komentarzbiblijny.pl

Rekomendowane przeglądarki: Chrome, Firefox, Opera. Jeśli strona nie wyświetla się poprawnie w wersji desktop, skorzystaj z wersji mobilnej.

jesteś tutaj: > > >


Komentarze do Ewangelii Mateusza

Omówione fragmenty: [5:5] [5:40,41] [7:12] [7:13,14] [8:11,12] [10:28] [13:52] [22:1-14] [24:1-14] [24:15-22] [24:23-27] [24:28-31] [24:32-35] [24:36-44] [24:45-51] [25:1-13] [25:31-46] [26:24] [26:26-28] [26:39] [27:46] [28:19,20]

Mt. 5:5

"Błogosławieni cisi, ponieważ oni odziedziczą ziemię" (UBG)

Komentarz: polskie przekłady Biblii często mówią o tych, którzy są cisi, łagodni, pokorni, a nawet w przekładzie Jakuba Wujka - błogosławieni są ci, którzy płaczą. Jest w tym wszystkim sugestia, że z punktu widzenia Królestwa Bożego najlepiej jest być bezsilnym i uległym. Tymczasem greckie słowo praus, które bywa w ten sposób tłumaczone, oryginalnie opisywało ujarzmianie dzikich koni, które następnie wykorzystywano m.in. do celów batalistycznych. Taki koń zachowywał swoje naturalne cechy - swoją 'dzikość', siłę i odwagę - ale dawał się kontrolować jeźdźcy. Metafora ta doskonale opisuje wewnętrzną kondycję człowieka. Z jednej strony jesteśmy istotami cielesnymi prowadzonymi przez naturalne potrzeby i instynkty, które nie współpracują z Boskimi zasadami sprawiedliwości. Z drugiej strony, jeśli przyjęliśmy wiarę Boga, staliśmy się nowym stworzeniem - nowym sercem (wolą) i umysłem, który wypełnia się znajomością prawdy i niczym jeźdźca ujarzmia te naturalne skłonności. Słowa Jezusa wyrażają zatem tę samą myśl, którą w Rzym. 8:13 podał apostoł Paweł: "Jeśli bowiem żyjecie według ciała, umrzecie, ale jeśli Duchem uśmiercacie uczynki ciała, będziecie żyć". Ci zaś, którzy to czynią, zgodnie ze słowami Pana "odziedziczą ziemię" jako współkrólowie i współkapłani z Jezusem Chrystusem. Dlatego kontynuuje Paweł, "jeśli [jesteśmy] dziećmi [Boga przez działającego w nas ducha prawdy], to i dziedzicami, dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa, jeśli tylko z nim cierpimy [ujarzmiając naszą 'dziką' naturę], abyśmy też z nim byli uwielbieni" (Rzym. 8:17).

Mt. 5:40,41

"Temu, kto chce się z tobą procesować i wziąć twoją szatę, zostaw i płaszcz. (41) A jeśli ktoś cię przymusza, żebyś szedł z nim jedną milę, idź z nim i dwie" (UBG)

Komentarz: wersety 40 i 41 są ilustracją zasady "kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą". Płaszcz symbolizuje w Biblii władzę, stanowisko, autorytet. Posiadamy te rzeczy jednak zawsze w relacji do kogoś i tylko wówczas, jeśli ktoś nas za takich uważa. Gotowość oddania płaszcza oznacza, że chrześcijanin nie jest przywiązany do stanowisk w sensie formalnym, ani nie walczy o ich utrzymanie agresją bądź przemocą. Wręcz przeciwnie, właściwa dla naśladowców Chrystusa jest postawa usługiwania zobrazowana w wersecie 41 jako przejście dwóch mil.

