komentarzbiblijny.pl

Strona współpracuje z popularnymi przeglądarkami. Jeśli nie wyświetla się poprawnie w wersji desktop, skorzystaj z wersji mobilnej.

jesteś tutaj: > > > >


Komentarz do Kol. 1:9-12 [gnosis, synesis, sofia, epignosis]

"Przeto i my od dnia, w którym to usłyszeliśmy, nie przestajemy za was się modlić i prosić [Boga], abyście doszli do pełnego poznania Jego woli, w całej mądrości i duchowym zrozumieniu, abyście już postępowali w sposób godny Pana, w pełni Mu się podobając, wydając owoce wszelkich dobrych czynów i rosnąc przez głębsze poznanie Boga. Niech moc Jego chwały w pełni was umacnia do [okazywania] wszelkiego rodzaju cierpliwości i stałości. Z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w światłości." (BT)

Streszczenie komentarza: apostoł Paweł wymienia w Kol. 1:9-12 szereg elementów, które składają się na duchowy wzrost powołanych. Ten wzrost osiągamy "przez głębsze poznanie Boga", na które składa się zarówno wpływ ducha Bożego na nasz umysł, uzdalniający nas w pojmowaniu prawdy, jak i wydawanie dzięki temu właściwych owoców ducha, szczególnie wymienionych przez Pawła cierpliwości (gr. makrothymia - długie znoszenie nieprzyjaznych postaw innych ludzi) i stałości (gr. hypomone - trwanie w obliczu niesprzyjających czynników zewnętrznych). Niniejszy komentarz poświęca wiele miejsca zwłaszcza kwestii poznania, wskazując, że odbywa się ono na czterech poziomach, począwszy od wiedzy (gr. gnosis), poprzez umiejętność interpretacji (gr. synesis) i praktycznego działania (gr. sofia), a na budowie charakteru na wzór Chrystusa skończywszy (gr. epignosis).

W 1 Tes. 4:3 apostoł Paweł podkreśla, że celem w powołaniu jest nasze uświęcenie - przemiana własnej osobowości na wzór Jezusa Chrystusa. Mamy się stać "na wzór obrazu Jego Syna, aby On był pierworodnym między wielu braćmi" ( BT) - abyśmy, osiągnąwszy właściwy stopień duchowego pokrewieństwa z naszym Panem, mogli zostać zaliczeni do grona jego "braci" jako nowy duchowy naród, "Izrael Boży" (Gal. 6:16; 1 Pt. 2:9). Z tym tematem związany jest także tekst Kol. 1:9-12.

"... W CAŁEJ MĄDROŚCI I DUCHOWYM ZROZUMIENIU"

Aby stać się braćmi Chrystusa, potrzebujemy rozwinąć w sobie ten rodzaj myślenia i osobowości, który był manifestowany w naszym Panu (1 Pt. 2:21,22; Ef. 4:22-24; ). W związku z tym apostoł Paweł wymienia w badanym fragmencie listu do Kolosan elementy tej nowej osobowości w Chrystusie, z których każdy musi być obecny w powołanych, abyśmy mogli stawić się przed Panem "ludźmi nienagannymi i niewinnymi, dziećmi Bożymi bez skazy" (Flp. 2:15). Charakterystycznym elementem wypowiedzi Pawła jest położenie szczególnego akcentu na intelektualny składnik naszej duchowej osobowości. W jednym zdaniu pojawiają się aż trzy różne greckie słowa związane z intelektem, w tym jedno wymienione jest dwukrotnie: "abyście doszli do pełnego poznania [gr. epignosis] Jego woli, w całej mądrości [gr. sofia] i duchowym zrozumieniu [gr. synesis], ... rosnąc przez głębsze poznanie [gr. epignosis] Boga" (Kol. 1:9,10).

