komentarzbiblijny.pl

Strona współpracuje z popularnymi przeglądarkami. Jeśli nie wyświetla się poprawnie w wersji desktop, skorzystaj z wersji mobilnej.

jesteś tutaj: > > > >


Komentarz do Kol. 1:13 [przeniesienie do Królestwa Chrystusa]

"On nas wyzwolił spod władzy ciemności i przeniósł do królestwa swego umiłowanego syna." (NW)

Streszczenie komentarza: rządy ciemności to rządy szatana oparte na grzechu, błędzie i światowości. Bóg już dzisiaj wyzwala spod władzy przeciwnika wybranych: tych, których poświęcił w śmierć z Jezusem Chrystusem i wzbudził jako duchowe 'nowe stworzenia'.

Apostoł Paweł w powyższym tekście rysuje podział na dwa królestwa, dwa porządki rzeczy. Drugi nazwany jest przez Pawła bezpośrednio Królestwem Chrystusa, choć to, w jaki sposób niektórzy już zostali do niego przeniesieni, będzie także elementem komentarza. Czym jest natomiast 'władza ciemności', można się domyślać bez głębszego badania. Warto jednak przyjrzeć się kilku kontekstom Biblijnym, które rzucą na ten temat nieco więcej światła.

WŁADZA CIEMNOŚCI

Precyzyjne rozpoznanie zakresu i istoty 'władzy ciemności' ma dla powołanych duże znaczenie. Będąc "synami światła i synami dnia", mamy być daleko od ciemności i jej spraw (1 Tes. 5:5 NW; 1 Jn. 1:5-7). Ciemność jest w Biblii utożsamiana z błędem i grzechem, na co wyraźnie wskazuje m.in. 2 Kor. 6:14, gdzie apostoł Paweł zestawia ciemność z bezprawiem. Podobne utożsamienie ciemności z nieprawością czyni nasz Pan, mówiąc, że "ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków" (Jn. 3:19,20 BT). Z kolei apostoł Jan utożsamia światło z miłością, a ciemność z nienawiścią: "Kto twierdzi, że żyje w światłości, a nienawidzi brata swego, dotąd jeszcze jest w ciemności. Kto miłuje swego brata, ten trwa w światłości i nie może się potknąć. Kto zaś swojego brata nienawidzi, żyje w ciemności i działa w ciemności, i nie wie, dokąd dąży, ponieważ ciemności dotknęły ślepotą jego oczy" (1 Jn. 2:9-11 BT).

Rządy ciemności są niewątpliwie domeną szatana, przeciwnika Bożego. Błędem jest jednak przyjęcie, że ta domena rządów diabła rozciąga się poza naszym zasięgiem, w jakimś zakątku kosmosu czy niedostępnej duchowej rzeczywistości. Mamy w końcu oświecony wiek XXI, wysokie standardy humanitaryzmu, a wokół chrześcijaństwo. Władztwo diabła nie jest jednak wcale tak daleko, jak chcielibyśmy myśleć. Wprost przeciwnie, o szatanie czytamy w proroctwie Apokalipsy, że "zrzucony został na ziemię, a z nim zostali zrzuceni jego aniołowie" (). Ten sam werset mówi także o tym, co jest głównym zajęciem diabła: "wprowadza w błąd całą zamieszkałą ziemię" (NW).

Działanie przeciwnika jest bardzo skuteczne. Apostoł Jan pisze, że "cały świat podlega mocy niegodziwca" (1 Jn. 5:19 NW). Nie tylko jednak rządy i władza tego systemu rzeczy leżą w mocy diabła (Mt. 4:8; Jn. 12:31, 14:30). Apostoł Paweł nazywa go 'bogiem tego systemu rzeczy', który "zaślepił umysły niewierzących, aby nie mogło przeniknąć oświecenie chwalebną dobrą nowiną o Chrystusie" (2 Kor. 4:4 NW). Jego wpływ jest bardzo powszechny także wśród milionów ludzi, których zwodzi fałszywą religią, filozofią, stylem życia. 'Mądrość tego świata' jest potężnym narzędziem w ręku przeciwnika nie tylko zakrywającym przed oczami milionów prawdę Biblijną, ale jednocześnie czyniącym ludzi - cały świat ludzkości - tym bardziej podatnym na wpływ diabła, który jest "kłamcą i ojcem kłamstwa" (Jn. 8:44 NW).