Bardzo dobrą ilustracją, jak może to wyglądać w praktyce, są stosunki rodzinne. Ponieważ Biblia wyraźnie czyni męża głową rodziny (a zatem także głową swojej żony), wielu mężów stawia sobie za cel obronę tej swojej pozycji w przekonaniu, że broni w ten sposób Boskiego porządku. Ponieważ jednak obecnie niewiele żon przyjmuje zasadę podporządkowania mężowi, często prowadzi to do agresywnych nieporozumień w związkach. Tymczasem Biblia mówi inaczej: żony, szanujcie mężów; mężowie, kochajcie żony jak własne ciała. Zadbanie o właściwą pozycję męża w rodzinie Bóg uczynił w ten sposób odpowiedzialnością żon i to kobieta ponosić będzie odpowiedzialność przed Bogiem za niewypełnienie zasady zwierzchnictwa. Mąż natomiast nie wydziera żonie tej symbolicznej szaty, którą ona chce koniecznie dla siebie. Zadaniem męża jest okazywanie żonie miłości i respektowanie zasad sprawiedliwości - wobec Boga i wobec żony. Takie postępowanie zapewni mężowi respekt i miłość żony, a w dalszej perspektywie także właściwe miejsce w związku - miejsce oparte na szacunku, a nie wzajemnej, wyniszczającej 'walce o władzę'.

Mt. 7:12

"Wszystko więc, co chcecie, aby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. To bowiem jest Prawo i Prorocy" (UBG)

Komentarz: podstawą etyki, zarówno Starego, jak i Nowego Testamentu, jest zasada podana w wersecie 12. Nie jest to zestaw przepisów, ale norma mówiąca o tym, że nasze działania względem drugich muszą być sądzone miarą tego, co sami chcielibyśmy otrzymać. Oznacza to również, że etycznym będzie odmowa określonego zachowania względem osoby, która go oczekuje, jeśli zaakceptowałbym takie zachowanie względem siebie. Mowa jest zatem o miłości obowiązkowej - niezbędnym minimum dobrej woli, które człowiek jest winien drugiemu.

Mt. 7:13,14

"Wchodźcie przez ciasną bramę. Szeroka bowiem jest brama i przestronna droga, która prowadzi na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. (14) Ciasna bowiem jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują" (UBG)

Komentarz: nagrodą związaną z podążaniem wąską drogą jest życie wieczne - nieśmiertelna egzystencja na Boskim poziomie istnienia. Nadzieja ta przedstawiona jest przez Pana wybranym, którzy przez przyjęcie go w pokucie i nawróceniu rozpoczynają kroczenie drogą poświęcenia. Wybrani, którzy nie wykonują ofiary dla Słowa Bożego, stoją na drodze szerokiej - takiej, która nie ogranicza ich warunkami samoofiary, ale której końcem jest apoleia - nie zatracenie, ale utrata nagrody w chwale, która została im przedstawiona.

Mt. 8:11,12

"A mówię wam: Wielu przyjdzie ze wschodu i z zachodu i zasiądą za stołem z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim. (12) Lecz synowie królestwa będą wyrzuceni do ciemności zewnętrznych. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów" (UBG)

Komentarz: stół reprezentuje obietnice i nauki związane z realizacją przymierza zawartego przez Boga z Abrahamem. Przychodzący ze wschodu i zachodu to poganie, którzy byli wyłączeni spod przymierza, a obecnie zasiadają do stołu Abrahama dzięki wierze w Jezusa Chrystusa. Synowie królestwa to wybrany naród Izrael, który po większej części nie okazał wiary i nie pokutował, w związku z czym znalazł się w ciemnościach zewnętrznych - nie otrzymał ducha poświęcenia dla prawdy i w konsekwencji jej nie poznał. W tych ciemnościach będąc, doświadczył płaczu i zgrzytania zębami poczas ucisku z lat 66-70.