Rozróżnienie, które tutaj czyni Paweł, nie jest przypadkowe, nie chodzi bowiem o zdolności intelektualne jako takie. Najbliżej tego znaczenia jest synesis, oznaczające rozum, zrozumienie, czy inteligencję, a więc dotyczące przede wszystkim umiejętności logicznego myślenia, łączenia faktów, odczytywania kontekstów, etc. (Łk. 2:47; 1 Kor. 1:18,19; Ef. 3:4; Kol. 2:2; 2 Tm. 2:7). Apostoł podkreśla jednak, że jest nam potrzebne synesis 'duchowe'. Nie chodzi tutaj o umiejętność, którą posiada każdy inteligentny człowiek. Dużo miejsca temu tematowi poświęcił Paweł w 2 rdz. listu 1 do Koryntian. 'Mądrość ludzka', jak ją określa Paweł, może wystarczyć na pewnym poziomie, jednak aby móc badać "głębokie sprawy Boże", niezbędny jest wpływ świętego ducha Bożego. Mądrość Boża ukryta jest "w świętej tajemnicy", której dostrzeżenie i właściwe odczytanie w Biblii wymaga użycia klucza - wpływu ducha św., "abyśmy znali to, co zostało nam życzliwie dane przez Boga" (1 Kor. 2:5-14; 1 Jn. 5:20).

Równolegle z synesis wymienia Paweł sofia, czyli mądrość. Przechodzimy więc niejako jeden poziom wyżej. Sofia bowiem to nie tylko intelekt, logika, wnioskowanie, ale także umiejętność działania, wprowadzania wiedzy w czyn. W związku z tym Jakub napisze, że "mądrość z góry jest przede wszystkim nieskalanie czysta, następnie usposobiona pokojowo, rozsądna, gotowa okazać posłuszeństwo, pełna miłosierdzia i dobrych owoców, nie czyni stronniczych wyróżnień, nie jest obłudna" (Jak. 3:17 NW). Charakterystyka sofia podana przez Jakuba, co ciekawe, w ogóle pomija element intelektualny, przenosząc cały ciężar znaczenia na zewnątrz, na nasze postępowanie i relacje. "Mądrość z góry" nie jest przy tym naszym własnym produktem - jej podstawą są zasady wypływające z synesis, treści Słowa Bożego rozumianego przez pryzmat działania ducha Bożego w powołanych.

CZTERY POZIOMY POZNANIA

W Słowie Bożym zarysowane są cztery swoiste poziomy poznania. Bazą, na której buduje się mądrość Boża w powołanych, jest wiedza, znajomość Słowa Pańskiego. Sens znajomości treści Pism zawarty jest w greckim gnosis, które, choć nie występuje w badanym Kol. 1:9-12, znajdziemy w wielu innych tekstach, m.in. Łk. 1:76,77; Rzym. 11:33, 15:14; 1 Kor. 1:4-6, 12:8, 13:2; 2 Kor. 2:14, 4:6; Ef. 3:18,19; ; 1 Tm. 6:20. Znajomość treści Biblijnej nie oznacza jeszcze znajomości prawdy, która jest odkrywana na drodze synesis, czyli umiejętności niesfałszowanej interpretacji (). Mając z kolei synesis, docieramy do zrozumienia nauk Słowa Bożego, które w coraz większym stopniu kształtują nasze życie i postępowanie, co jest istotą sofia, czyli mądrości Bożej. Istnieje w końcu poziom czwarty, który Paweł wymienia w badanym tekście dwukrotnie jako ostateczny cel powołanych: epignosis - poznanie. Apostoł podkreśla, że nasz wzrost w Chrystusie odbywa się "przez głębsze poznanie [epignosis] Boga" (Kol. 1:10), a więc w żadnym wypadku nie możemy tego elementu naszego poświęconego życia zaniedbać.

Epignosis to nic innego jak "umysł Chrystusowy" ( NW). Apostoł Paweł napomina powołanych w Filippi: "Zachowujcie to nastawienie umysłu, jakie było też u Chrystusa Jezusa" (Flp. 2:5 NW). W kolejnych wersetach znajdziemy charakterystykę postawy Jezusa, "który chociaż istniał w postaci Bożej, nie brał pod uwagę zagarnięcia, mianowicie tego, żeby być równym Bogu. Przeciwnie, ogołocił samego siebie i przybrał postać niewolnika, i stał się podobnym do ludzi. Co więcej, gdy się znalazł w kształcie człowieka, ukorzył się i stał się posłuszny aż do śmierci, i to śmierci na palu męki" ( NW). Poznanie Chrystusa oznacza więc przyjęcie postawy takiej, jaka towarzyszyła także jemu samemu podczas ziemskiej służby - postawy całkowitego poświęcenia i oddania się na czynienie woli Bożej (por. Ef. 4:13; ; Kol. 3:10).

