem o innym dniu. (9) A tak zostaje jeszcze odpoczynek dla ludu Bożego. (10) Kto bowiem wszedł do jego odpoczynku, on także odpoczął od swoich czynów, tak jak Bóg od swoich. (11) Starajmy się więc wejść do owego odpoczynku, aby nikt nie wpadł w ten sam przykład niewiary" (UBG)

Streszczenie komentarza: niniejszy komentarz do Hbr. 4:1-11 analizuje sabat jako figurę zawartą w Zakonie Mojżeszowym wskazującą na jej większe wypełnienie w Chrystusie. Obecny siódmy dzień stwarzania jest czasem przeznaczonym na stworzenie obrazu Boga w człowieku. Wykonawcą tej pracy jest Jezus Chrystus, a ma ona miejsce w tych, którzy przez wiarę doświadczyli zrodzenia z ducha. Jednocześnie Boży odpoczynek wskazuje na doświadczenia zrodzonych z ducha naśladowców Chrystusa, którzy także w duchowym sensie 'odpoczywają' od poświęcania się sprawom należącym do tego świata, aby móc w pełni sprawować swoją ofiarę dla Boga.

W Hbr. 10:1 apostoł Paweł pisze, że "Prawo zawiera cień mających nadejść dóbr, a nie samą ich istotę" (NW). W czytamy explicite, że także zarządzenie dotyczące obchodzenia sabatu miało mieć swoje większe wypełnienie, było "cieniem tego, co ma nadejść, ale rzeczywistość należy do Chrystusa" (NW). W Hbr. 4:1-11 apostoł rozwija ten temat, pokazując, w jaki sposób sabat wskazywał na doświadczenie tych, którzy są w Chrystusie (tzn. są członkami Ciała Chrystusowego; zob. Rzym. 12:4,5; 1 Kor. 12:12-27) i na czym polega nasz pozafiguralny odpoczynek.

Sabat - figura i pozafigura

Jeśli jeszcze raz cofniemy się do Kol. 2:16,17, Paweł pokazuje tam pewną prawidłowość czasową, a mianowicie Zakon był "cieniem tego, co ma nadejść", nie tego, co już było. Zatem najpierw jest figura, a potem jej pozafiguralne wypełnienie. Z sabatem rzecz wydaje się dokładnie odwrotna. Sabat jako dzień odpoczynku pod Zakonem nawiązywał do faktu, że "w siódmym dniu Bóg odpoczął od wszelkich swoich dzieł" (Hbr. 4:4), zatem z czasowego punktu widzenia najpierw mamy wypełnienie, a potem proroctwo na nie wskazujące. To jednak wniosek tylko pozornie prawidłowy. Apostoł Paweł mówi bowiem w liście do Kolosan, że sabat jest proroctwem wypełniającym się w Chrystusie, a więc w stosunku do Zakonu jego wypełnienie (tak jak wypełnienie wszystkich proroctw) należy do przyszłości. To oświadczenie apostoła jest dla nas mocną wskazówką, że sens Boskiego odpoczynku dalece wykracza poza ogród Eden.

Aby rozmawiać o rzeczywistym, pozafiguralnym znaczeniu sabatu, trzeba zacząć od tego, czym jest Boży odpoczynek, o którym (cytując Rdz. 2:2) mówi Paweł. W Rdz. 1:26,27 czytamy o tym, co było ostatnim dziełem stworzenia, zanim Bóg odpoczął - człowiek. Bóg wyraża tam zamiar stworzenia człowieka "na nasz obraz, na nasze podobieństwo", jednak Adam zostaje stworzony tylko na Boże podobieństwo (zobacz komentarz Biblijny do ). Zatem zamiar stworzenia człowieka na Boży obraz nie zostaje wypełniony w szóstym dniu stwarzania - dla tego celu Bóg przeznacza dzień siódmy, dzień swojego odpoczynku. Bóg odpoczywa, stwarzając człowieka na swój obraz, ponieważ w tym celu ustanowił swojego pierworodnego syna naczelnym wykonawcą Boskiego planu (Iz. 9:6; Jn. 14:6; Dzieje 5:31; ; Hbr. 12:2). To na jego obraz jesteśmy przeobrażani, aby sprawiedliwość naszego Boga mogła znaleźć w nas całkowite wypełnienie (; ).