Świat to jednak nie tylko ludzie. W 1 Jn. 2:15-17 apostoł Jan utożsamia "świat" z powszechną postawą, sposobem życia i myślenia. "Nie miłujcie świata ani tego, co na świecie", pisze Jan. "Jeżeli ktoś miłuje świat, nie ma w nim miłości do Ojca; ponieważ wszystko na świecie - pragnienie ciała i pragnienie oczu, i popisywanie się swoimi środkami do życia - nie pochodzi od ojca, lecz pochodzi od świata. Ponadto świat przemija i tak jest z jego pragnieniem, ale kto wykonuje wolę Boga, ten pozostaje na wieki" (NW). W związku z tym apostoł Paweł napisze o 'duchu świata' - przeważającej postawie i sposobie myślenia, które są jednocześnie bardzo odległe od wzorca Bożego (1 Kor. 2:12 NW). W tym też sensie mówi Jakub, że "przyjaźń ze światem jest nieprzyjaźnią z Bogiem" (Jak. 4:4 NW). Człowiek wiary nie staje się wrogiem ludzi, ale musi być daleki od postaw i wzorców, którym ci ludzie są w znacznym stopniu oddani.

Tak więc szatan jest rzeczywistym władcą tego świata. Jego 'władza ciemności' sięga nie tylko zastępów niegodziwych, zwiedzionych duchów (Ef. 6:12), ale także serc ludzi, którzy "nie znają Boga ... [i] nie są posłuszni dobrej nowinie o naszym Panu, Jezusie" (2 Tes. 1:8). Podstawowym narzędziem władzy szatana jest kłamstwo - nauczaniem błędów o Bogu, Jego planie i charakterze, podporządkował sobie cały rodzaj ludzki, doprowadzając człowieka do grzechu i odpadnięcia od społeczności z Bogiem. W tym stanie znajduje się obecnie ogół ludzi, choć badany Kol. 1:13 wskazuje, że jest grupa osób, które zostały z tego stanu wyzwolone i 'przeniesione' do Królestwa Chrystusa.

WYZWOLENIE SPOD WŁADZY CIEMNOŚCI

Znaczenie wyzwolenia spod władzy szatana stanie się jasne wówczas, kiedy będziemy mieli jasny obraz tego, na czym wspomniana niewola polega. Poprzedni śródtytuł wymienił jej istotne elementy. Przede wszystkim elementem władzy diabła jest nauczanie błędu, i to już od samego początku w Edenie. Trzy wypowiedziane tam kłamstwa zostały przez wieki rozwinięte w wielką ilość systemów religijnych i filozoficznych, które do dziś utrzymują w niewiedzy i opartym na niej błędnym postępowaniu miliony ludzi. Drugim elementem, który pojawił się natychmiast w momencie przyjęcia przez Ewę kłamstwa, jest grzech, czyli postępowanie niezgodne z Boskim prawem (1 Jn. 3:4). Na tych dwóch podstawach szatan zbudował swoje imperium, pod które podbił cały rodzaj ludzki.

W badanym Kol. 1:13 czytamy jednak, że Bóg "nas wyzwolił spod władzy ciemności". Wyzwolenie to musi obejmować, i faktycznie obejmuje, usunięcie wpływu diabła, szczególnie w dwóch wspomnianych aspektach, tzn. musi nastąpić uwolnienie od błędu i od grzechu, który jest jego skutkiem. Narzędziem usunięcia wpływu diabła w tych dwóch elementach jest ofiara Jezusa Chrystusa. W jaki zatem sposób ofiara naszego Pana usuwa błąd - tutaj trzeba odwołać się do tego, co jest jej istotą. Podkreślając znaczenie ofiary życia, tradycyjna teologia zupełnie pomija to, co rzeczywiście było celem służby Jezusa Chrystusa. On sam nie mówi, że przyszedł oddać życie, ale przyszedł wydać świadectwo o prawdzie (Jn. 18:37; zobacz wykład Biblijny ""). Cena życia była konsekwencją realizacji tego podstawowego celu, ale nie celem samym w sobie. Wydając świadectwo, nasz Pan dostarczył podstawowego narzędzia służącego obaleniu błędów diabła, a przez to także obaleniu jego królestwa.

Oczywiście, samo świadectwo nie wyczerpuje tematu. Świadectwo jest, a miliony ludzi i tak nie zwracają na nie uwagi. Potrzebna jest bowiem nie tylko wiedza, ale także motywacja do działania zgodnego z tą wiedzą. Takim podstawowym motywatorem jest pobożność - miłość obowiązkowa człowieka do Boga. To pobożność sprawia, że przez pokutę odwracamy się od grzechu i zwracamy się do Boga przez Jezusa Chrystusa. To jest pewne minimum wymagane od każdego człowieka (Dzieje 17:30). Ludzie, którzy reagują na Ewangelię, znajdują wsparcie w Bożym Słowie, Bożym duchu i społeczności powołanych, aby ten proces wyzwalania spod władzy szatana mógł postępować naprzód. Niemniej jego dokończenie wymaga czegoś więcej niż tylko poczucie obowiązku względem Boga, a mianowicie wymaga działania 'miłości Chrystusa' - miłości ofiarniczej, która sprawia, że w naszym postępowaniu wychodzimy daleko poza to niezbędne minimum, stawiając swoje ciała na ofiarę dla prawdy, jak to uczynił nasz Pan (; ).