Mt. 10:28

"Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz nie mogą zabić duszy. Bójcie się raczej tego, który może i duszę, i ciało zatracić w piekielnym ogniu" (UBG)

Komentarz: pojęcie duszy określa w Biblii osobowość. Dlatego Jezus mówi, że człowiek może zabić ciało - co jest oczywiste - ale nie może zabić duszy, ponieważ 'zapis' naszej osobowości, naszej tożsamości, jest u Boga, który może mu dać przy zmartwychwstaniu ciało takie, jakie zechce. Tym, który może zabić duszę w ogniu piekielnym, jest Bóg. Gehenna, która występuje w oryginale, jest Biblijną reprezentacją śmierci drugiej - śmierci wiecznej. Człowiek, który jest wrzucony do gehenny, otrzymuje wyrok wiecznego zatracenia i po prostu bezpowrotnie przestaje istnieć. I to według słów Jezusa jest większy problem - jeśli zło charakteru człowieka okazuje się być nienaprawialne i jedynym kierunkiem, jaki może przewidzieć dla niego sprawiedliwość Boga, jest wieczne zniszczenie. Natomiast śmierć doczesna z punktu widzenia wiary jest zakończeniem pewnego etapu, ale nie jest końcem wszystkiego, ponieważ mamy nadzieję zmartwychwstania.

Mt. 13:52

"A on powiedział do nich: Dlatego każdy uczony w Piśmie, który jest pouczony o królestwie niebieskim, podobny jest do gospodarza, który wydobywa ze swego skarbca nowe i stare rzeczy" (UBG)

Komentarz: skarbcem jest Słowo Boże. Rzeczy stare i nowe, które się w nim znajdują, to nauki odpowiednio Starego i Nowego Testamentu. Dlaczego człowiek wierzący - dosłownie uczyniony uczniem - ma wydobywać ze Skarbca rzeczy stare: ponieważ Stary Testament zawiera naukę dotyczącą Nowego Testamentu, ale nie podaną bezpośrednio, tylko pośrednio - za pomocą typów i proroctw. Gospodarz, który by chciał tę naukę wydobyć, musi spełnić dwa warunki, tzn. musi być uczonym w Piśmie (posiadać znajomość pism Starego Testamentu) oraz musi być uczyniony uczniem (strona bierna) przez ducha nowego zrodzenia, który także jest duchem proroctwa, zgodnie z Obj. 19:10. Proroctwo obejmuje wydobywanie ze Skarbca nauk, które nie zostały podane bezpośrednio, co szczególnie obejmuje 'rzeczy stare'. Dlatego duch proroctwa jest niezbędny powołanym, aby mogli dostrzegać w pismach Starego Testamentu nauki odnoszące się do Nowego Przymierza i jako takie przedstawiać je Kościołowi.

Mt. 22:1-14

"A Jezus, odpowiadając, znowu mówił do nich w przypowieściach tymi słowy: (2) Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił wesele swemu synowi. (3) I posłał swe sługi, aby wezwali zaproszonych na wesele, ale oni nie chcieli przyjść. (4) Ponownie posłał inne sługi, mówiąc: Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę, zabito moje woły i tuczne zwierzęta i wszystko jest gotowe. Chodźcie na wesele. (5) Lecz oni zlekceważyli to i odeszli, jeden na swoje pole, a inny do swego kupiectwa; (6) A inni schwytali jego sługi, znieważyli ich i zabili. (7) Gdy król to usłyszał, rozgniewał się, a posławszy swoje wojska, wytracił tych morderców i spalił ich miasto. (8) Potem powiedział swoim sługom: Wesele wprawdzie jest gotowe, lecz zaproszeni nie byli godni. (9) Idźcie więc na rozstaje dróg i zaproście na wesele wszystkich, których spotkacie. (10) Wtedy słudzy ci wyszli na drogi i zgromadzili wszystkich, których spotkali, złych i dobrych. I sala weselna napełniła się gośćmi. (11) A gdy król wszedł, aby zobaczyć gości, ujrzał tam człowieka, który nie był ubrany w strój weselny. (12) I zapytał go: Przyjacielu, jak tu wszedłeś, nie mając stroju weselnego? A on zaniemówił. (13) Wtedy król powiedział sługom: Zwiążcie mu nogi i ręce, weźcie go i wrzućcie do ciemności zewnętrznych. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. (14) Wielu jest bowiem wezwanych, lecz mało wybranych" (UBG)