Zwykle widzimy Jezusa jako Zbawiciela, który otrzymuje od Boga zadanie naprawienia szkód wyrządzonych przez grzech Adama. Tymczasem w perspektywie relacji z księgi Rodzaju nasz Pan otrzymuje zadanie uczestnictwa w procesie stwarzania doskonałego moralnie i umysłowo człowieka, które to zadanie wykonuje w ciągu trwającego obecnie siódmego dnia - dnia Bożego odpoczynku. Jeśli w ten sposób spojrzymy na sens odpoczynku Pana Boga, staje się jasne, że jego cel nie został wypełniony po stworzeniu Adama i ciągle jeszcze czekał na wypełnienie, kiedy Bóg zawierał z Izraelem przymierze przy górze Synaj. Dlatego także zarządzenie dotyczące sabatu było "cieniem tego, co ma nadejść", ponieważ cel Bożego odpoczynku - stworzenie człowieka na Boży obraz - jest wypełniony w Jezusie Chrystusie.

Zrodzenie z ducha jako narzędzie stworzenia człowieka na Boży obraz

Nieprzypadkowo księga Rodzaju mówi o stworzeniu człowieka na obraz Pana Boga. Adam został stworzony na Boże podobieństwo, ale utracił je w swoim charakterze, kiedy tylko okazał się nieposłuszny. My, jego dzieci, nie jesteśmy stworzeni na podobieństwo Pana Boga, ale na podobieństwo naszego praojca (Rdz. 5:3). Nie jesteśmy w tym stanie dziećmi Bożymi, ale "dziećmi srogiego gniewu" (Ef. 2:3 NW). Aby zaistniał w człowieku obraz Boga, musimy zostać poddani procesowi stworzenia od nowa. Nasz Pan mówi wprost o ponownym narodzeniu: "jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwo Bożego" (Jn. 3:3 BT). Ponieważ mówimy o ponownym narodzeniu serca i umysłu, poddanie człowieka temu aktowi stwórczemu musi w praktyce oznaczać swoisty reset charakteru: odrzucenie dotychczasowej osobowości i zapoczątkowanie osobowości nowej, stworzonej na obraz naszego Pana.

O tym najwyraźniej czytamy w Piśmie Świętym. Pisze apostoł Paweł do Kolosan: "zewlekliście z siebie starego człowieka wraz z uczynkami jego, a przyoblekli nowego, który się odnawia ustawicznie ku poznaniu na obraz tego, który go stworzył" ( BW). Nie przyoblekamy jednak natychmiast doskonałego charakteru - przyjmując Jezusa Chrystusa, akceptujemy fakt, że niezbędna jest jego ciągła przemiana "na obraz tego, który go stworzył". Stąd w Ef. 4:20-24 Paweł nawołuje braci w Chrystusie, aby "odrzucić starą osobowość, która odpowiada waszemu poprzedniemu sposobowi postępowania ... i przyoblec się w nową osobowość, stworzoną według woli Bożej w rzeczywistej prawości i lojalności" (NW).

Proces odrzucenia starej osobowości dokonuje się przez pokutę, która jest trwałym żalem i odrzuceniem poprzedniego sposobu postępowania. Pokuta z kolei nierozerwalnie łączy się z nawróceniem. Pokutując, podejmujemy bowiem jednocześnie decyzję, że odtąd nasze życie będzie wiązało się z nieustannym podążaniem śladami Jezusa Chrystusa. Z punktu widzenia zmiany osobowości Biblia mówi także w kontekście pokuty i nawrócenia o naszej śmierci - śmierci dawnego charakteru - i zmartwychwstaniu, czy też narodzeniu się z ducha charakteru nowego. Ta perspektywa została nakreślona przez apostoła Pawła szczególnie jasno i przejrzyście w oraz . Cały zaś proces jest początkiem tego, co Biblia nazywa .