Ten element jest także wyraźnie zaznaczony przez Pawła w 12 rdz. listu do Rzymian. W pierwszych słowach apostoł zachęca do wykonywania przez wybranych całkowitego poświęcenia Bogu, "abyście oddali swoje ciała jako ofiarę żywą, świętą, na świętą służbę pełnioną waszą zdolnością rozumowania" ( NW). Nasza rozumna służba to jednak nie tylko wiedza, ale także doświadczenie uświęcenia, "ale się przemieniajcie przez przeobrażanie swego umysłu, abyście sami doświadczyli, co jest dobrą i miłą, i doskonałą wolą Bożą" (Rzym. 12:2 NW). A więc istotą poświęcenia - ofiarowania naszych usprawiedliwionych ciał - jest nie tyle, czy nie tylko, właściwe pojmowanie nauki Biblijnej, choć ma ono znaczenie fundamentalne, ale postawa, 'przemienianie' siebie na obraz Chrystusa w oddaniu się Bogu (). Nasz charakter musi ulegać ciągłej, stopniowej zmianie. W wyniku naszej rozumnej służby - badania i używania Słowa Bożego - 'przeobrażamy nasz umysł', a w konsekwencji także nasze charaktery i sposób działania.

O tym, że gnosis, synesis oraz sofia są elementami epignosis, ale w żadnym sensie jej nie wyczerpują, najlepiej może świadczyć . Apostoł Piotr wymienia szereg elementów, które mamy dodawać do naszego charakteru, wśród których wymienia m.in. gnosis - wiedzę, i arete - męstwo, nadzieję, jako elementy Boskiego przymiotu mądrości. Sofia bowiem, jak zostało to wcześniej zaznaczone, to wiedza połączona z działaniem, postępowanie zgodnie z tym, czego się uczymy. Tak rozumiana mądrość wymaga nie tylko zrozumienia, wiedzy, ale także odwagi w ich stosowaniu. Co ciekawe jednak, obok mądrości Piotr wymienia także elementy mocy, sprawiedliwości, a także miłość agape. Dopiero mając te cztery pierwszorzędne przymioty charakteru Boga w sobie, możemy być pewni, że nie staniemy się "bezczynni albo bezowocni pod względem dokładnego poznania [epignosis] naszego Pana" (2 Pt. 1:9 NW).

Zatem istotnymi elementami poznania Chrystusa, obok mądrości, są także wiara (wspomniana na początku "listy" Piotra w wersecie 5), moc, miłość i sprawiedliwość. Epignosis w szerokim znaczeniu dotyczy więc całości naszego charakteru. "Umysł Chrystusowy" to nie tylko wartość intelektualna, ale także wypływająca z niej postawa poddania się całkowicie woli Ojca, a w konsekwencji nasze pełne uświęcenie (1 Tes. 4:3,7; zobacz komentarz Biblijny do ).

"... ABYŚCIE JUŻ POSTĘPOWALI W SPOSÓB GODNY PANA"

Nasze uświęcenie to więc nie tylko wiedza (gnosis) czy umiejętność interpretacji Słowa Bożego zgodnej z wolą Pana (synesis). Rzeczywiście, te rzeczy są podstawą i warunkiem czynienia postępów w uświęceniu. Bez dokładnej znajomości Pisma św. możemy jedynie służyć Bogu według własnego "tak mi się wydaje", ale takie postępowanie nie znajduje uznania w oczach Boga, co więcej, jest przez naszego Pana nazywane "bezprawiem" (Mt. 7:22,23). Mając jednak tę podstawę zrozumienia, a także niezbędną wiarę daną nam przez Boga, musimy wykorzystać ten kapitał w celu zbudowania nowej osobowości, która będzie się w pełni zgadzała ze wzorem pozostawionym nam przez Pana (Kol. 3:9,10; Hbr. 12:1,2).

Wyraźnie nawiązuje do tego także apostoł Paweł w badanym tekście, pisząc "nie przestajemy za was się modlić i prosić [Boga], abyście doszli do pełnego poznania Jego woli ... abyście już postępowali w sposób godny Pana, w pełni Mu się podobając" (Kol. 1:9,10). Nasze dojście do "pełnego poznania" ma więc swój wyraźnie zaznaczony cel: postępowanie w pełni zgodne z wolą Boga. Wiedza jest bez wartości, jeśli nie buduje w nas charakteru na obraz Jezusa Chrystusa, sam charakter zaś manifestuje się w naszych uczynkach. Tych dwóch elementów nie można od siebie oddzielić - nie mogę powiedzieć, że mam epignosis - poznanie Chrystusa - bez jednoczesnego przynoszenia dobrych owoców, ponieważ byłoby to najlepszym dowodem na to, że do znajomości Pana ciągle jest mi bardzo daleko (Jn. 15:1-10; Jak. 4:17; 1 Jn. 3:6-8).