Komentarz: ucztą, na którą zaprasza król, jest uczta Słowa Bożego. Jej uczestnicy są zapraszani przez sług - ewangelistów i nauczycieli. Zapraszani są wszyscy, do których dociera przekaz Ewangelii. Niektórzy spośród zaproszonych (powołanych) przychodzą na ucztę przez pokutę i nawrócenie do Boga przez Jezusa Chrystusa. Z pokarmów serwowanych gościom mogą skorzystać jednak tylko wybrani - ci, którzy z przeznaczenia Bożego otrzymują na warunku pokuty ducha poświęcenia dla prawdy, który wprowadza wybranych w znajomość spraw Bożych bezpośrednio przez badanie Pisma św. Jednocześnie duch prawdy jest dla wybranych źródłem narodzenia się nowego charakteru (nowego stworzenia), dzięki któremu zaproszeni na ucztę okrywają się szatą sprawiedliwych uczynków. Człowiek bez szaty nie bierze udziału w uczcie i podobnie wierzący, którzy nie otrzymali ducha nowego zrodzenia, nie karmią się Słowem bezpośrednio przez instrukcję Pisma św., ale za pośrednictwem proroków i nauczycieli.

Mt. 24:1-14

"A Jezus wyszedł ze świątyni i oddalił się. I podeszli do niego jego uczniowie, aby pokazać mu zabudowania świątynne. (2) Lecz Jezus powiedział do nich: Czyż nie widzicie tego wszystkiego? Zaprawdę powiadam wam, nie zostanie tu kamień na kamieniu, który by nie został zwalony. (3) A gdy siedział na Górze Oliwnej, podeszli do niego uczniowie i pytali na osobności: Powiedz nam, kiedy się to stanie i jaki będzie znak twego przyjścia i końca świata? (4) I odpowiedział im Jezus: Uważajcie, aby was ktoś nie zwiódł. (5) Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem, mówiąc: Ja jestem Chrystusem. I wielu zwiodą. (6) Usłyszycie też o wojnach i pogłoski o wojnach. Uważajcie, abyście się nie trwożyli. Wszystko to bowiem musi się stać, ale to jeszcze nie koniec. (7) Powstanie bowiem naród przeciwko narodowi i królestwo przeciwko królestwu i będzie głód, zaraza i trzęsienia ziemi miejscami. (8) Lecz to wszystko jest początkiem boleści. (9) Wtedy wydadzą was na udrękę, będą was zabijać i będziecie znienawidzeni przez wszystkie narody z powodu mego imienia. (10) A wówczas wielu się zgorszy, będą się wzajemnie wydawać i jedni drugich nienawidzić. (11) Powstanie też wielu fałszywych proroków i wielu zwiodą. (12) A ponieważ wzmoże się nieprawość, miłość wielu oziębnie. (13) Lecz kto wytrwa aż do końca, ten będzie zbawiony. (14) A ta ewangelia królestwa będzie głoszona po całym świecie na świadectwo wszystkim narodom. I wtedy przyjdzie koniec" (UBG)

Komentarz: kiedy Jezus zapowiada zniszczenie świątyni, uczniowie pytają go: "kiedy to się stanie?" Wydarzenia opisane w wersetach 5-14 stanowią złożony znak, który miał zapowiadać to, co w rzeczywistości okazało się być ciężką klęską żydowskiego powstania przeciwko Rzymowi w 70 roku.

