komentarzbiblijny.pl

Strona współpracuje z popularnymi przeglądarkami. Jeśli nie wyświetla się poprawnie w wersji desktop, skorzystaj z wersji mobilnej.

jesteś tutaj: > > > >


Komentarz do Hbr. 7:25 [orędownictwo Jezusa Chrystusa]

"Przeto i zbawiać na wieki może całkowicie tych, którzy przez Niego zbliżają się do Boga, bo zawsze żyje, aby się wstawiać za nimi." (BT)

Streszczenie komentarza: orędowanie Jezusa Chrystusa jest elementem usprawiedliwienia w ożywieniu duchem świętym. Poświęceni członkowie Kościoła, którzy skorzystali z uwolnienia od potępienia w Adamie, potrzebują wstawiennictwa Chrystusa do Boga związanego z potrzebą przebaczenia ich upadków, nieumyślnych grzechów, aby mogli zostać zbawieni całkowicie - wydoskonaleni w swoich charakterach i wzbudzeni do życia w chwale.

Hbr. 7:25 jest ciekawym tekstem Biblijnym przynajmniej z dwóch powodów. Po pierwsze, czytamy o całkowitym zbawieniu wierzących, co natychmiast może nasuwać wątpliwość, że być może jest także zbawienie częściowe. Po drugie, czytamy o orędowaniu Jezusa za tymi, którzy zostali w taki 'częściowy' sposób zbawieni. Ponieważ to orędownictwo jest warunkiem uzyskania całkowitego zbawienia, temat jest z całą pewnością ważny i warty rozważenia.

ZBAWIENIE PRZEZ ZRODZENIE Z DUCHA

Przede wszystkim, Biblia nie mówi o zbawieniu częściowym, choć rzeczywiście Biblijne zbawienie ma dwa wyraźnie zaznaczone znaczenia. Zbawienie w tym najszerzej znanym sensie to, mówiąc najprościej, uzyskanie nagrody życia wiecznego. Zbawieni są ci, którzy pomyślnie przejdą wszystkie próby i otrzymają w nagrodę dar życia, co wyraźnie wynika choćby z Mt. 10:22. Jest jednak i drugi aspekt zbawienia, o którym często się nie wspomina, a mianowicie zbawienie od wyroku potępienia, który mamy w Adamie. Wyrok ten jest z nas zdjęty wtedy, kiedy umieramy - kiedy nasz "stary człowiek" zostaje przez pokutę poświęcony na śmierć, a jednocześnie przez nawrócenie do Chrystusa rodzi się człowiek nowy - "nowe stworzenie" (; ; ). O tym, że zrodzenie z ducha jest także naszym zbawieniem, dowiadujemy się najwyraźniej z Tyt. 3:5, gdzie czytamy, że Bóg "wybawił nas przez kąpiel, która nas przywiodła do życia, i przez odnowienie nas duchem świętym" (NW). Szereg wzmianek dotyczących zbawienia w Nowym Testamencie ma związek właśnie ze zrodzeniem z ducha (Mt. 1:21; Jn. 3:17, 10:9, 12:47; ; 1 Kor. 1:18,21; ; 2 Tm. 1:9).

nie jest jednak zbawieniem 'całkowitym', o którym mówi Hbr. 7:25. Jest zbawieniem od wyroku śmierci, który otrzymaliśmy w Adamie. Dlatego apostoł Paweł, pisząc o chrzcie duchem w Rzym. 6:3-6, dodaje natychmiast w następnym wersecie: "Bo kto umarł, został uwolniony od swego grzechu" (Rzym. 6:7 NW). Jeśli "nasza stara osobowość zawisła z nim na palu", nie jesteśmy już pod wyrokiem śmierci, bowiem śmierć dawnego człowieka obcego Bogu, jakim dawniej byliśmy, miała miejsce w pokucie (Rzym. 6:6 NW). Jeśli przez pokutę i nawrócenie do Chrystusa otrzymaliśmy nowe zrodzenie, nie jesteśmy już pod potępieniem, ale jesteśmy "jako żywi spośród umarłych", jako 'obywatele niebios' (Rzym. 6:13; ). O tym czytamy także w Ef. 2:5, gdzie Paweł pisze, że Bóg "i będących nas martwymi dla występków współożywił z Pomazańcem..." (GP). Ta sama myśl jest zawarta w  oraz .