"NIECH MOC JEGO CHWAŁY W PEŁNI WAS UMACNIA DO [OKAZYWANIA] WSZELKIEGO RODZAJU CIERPLIWOŚCI I STAŁOŚCI"

Określenie "moc Jego chwały" najwyraźniej odnosi się do działania świętego ducha Bożego w powołanych. Taki wniosek wypływa m.in. z porównania Kol. 1:11 z Ef. 3:14-16, gdzie apostoł Paweł modli się, "żeby on [Bóg] stosownie do bogactwa swej chwały dał wam mocą przez swego ducha stać się potężnymi w człowieku, jakim jesteście wewnątrz" (NW). 'Człowiek, jakim jesteśmy wewnątrz', to nic innego jak tylko nasza nowa osobowość, "nowe stworzenie", którym stają się wszyscy, którzy są przez Boga poświęceni i zrodzeni z ducha św. (; ; Gal. 6:15).

Elementami tej nowej osobowości stworzonej w duchu św. są zarówno zrozumienie nauki Biblijnej, jak i rozwijanie w sobie przymiotów Boskiego charakteru. Na znaczenie ducha dla naszej znajomości Słowa Bożego wskazuje Paweł w Ef. 4:23, określając go mianem 'siły pobudzającej wasz umysł' (NW), a także we wspomnianym 1 Kor. 2:11-13. Także apostoł Jan pisze, że "Syn Boży przyszedł i obdarzył nas zdolnością umysłu", co najwyraźniej dotyczy ducha św. (1 Jn. 5:20 NW; Jn. 14:15-17, 16:12,13).

Duch św. uzdalnia nas jednak nie tylko do właściwego pojmowania Słowa Bożego, ale także do wydawania odpowiednich owoców - rozwijania w sobie łask charakteru Bożego (Ef. 5:1; Mt. 5:48). W badanym Kol. 1:11 dowiadujemy się, że "moc Jego chwały w pełni was umacnia do [okazywania] wszelkiego rodzaju cierpliwości i stałości" (BT). Tymczasem w oraz przeczytamy, że wspomniane tutaj cierpliwość i stałość są owocami ducha św.

Warto przyjrzeć się znaczeniu tych dwóch rzeczowników, ponieważ ich przywołanie w tym miejscu przez Pawła nie jest przypadkowe. Zarówno cierpliwość, jak i stałość, mają wspólny sens, którym jest trwanie pomimo przeciwności, kontunuacja obranego kursu. Nie inaczej rzecz się ma w przypadku ich greckich odpowiedników. Sensem makrothymia, tłumaczonej tutaj jako stałość, jest nasza niezmnienna postawa w obliczu innych ludzi. W komentarzu do Gal. 5:22,23 napisałem:

... makrothymia jest złożeniem dwóch członów: makros - wielki, oraz thymos oznaczającego gniew, zapalczywość. Sensem makrothymia jest więc powstrzymywanie się od gniewu, tolerowanie czy też długie znoszenie, co najlepiej widać na przykładzie Mt. 18:26,29; Dzieje 26:3; Rzym. 9:22 ... W wielu tekstach jednak makrothymia, a także czasownik makrothymeo, utraciły bezpośredni związek z odwlekaniem gniewu, kładąc akcent na sam fakt oczekiwania czy długiego znoszenia (zob. Hbr. 6:12,15; Jak. 5:10) ... Brak jest w Nowym Testamencie tekstów, które explicite łączyłyby naszą makrothymia ze znoszeniem nieosobowych czynników zewnętrznych, jak np. braki materialne, problemy zdrowotne, itp. Nasza nieskwapliwość, jak oddaje to słowo Biblia Gdańska, dotyczy więc naszych relacji z ludźmi w naszej zdolności długiego znoszenia przeciwnych nam postaw i zachowań.