Sabatowy odpoczynek - doświadczenia ludu Bożego w stanie zrodzenia z ducha

Mówiąc zatem o siódmym dniu jako o czasie Bożego odpoczynku, apostoł Paweł mówi jednocześnie o trwającym wówczas procesie stwórczym - procesie, którego głównym wykonawcą jest Jezus Chrystus, a celem stworzenie człowieka na Boski obraz, odrodzenie serca i umysłu. Związek tych dwóch elementów - odpoczynku Pana Boga i trwającego jednocześnie procesu stwarzania Boskiego obrazu w człowieku - jest wyraźnie zaznaczony przez apostoła Pawła w Hbr. 4:1-11. Jednoznaczne jest także nawiązanie do chrztu duchem, w którym jesteśmy zrodzeni z ducha na Boży obraz.

Przede wszystkim warunkiem wejścia do stanu odpoczynku jest wiara wynikająca ze słuchania Słowa Bożego: "Albowiem i nam oznajmiono dobrą nowinę, tak jak i im [Izraelowi]; ale usłyszane słowo nie przyniosło im pożytku, ponieważ nie byli zjednoczeni wiarą..." (Hbr. 4:2 NW). Jeśli rozumiemy, że chrzest duchem w elemencie poświęcenia (śmierci) i narodzenia z ducha (zmartwychwstania) oznacza odrzucenie dotychczasowej osobowości i przybranie nowej na obraz Jezusa Chrystusa, wówczas także staje się oczywiste, że tego rodzaju zmiana może zostać spowodowana w człowieku wyłącznie w wyniku działania wiary ( BG) - wiary, której źródłem jest słuchanie Słowa Bożego (Rzym. 10:17). Tylko Boża miłość agape działająca przez wiarę jest w stanie spowodować w człowieku zmianę, która jest istotą chrztu duchem ( NW). Apostoł Piotr dopowiada, że treścią tej zmiany jest podążanie za nauką Biblijną, która w sensie obrazowym jest nasieniem, przez które następuje nasze odrodzenie w duchu świętym (1 Pt. 1:23). W ten sposób, mówiąc o wierze działającej przez Ewangelię, apostoł Paweł pokazuje w Hbr. 4:2, że istotą wejścia do Bożego odpoczynku jest narodzenie z ducha świętego. "Bo my, którzyśmy uwierzyli, wchodzimy do odpoczynku" (Hbr. 4:3 NW).

Nie wystarczy jednak narodzić się z ducha. Pokuta i nawrócenie do Boga przez Jezusa Chrystusa jest początkiem drogi, której celem jest nasze pełne przeobrażenie na obraz naszego Pana (Rzym. 8:29). Przyjmując Jezusa Chrystusa, stajemy się nowym stworzeniem, ale jednak jeszcze w stanie niemowlęcym - nasz wzrost do 'męża doskonałego' wymaga wzrostu w znajomości Słowa Bożego i jego wiernego praktykowania (Flp. 1:9-11; Ef. 4:13-15; Hbr. 5:11-14; 1 Pt. 2:2). Dlatego kolejnym elementem mocno podkreślanym przez apostoła Pawła w Hbr. 4:1-11 jako warunek naszego przebywania w stanie sabatowego odpoczynku jest posłuszeństwo - posłuszne, wierne i konsekwentne przeobrażanie naszych charakterów na obraz Jezusa Chrystusa. Ostrzegawczym przykładem dla wierzących jest tutaj Izrael - "którym najpierw oznajmiono dobrą nowinę, nie weszli z powodu nieposłuszeństwa" (Hbr. 4:6 NW). Także i my, jeśli pragniemy mieć nieustający udział w Bożym odpoczynku, musimy także nieustannie pozostawać w stanie poświęcenia (Hbr. 4:11, ).