W momencie otrzymania chrztu duchem nie stajemy się rzeczywiście doskonali w charakterze. Dążenie do tego celu jest naszym zadaniem. jest nam dany po to, abyśmy 'dopełnili' w sobie tę sprawiedliwość, której nam jeszcze do pełni Chrystusowej brakuje (Ef. 4:13; ). W takiej pozycji jesteśmy jednak zupełnie odsłonięci przed Boską sprawiedliwością, która domaga się śmierci dla grzesznika (Ez. 18:4). Adamowy wyrok śmierci został z nas zdjęty, ofiara Chrystusa została przez nas wykorzystana, jesteśmy bowiem "poświęceni przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz uczynioną" ( BG), narodziliśmy się na nowo w duchu... i nadal grzeszymy. Gdybyśmy nie mieli w tym stanie ochrony, pierwszy grzech, który byśmy popełnili, zaprowadziłby nas na śmierć wieczną bez odkupienia. Dlatego, aby zbawić swój Kościół całkowicie - nie tylko wybawić spod potępienia w Adamie, ale także doprowadzić do doskonałości i nagrody w chwale niebiańskiej - nasz Pan wstawia się za nim do Boga, ochrania nas do momentu, kiedy już tego wstawiennictwa nie będziemy potrzebować, lub do momentu, kiedy okażemy się go niegodni i wówczas rzeczywiście zmierzymy się z konsekwencjami samowolnego grzechu we wtórej śmierci (Hbr. 6:4-6, 10:26-29).

ORĘDOWNICTWO W CIELE CHRYSTUSOWYM

Technikalia tego, w jaki sposób Jezus oręduje za swoim Kościołem do Ojca, nie zostały nam objawione. Nie musimy sobie jednak wyobrażać, że nasz Pan przychodzi do Ojca i szepcze Mu do ucha. Istotne jest, dlaczego Jezus może orędować za nami i dlaczego to orędownictwo jest skuteczne. Przede wszystkim dlaczego orędownictwo jest nam potrzebne - upadły człowiek nie potrzebuje orędowania, ponieważ już znalazł się pod potępieniem. Orędowanie jest potrzebne tam, gdzie potępiający wyrok jeszcze nie zapadł. Tym jedynym tego rodzaju przypadkiem jest stanowisko nowego stworzenia, które rodzi się przez pokutę i nawrócenie do Boga człowieka, który odtąd rezygnuje z grzechu, a zwraca się ku Bożej sprawiedliwości. W tym akcie ponownego narodzenia Bóg udziela nam zadatku swego ducha, abyśmy mieli na czym budować nasz nowy charakter, rozwijając ten początkowy kapitał aż do pełnej miary ducha rozwiniętego na obraz Jezusa Chrystusa (; ; ).

I w tym miejscu pojawia się potrzeba orędownictwa. Ponieważ zostaliśmy stworzeni od nowa z świętego ducha Bożego, Boska sprawiedliwość wymaga od nas świętego postępowania. Tymczasem obciążenie słabościami ciała sprawia, że potykamy się również w stanie zrodzenia z ducha. Abyśmy nie zostali przez te przydarzające się upadki odrzuceni od łaski, na scenę wkracza nasz Pan ze swoją misją orędownictwa. Jej istotę bardzo celnie opisał apostoł Paweł w Rzym. 8:26,27 - "Podobnie i Duch wspiera nas w niemocy naszej; nie wiemy bowiem, o co się modlić, jak należy, ale sam Duch wstawia się za nami w niewysłowionych westchnieniach. A Ten, który bada serca, wie, jaki jest zamysł Ducha, bo zgodnie z myślą Bożą wstawia się za świętymi" (BW). Zwłaszcza kluczowy wydaje się werset 27: Bóg, "który bada serca, wie, jaki jest zamysł Ducha, bo zgodnie z myślą Bożą wstawia się za świętymi".