Wyzwolenie spod władzy diabła wymaga zatem tych dwóch elementów: znajomości prawdy i motywacji do jej stosowania w postaci miłości obowiązkowej (pobożności) lub ofiarniczej miłości agape. Tak się natomiast składa, że te dwa elementy składają się na to, co nazywamy wiarą. Dlatego Biblia oświadcza, że "Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu" (Hbr. 11:6 BT). Wiara prowadzona pobożnością to minimum - ale minimum, które jest w naszych rękach - aby znaleźć uznanie w oczach Pana Boga. Wybrani, którzy to minimum spełnią, zostają obdarzeni miłością poświęcającą, aby mogli swoje ukształtowanie na obraz Jezusa Chrystusa dopełnić i uzyskać związane z tym stanowisko w przygotowanym przez Boga dziedzictwie (, ).

Konsekwencją powyższego jest także uzasadnione stwierdzenie - ale i codzienna obserwacja - że gros ludzi z ofiary naszego Pana dzisiaj nie korzysta. Cały świat, jak zostało to dowiedzione wieloma tekstami Biblijnymi, leży obecnie w mocy złego. Choć ofiara Jezusa została przygotowana na rzecz każdego człowieka (1 Tm. 2:6; Hbr. 2:9; 1 Pt. 2:24), obecnie jest ona zastosowana za niewielu tych, którzy są przez Boga wyzwalani, zgodnie z Kol. 1:13,14. Jeśli odkupienie polega na dostarczeniu przez Jezusa Chrystusa przykładu służby dla prawdy i życia zgodnego z prawdą, wykorzystanie jego ofiary oznacza wykorzystanie wzoru postępowania, jaki dostarczył Pan. To się dziś nie dzieje w znacznej większości przypadków, ponieważ nie jest spełniony podstawowy warunek, o którym była mowa, tj. warunek wiary. Niemniej Pismo św. zapewnia, że to odkupienie jest za każdego człowieka i każdy we właściwym czasie - w tym systemie rzeczy lub w przyszłym - z tego daru skorzysta (Jl. 3:1,2 BT; ).

PRZENIESIENIE DO KRÓLESTWA CHRYSTUSA

Mówiąc o przeniesieniu do Królestwa w badanym Kol. 1:13, apostoł Paweł używa czasownika methistemi (gr. przenieść, przestawić) w czasie przeszłym dokonanym, a więc nie ma wątpliwości, że ta czynność już stała sie faktem: "on nas ... przeniósł do Królestwa". Nie jest to jednak odosobnione tego rodzaju stwierdzenie w Nowym Testamencie. W Paweł mówi, że "nasze obywatelstwo jest w niebiosach" (NW). Podobnie w Hbr. 12:22 apostoł mówi: "Ale wy przystąpiliście [ponownie czas przeszły] do góry Syjon i do miasta Boga żywego, Jerozolimy niebiańskiej, i do miriadów aniołów..." (NW). Jesteśmy więc przeniesieni do Królestwa, staliśmy się jego obywatelami i cieszymy się społecznością samego Boga w Jego stolicy. Jeśli jednak we wszystkich cytowanych tekstach znajdujemy formy zaimkowe - my, nas, nasze - trzeba przede wszystkim dobrze tę grupe zidentyfikować.

Kogo apostoł Paweł ma na myśli, on sam wyjaśnia w adresie listu do Kolosan: "świętych oraz wiernych braci w jedności z Chrystusem" (Kol. 1:2 NW). Bycie w jedności z Chrystusem oznacza tutaj nic innego jak tylko bycie członkiem Ciała Chrystusowego (1 Kor. 12:12,27; ). O tym, że członkostwo w Ciele Chrystusowym rzeczywiście oznacza nasze przebywanie w Jerozolimie niebiańskiej, w mieście Boga żywego w Jego Królestwie, najwyraźniej pisze Paweł także w .