Sabatowy odpoczynek - doświadczenia ludu Bożego w stanie poświęcenia

Powyższe rozważania sabatowego odpoczynku Kościoła wskazują z pewnością, że przebywanie w tym stanie wiąże się z duchową pracą - pracą naszego przeobrażania się "z chwały w chwałę", abyśmy na jej końcu mogli 'odbijać niczym zwierciadła chwałę Jehowy' (2 Kor. 3:18 NW). Powstaje jednak pytanie, czy określanie tego stanu duchowej pracy mianem odpoczynku rzeczywiście w adekwatny sposób opisuje jego istotę. Jak najbardziej tak. Widzimy w pozafigurze, że dzień siódmy jest dla Boga czasem odpoczynku od stwarzania materialnego wszechświata: "I w siódmym dniu Bóg odpoczął od wszelkich swoich dzieł" (Hbr. 4:4 NW). Dla naszego Pana Jezusa jest to z kolei czas pracy związanej z procesem stwarzania w sercu i umyśle człowieka obrazu Boskiej Istoty. Ten dualizm pracy i odpoczynku znajduje także odzwierciedlenie w chrzcie duchem.

Poprzedni śródtytuł wskazywał, w jaki sposób nasz duchowy wzrost do duchowej dorosłości wymaga aktywności wierzących. To, co jest aktywnością w wymiarze nowego stworzenia, staje się jednak nieaktywnością w obszarze świata zewnętrznego. "Bo człowiek, który wszedł do odpoczynku Bożego, sam też odpoczął od swoich dzieł, tak jak Bóg od swoich" (Hbr. 4:10). Żyjąc w poświęceniu, jesteśmy przede wszystkim przymuszani przez działającą w nas Bożą miłość agape, abyśmy wszystkie nasze siły i zdolności przeznaczali dla spraw Pańskich (2 Kor. 5:14,15). Poświęcenie jest bowiem także śmiercią dotychczasowego człowieka skoncentrowanego na sprawach tego obecnego życia. Żyjąc w poświęceniu, nie oddajemy się już więcej naszym dotychczasowym 'dziełom' (praca? kariera? hobby?...), ale stawiamy nasze ciała Bogu "jako ofiarę żywą, świętą, godną upodobania Boga, na świętą służbę pełnioną waszą zdolnością rozumowania" (). Ograniczanie naszej aktywności duchowej do niedzielnych nabożeństw rodzi obawę, czy nasza ofiara rzeczywiście jest wykonywana, a po drugie także, czy jest to ofiara godna przyjęcia, jeśli przeznaczamy dla Pana ochłapy z naszego czasu.

Trzeba na koniec podkreślić: jeśli mówimy o doświadczeniach ludu Bożego w stanie poświęcenia i doświadczeniach ludu Bożego w stanie zrodzenia z ducha, jak czynią to dwa ostatnie śródtytuły komentarza, to nie oznacza, że jedni doświadczają poświęcenia, a drudzy zrodzenia z ducha. Śródtytuł "Zrodzenie z ducha jako narzędzie stworzenia człowieka na Boży obraz" wskazywał, że poświęcenie i zrodzenie z ducha to dwie strony tej samej monety, która się nazywa chrzest duchem. Nie ma poświęcenia oddzielnego od zrodzenia z ducha, tak jak nie ma porzucenia starej osobowości bez stworzenia nowej - to są dwa elementy tego samego procesu. I tak mówi o tym apostoł Paweł w Hbr. 4:1-11. Rozumiemy jednak, że odpoczynek Pana Boga w siódmym dniu wskazuje proroczo na doświadczenie wybranych związane z poświęceniem spraw tego świata, natomiast potrzeba wzrastania w wierze i posłuszeństwa Ewangelii odpowiada działalności naszego Pana Jezusa, działającego w randze Boskiego wykonawcy w prowadzeniu dzieła stwarzania Bożego obrazu w wierzących.


Słowa kluczowe: Hbr. 4:1-11, sabat
 
Przekłady wykorzystane w komentarzu Biblijnym:
UBG - Uwspółcześniona Biblia Gdańska
NW - przekład Nowego Świata
BT - Biblia Tysiąclecia
BW - Biblia Warszawska
 
Data publikacji:
Ostatnia aktualizacja: 26-12-2018


komentarzbiblijny.pl