Mt. 24:15-22

"Gdy więc zobaczycie obrzydliwość spustoszenia, o której mówił prorok Daniel, stojącą w miejscu świętym (kto czyta, niech rozumie); (16) Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry. (17) Kto będzie na dachu, niech nie schodzi, aby coś zabrać ze swego domu. (18) Kto zaś będzie w polu, niech nie wraca, aby wziąć swe szaty. (19) A biada brzemiennym i karmiącym w tych dniach! (20) Módlcie się więc, aby wasza ucieczka nie wypadła w zimie albo w szabat. (21) Wtedy bowiem będzie wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd ani nigdy nie będzie. (22) A gdyby te dni nie były skrócone, żadne ciało nie byłoby zbawione. Ale ze względu na wybranych dni te będą skrócone" (UBG)

Komentarz: wersety 15-22 stanowią kontynuację odpowiedzi Jezusa na pytanie o znak nadchodzącego zniszczenia świątyni. Bezpośrednią zapowiedzią miało być pojawienie się w miejscu świętym - w Jerozolimie - obrzydliwości wojsk rzymskich. Proroctwo wypełniło się w 66 roku, kiedy wojska Cestiusza Gallusa obległy Jerozolimę, jednak odstąpiły od miasta na kilka miesięcy, co pozwoliło wierzącym uciekać w góry, zgodnie z poleceniem Pana.

Mt. 24:23-27

"Jeśli wtedy ktoś wam powie: Oto tu jest Chrystus, albo: Jest tam – nie wierzcie. (24) Powstaną bowiem fałszywi Chrystusowie i fałszywi prorocy i będą czynić wielkie znaki i cuda, żeby zwieść, o ile można, nawet wybranych. (25) Oto wam przepowiedziałem. (26) Jeśli więc wam powiedzą: Oto jest na pustyni – nie wychodźcie; Oto wewnątrz domu – nie wierzcie. (27) Jak bowiem błyskawica pojawia się na wschodzie i jest widoczna aż na zachodzie, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego" (UBG)

Komentarz: przyjście, o którym mówi werset 27, to greckie parousia - obecność. Z wersetów 23-26 wynika bezpośrednio, że miała to być obecność niewidzialna - inaczej możliwe byłoby fizyczne wskazanie powracajacego Pana. Istotą paruzji miało być jasne świecenie. Greckie astrape, które bywa tłumaczone jako błyskawica, oznacza przede wszystkim jasne światło, niezależnie od jego źródła. Światło w Biblii wyobraża prawdę i w ten właśnie sposób Pan miał być ponownie obecny pośród swojego ludu - przez stopniowo wzrastające światło zrozumienia po wiekach ciemności średniowiecza. Światło prawy świeci tam, gdzie jest duch poszukiwania prawdy, ale także fizyczna możliwość. Przez całe wieki dominacji kościoła rzymskiego tej możliwości nie było, bowiem każdy, kto w jakikolwiek znaczący sposób podważył doktrynę rzymskokatolicką, kończył szybko swoje życie. Zmianę w tym temacie przyniosła wczesna reformacja, a zwłaszcza działalność Wycliffe'a i Husa, dlatego w tym właśnie czasie upatruję początki paruzji Pana. Odpowiadając na pytanie, kiedy rozpoczęła się druga obecność, odpowiem: 'technicznie' rozpoczęła się w latach, które związane są z ww. reformatorami, a które wynikają z proroctwa Daniela: 1360 i 1405. Czynię to jednak z tym zastrzeżeniem, że postęp w badaniu i rozumieniu Słowa Bożego jest procesem, i to na tyle płynnym, że wskazanie pewnej daty jest po prostu niemożliwe.

Mt. 24:28-31

"Bo gdzie jest padlina, tam się zgromadzą i orły. (29) A zaraz po ucisku tych dni słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku, gwiazdy będą spadać z nieba i moce niebieskie zostaną poruszone. (30) Wówczas ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego. Wtedy będą lamentować wszystkie ludy ziemi i ujrzą Syna Człowieczego przychodzącego na obłokach niebieskich z mocą i wielką chwałą. (31) Pośle on swoich aniołów z potężnym głosem trąby i zgromadzą jego wybranych z czterech stron świata, od jednego krańca nieba aż do drugiego" (UBG)