O ile nasza makrothymia dotyczy powstrzymywania negatywnych reakcji i trwanie w dobrym wobec innych ludzi, hypomone oznacza trwanie wobec czynników zewnętrznych, takich jak trudy, choroby, niepowodzenia, etc. Wniosek taki wypływa nie tylko z użycia hypomone w tekstach Nowego Testamentu (zob. Rzym. 5:3; 2 Kor. 1:6, 6:4; Jak. 1:2,3, 5:11), ale także z faktu, że choć makrothymia przypisywana jest w Piśmie św. Bogu (Rzym. 9:22; 1 Pt. 3:20), który także znosi przeciwne postawy ludzi i zbuntowanych aniołów, nigdzie w Biblii nie znajduje zastosowania wobec Najwyższego hypomone - Bóg, który jest wszechmocny, nie męczy się ani nie trudzi (Rdz. 17:1; Wj. 6:3; Hi. 8:3; Iz. 40:28).

A zatem przywołanie przez Pawła w Kol. 1:11 cierpliwości i stałości nie jest zwykłym powtórzeniem. Mamy w naszym poświęconym życiu przejawiać stałość / cierpliwość zarówno wobec ludzi, jak i wszelkich nieprzyjaznych czynników zewnętrznych. W Hbr. 10:36 Paweł pisze: "Albowiem potrzeba wam wytrwałości [hypomone], abyście po wykonaniu woli Bożej dostąpili spełnienia obietnicy" (NW). Jeśli chcemy dokończyć z powodzeniem nasz bieg w powołaniu i otrzymać królewską koronę wraz z naszym Panem (2 Tm. 4:6-8), moc charakteru wyrażona m.in. w cierpliwości i stałości będzie nam niezbędna do osiągnięcia tego rezultatu.

Do anioła zboru w Filadelfii Jezus kieruje przesłanie, które w tym kontekście nie może być bardziej aktualne. "Ponieważ zachowałeś nakaz mój, by przy mnie wytrwać," mówi nasz Pan, "przeto i Ja zachowam cię w godzinie próby, jaka przyjdzie na cały świat, by doświadczyć mieszkańców ziemi. Przyjdę rychło; trzymaj, co masz, aby nikt nie wziął korony twojej" (Obj. 3:10,11 BW).

"Z RADOŚCIĄ DZIĘKUJCIE OJCU..."

"... który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w światłości" (Kol. 1:12 BT). Miejmy świadomość i wdzięczność jednocześnie dla Boga w tym, że tak hojnie wyposaża nas we wszystko, co dotyczy naszego zbawienia i naszej nadziei. Apostoł Piotr pisze, że "Boska jego moc obdarowała nas wszystkim, co jest potrzebne do życia i pobożności" ( BW). Dzięki Bogu obdarzeni jesteśmy darem ducha św., który pozwala nam nie tylko rozumieć Słowo Boże, ale i kształtować się na obraz naszego Pana w wydawaniu wszelkich dobrych owoców. Dzięki Bogu możemy wzrastać w pełni poznania (epignosis) naszego Pana i mieć dzięki temu nadzieję na uczestnictwo wraz z nim w chwale, "w dziale świętych" (Kol. 1:12 BT).

Co więcej, apostoł Paweł pisze, że nawet nasza wszelka motywacja do pracy w powołaniu pochodzi od Boga (). To nie oznacza, że my tu nie mamy nic do zrobienia. Zaledwie werset wcześniej Paweł pisze, że mamy 'wypracowywać swoje wybawienie z bojaźnią i drżeniem'. Ale jeśli rzeczywiście będziemy wiernie korzystać z tego wszystkiego, co nam Pan chce dać, to nie ma takiej przeszkody, która nas zatrzyma (Rzym. 8:28). "Niech teraz powiedzą ci, którzy boją się Jehowy: 'Bo jego lojalna życzliwość trwa po czas niezmierzony.' Spośród udręk wzywałem Jah; Jah odpowiedział i umieścił mnie w przestronnym miejscu. Jehowa jest po mojej stronie; nie będę się bał. Cóż może mi uczynić ziemski człowiek?" (Ps. 118:4-6 NW).


Słowa kluczowe: Kol. 1:9-12, poznanie, gnosis, synesis, sofia, epignosis, makrothymia, hypomone
 
Przekłady wykorzystane w komentarzu Biblijnym:
BT - Biblia Tysiąclecia
NW - przekład Nowego Świata
BW - Biblia Warszawska
 
Data publikacji:
Ostatnia aktualizacja: 30-11-2014


komentarzbiblijny.pl