Biblia porównuje rozwój nowego stworzenia do rozwoju człowieka. Najpierw mają miejsce narodziny, kiedy pojawiamy się na tym świecie nie w pełni rozwoju, ale słabi i niedoświadczeni. Podobnie nowe stworzenie - chrzest duchem w elemencie zrodzenia z ducha jest początkiem duchowego rozwoju. Nie od razu osiągamy 'miarę wzrostu właściwą pełni Chrystusowej', ale raczej "przez miłość wzrastajmy we wszystkim ku temu, który jest głową, ku Chrystusowi" (Ef. 4:13-15 NW; Hbr. 5:11-14; 1 Pt. 2:2). Stan duchowego niemowlęctwa implikuje także upadki zanim nauczymy się poprawnie chodzić w prawdzie, i o tym Bóg, a także nasz Pan dobrze wiedzą. Istotne jest, że Bóg "wie, jaki jest zamysł Ducha" nowego stworzenia, które, nawet upadając, dąży naprzód do osiągnięcia tej wymaganej od niego pełni charakteru Chrystusowego. Jeśli pozostajemy "zgodnie z myślą Bożą" na kursie naszego poświęcenia, nasz Pan rozpozna w nas swojego ducha i będzie nas wpierał, abyśmy ten cel 'całkowitego zbawienia' mogli osiągnąć.

---

Warto jednak zwrócić także uwagę na element prośby. Paweł mówi w Rzym. 8:26, że wstawiennictwo ducha wynika z faktu, że "nie wiemy, o co się modlić, jak należy". Greckie entygchano przetłumaczone w Hbr. 7:25 jako 'wstawiać się' lub 'orędować' znaczy nie tylko 'prosić za kimś', a ten sens zwykle łączymy z orędownictwem, ale także 'prosić o coś'. Zatem chociaż sami do końca możemy nie wiedzieć, co jest nam potrzebne w naszym rozwoju, Bóg bada serce nowego stworzenia i na tej podstawie także widzi, w którym miejscu nasz postęp jest zadowalający, a w którym niedomagamy. I to są właśnie owe 'niewysłowione westchnienia', o których mówi apostoł. Z pewnych braków możemy sobie nie zdawać sprawy, ale Bóg o nich wie i tak pokieruje naszymi doświadczeniami, aby te braki mogły być uzupełnione. O tym też czytamy w kolejnym, 28 wersecie: "A wiemy, że Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Boga miłują, to jest z tymi, którzy według postanowienia jego są powołani" (Rzym. 8:28 BW).

Wyobrażamy sobie orędowanie naszego Pana jako sytuację, w której Bóg chciałby już zgładzić grzeszące nowe stworzenie, ale przychodzi Jezus i prosi, aby je oszczędzić, bo jest w nim jeszcze ciągle Chrystusowy duch. Jeśli jednak uwzględnimy sens Rzym. 8:26-28, orędownictwo nabiera znacznie szerszego znaczenia. Nie chodzi bowiem tylko o oszczędzenie grzesznika, ale także takie jego prowadzenie poprzez rozmaite doświadczenia wiary, aby te nasze braki mogły być uzupełnione. Orędując za nami, nasz Pan działa jako namiestnik Ojca, który jest dla nas "mądrością od Boga i sprawiedliwością, i poświęceniem, i odkupieniem", udzielając nam niezbędnych doświadczeń i pouczeń ( BW). Zakończenie orędownictwa w tym sensie będzie wcześniej lub później miało miejsce wobec każdego z wybranych. Ważne jest, abyśmy wcześniej dotarli do celu 'całkowitego zbawienia' i jako moralnie doskonałe istoty, mogli otrzymać dar życia.


Słowa kluczowe: Hbr. 7:25, Jezus Chrystus, usprawiedliwienie, zbawienie, orędownictwo
 
Przekłady wykorzystane w komentarzu Biblijnym:
NW - przekład Nowego Świata
BT - Biblia Tysiąclecia
BG - Biblia Gdańska
BW - Biblia Warszawska
GP - Grecko-Polski Nowy Testament, wyd. Vocatio
 
Data publikacji:
Ostatnia aktualizacja: 27-03-2016


komentarzbiblijny.pl