Nasze przeniesienie do Królestwa i przebywanie w nim ma charakter duchowy, podobnie jak nasze członkostwo w Ciele Chrystusowym. "... bo też w jednym Duchu wszyscy zostaliśmy ochrzczeni w jedno ciało," pisze Paweł, "czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni, i wszyscy zostaliśmy napojeni jednym Duchem" (1 Kor. 12:13 BW). Nie z przypadku wspomina Paweł w tym kontekście o chrzcie. Tych, którzy będą przeniesieni do Królestwa Bożego i zaliczeni jako członkowie Ciała Chrystusowego, wybiera Bóg, a wybierając ich, udziela im chrztu w duchu świętym. Chrzest wodny jest odzwierciedleniem tego, co Bóg czyni dla swoich wybranych: poświęca ich, zanurzając w śmierć z Jezusem Chrystusem, a jednocześnie podnosi ze śmierci do nowego życia jako "nowe stworzenie", stworzone z ducha świętego (, 3:5; ; ).

Wybranie nas przez Boga ma dla naszego dalszego życia przeogromne konsekwencje. Poświęcenie jest de facto aktem ofiarowania wybranych, złożenia na śmierć ich ludzkiego życia, a wraz z nim wszystkich ziemskich spraw. Od tego momentu staje się ważne jedynie 'pozyskanie Chrystusa' (). W tym akcie ofiarowania jesteśmy przez Boga wyposażeni w zalążek nowego życia duchowego. "On też położył na nas swą pieczęć i dał w nasze serca ducha - zadatek tego, co ma przyjść" ( NW). Mając ten zadatek, stajemy się pełnoprawnymi dziećmi Bożymi, "A jeśli dziećmi, to i dziedzicami, dziedzicami Bożymi, a współdziedzicami Chrystusa" ( BW).

Nasze przeniesienie do Królestwa jest nie tylko istotą nauki Nowego Testamentu, ale także jedną z najpiękniejszych nauk Biblijnych. Będąc jeszcze w ciele, z pozoru niczym się nie wyróżniający, dzięki powołaniu i wybraniu nas przez Boga stajemy się 'nowymi stworzeniami' - Bóg przyjmuje nas za swoich synów, czyni dziedzicami swego Królestwa i obdarza swoim duchem. Choć ciągle jesteśmy na tej ziemi, z punktu widzenia Boga już do niej nie należymy. Jesteśmy członkami Jego Królestwa, współkrólami z Jego synem i oczekujemy zmartwychwstania do duchowej natury na poziomie Boskim, jeśli tylko dokończymy naszą ofiarę i zostanie ona przyjęta przez Boga ().

Wszystko, o czym mówi niniejszy komentarz Biblijny, w zwięzły, ale jednocześnie bardzo bogaty sposób opisuje apostoł Paweł w : "Ponadto [Bóg ożywił] was, chociaż byliście martwi w waszych wykroczeniach i grzechach, w których swego czasu chodziliście według systemu rzeczy tego świata, według władcy mocy powietrza - ducha działającego teraz w synach nieposłuszeństwa. Tak, wśród nich my wszyscy swego czasu postępowaliśmy zgodnie z pragnieniami naszego ciała, spełniając zachcianki ciała i myśli, i byliśmy z natury dziećmi srogiego gniewu, tak jak pozostali. Ale Bóg, który jest bogaty w miłosierdzie, ze względu na swą wielką miłość, którą nas umiłował, ożywił nas wespół z Chrystusem, i to wtedy, gdy byliśmy martwi w wykroczeniach - zostaliście wybawieni dzięki niezasłużonej życzliwości - i razem nas wskrzesił, i posadził nas razem w miejscach niebiańskich w jedności z Chrystusem Jezusem... " (NW).

Dawniej byliśmy ludźmi "ze świata", pod wyrokiem śmierci, zanurzeni w grzechu i błędzie, "spełniając zachcianki ciała i myśli, i byliśmy z natury dziećmi srogiego gniewu, tak jak pozostali" (Ef. 2:3 NW). Jak wielką zmianę przynosi Boże powołanie i Boże wybranie - w powołaniu jesteśmy usprawiedliwieni przez wiarę, w wybraniu obdarzeni duchem świętym i przyjęci za duchowych synów Boga i dziedziców - nie poddanych - Jego Królestwa! Warto nad tymi błogosławieństwami rozmyślać, abyśmy mogli właściwie ocenić nie tylko naszą relację z Bogiem, ale także nasze obowiązki i cel naszego powołania, "tak jak nas wybrał ... abyśmy w miłości byli wobec niego święci i bez skazy" ( NW).


Słowa kluczowe: Kol. 1:13, zbawienie
 
Przekłady wykorzystane w komentarzu Biblijnym:
BT - Biblia Tysiąclecia
NW - przekład Nowego Świata
BW - Biblia Warszawska
 
Data publikacji:
Ostatnia aktualizacja: 28-09-2017


komentarzbiblijny.pl