Komentarz: werset 28 nawiązuje do wcześniejszego fragmentu, zwłaszcza wersetu 27, który definiuje paruzję (drugą obecność) Chrystusa jako czas badania i poznawania Słowa Bożego następujący po wiekach żelaznej ręki kościoła rzymskiego. Werset 27 mówi o wstającym powoli świetle; werset 28 mówi o tym samym przez pryzmat działania ludu Bożego (orły) zgromadzającego się tam, gdzie są 'zwłoki' martwego w wiekach średnich Słowa Bożego. Paruzja była także czasem ucisku dla badających i głoszących prawdę, dopóki kościół nominalny posiadał władzę i środki niezbędne do uciszania niepokornych. Nawiązuje do tego werset 29, kiedy mówi, co miało się dziać "po ucisku (sprawianego wierzącym) tych dni (paruzji)". Szczególny znak w postaci zaćmień słońca i księżyca prawdopodobnie dotyczy szczególnej konfiguracji tych zjawisk, która miała miejsce w latach 2014-2015 i powtórnie będzie mieć miejsce w latach 2032-2033 (jedyne takie dwa przypadki w ciągu przeszło 2000 lat naszej ery).

Znakiem pierwszego przyjścia Pana Jezusa była gwiazda; w przypadku drugiego przyjścia 'znakiem Syna Człowieczego' również będzie obiekt, który na ziemi będzie widoczny jako gwiazda, a faktycznie będzie asteroidą, która przelatywać będzie bardzo blisko ziemi. Jej przelot będzie na tyle bliski, że jej "moce niebieskie zostaną poruszone" i zmieni się jej trajektoria lotu w sposób, który przy kolejnym przelocie doprowadzi do zderzenia z ziemią. Ogłoszenie tego faktu publicznie spowoduje ogólnoświatowy lament, o którym mowa w wersecie 30. W ten sposób wszyscy zobaczą działanie Chrystusa prowadzące do zakończenia obecnego porządku świata, ale niewierząca ludzkość nie będzie kojarzyć tych wydarzeń z sprawami opisanymi w Biblii - dlatego zobaczą Jezusa, ale niejako zakrytego obłokami nieba.

Dwa przeloty asteroidy dzielić będzie 7 lat czasu, który Biblia nazywa wielkim uciskiem, a który zakończy się Dniem Pańskim (spotkaniem z asteroidą). Będzie to czas, w którym Bóg wyśle aniołów - posłańców w postaci nauczycieli Słowa Bożego - którzy "z potężnym głosem trąby" ogłaszania nadchodzącego sądu prowadzić będą wybranych (zrodzonych z ducha) do zrozumienia Słowa Bożego. Ci, którzy wówczas zwrócą się w stronę nauki Biblijnej, podejmą swoje poświęcenie i okażą zaufanie do Boga w tym krytycznym czasie, zostaną zapieczętowani (zgromadzeni) jako członkowie wielkiej rzeszy. Wielka rzesza, choć uzyska ciała duchowe po zakończeniu Dnia Pańskiego, to jednak z jego trudami będzie musiała zmierzyć się na ziemi. Natomiast wybrani, którzy zostaną zapieczętowani jako królewskie kapłaństwo przed rozpoczęciem Dnia Pańskiego, zostaną zgromadzeni w innym sensie - spodziewam się, że uzyskają naturę duchową przed zakończeniem 7 lat ucisku.

Mt. 24:32-35

"A od drzewa figowego uczcie się przez podobieństwo: Gdy jego gałąź już staje się miękka i wypuszcza liście, poznajecie, że lato jest blisko. (33) Tak i wy, gdy ujrzycie to wszystko, wiedzcie, że jest blisko, u drzwi. (34) Zaprawdę powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. (35) Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą" (UBG)

Komentarz: powyższe słowa odnoszą się szczególnie do wersetu poprzedzającego, w którym Jezus zapowiada koniec powołania wieku Ewangelii - koniec ogłaszania nadziei uzyskania chwały w antytypicznej duchowej świątyni. Przyjdzie bowiem moment, w którym pozyskany zostanie ostatni członek duchowego kapłaństwa i duchowych lewitów - moment, w którym drzwi do duchowej chwały dla reszty ludzkości zostaną zamknięte. Jezus nie mówi, kiedy to się stanie. W wersecie 36 będzie podkreślał, że o dniu owym i godzinie nikt nie wie. W wersetach 32-35 nasz Pan natomiast podaje wskazówkę, poza jaki punkt w czasie to powołanie na pewno nie wykroczy - "nie przeminie" (choć może zakończyć się wcześniej w dniu, który znany jest tylko Ojcu). Ten maksymalny zakres czasowy jest jednoznaczny z zakończeniem okresu pokolenia, które upłynie od momentu zazielenienia się drzewa figowego. Pokolenie to okres 120 lat, który Bóg dał człowiekowi zanim nastąpił typ Dnia Pańskiego w postaci potopu za dni Noego. Drzewo figowe, które się zieleni, to naród izraelski, który wraca do łaski Bożej po wiekach karania - proroctwo dane Abrahamowi wskazuje rok 1915. Końca powołania ewangelicznego należy zatem spodziewać się najpóźniej w 2035 roku.

Mt. 24:36-44

"Lecz o tym dniu i godzinie nikt nie wie, nawet aniołowie niebiescy, tylko sam mój Ojciec. (37) A jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. (38) Jak bowiem za tych dni przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do tego dnia, w którym Noe wszedł do arki; (39) I nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i zabrał wszystkich – tak będzie i z przyjściem Syna Człowieczego. (40) Wtedy dwóch będzie w polu, jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony. (41) Dwie będą mleć na żarnach, jedna będzie wzięta, a druga zostawiona. (42) Czuwajcie więc, ponieważ nie wiecie, o której godzinie wasz Pan przyjdzie. (43) A to wiedzcie, że gdyby gospodarz wiedział, o jakiej porze ma przyjść złodziej, czuwałby i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. (44) Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo Syn Człowieczy przyjdzie o godzinie, której się nie spodziewacie" (UBG)

Komentarz: słowa z wersetu 36 dotyczą przede wszystkim bezpośredniego kontekstu. W wersetach 32-35 Jezus mówił o czasie pozyskania wybranych do klas duchowych, że stanie się to nie później niż koniec pokolenia. Żeby jednak ktoś tej daty nie zaproponował i nie przywiązał się do niej zbyt mocno, Pan ostrzega, że "o tym dniu i godzinie nikt nie wie". Ma się to bowiem stać 'nie później', co jednak nie oznacza, że nie może się stać wcześniej. I ma się to stać tak niepostrzeżenie, jak wejście Noego do arki nie zwróciło uwagi ówczesnego świata. Co to znaczy, że z dwóch pracujących jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony - po pierwsze, spodziewam się, że ostatni członek znajdzie swoje miejsce wśród królewskiego kapłaństwa przed rozpoczęciem się wielkiego ucisku, podczas gdy pozostali z wierzących tej kwalifikacji nie uzyskają. Po drugie, spodziewam się, że klasy królewskich kapłanów nie będzie w ciele, kiedy rozpocznie się Dzień Pański (antytypiczny potop), podczas gdy antytypiczni lewici doświadczą go tutaj na ziemi. Ponieważ więc nie znamy daty zakończenia zgromadzania klas duchowych, ani też nie znamy daty naszego spotkania z Panem w chwale, stosowne są słowa z wersetów 43-44 - zamiast wyznaczania dat, zajmujmy się bieżącym wykonywaniem naszego poświęcenia, aby Pan zastał nas gotowymi, kiedykolwiek przybędzie.

Mt. 24:45-51

"Któż więc jest sługą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowił nad swoją służbą, aby im dawał pokarm o właściwej porze? (46) Błogosławiony ten sługa, którego pan, gdy przyjdzie, zastanie tak czyniącego. (47) Zaprawdę powiadam wam, że ustanowi go nad wszystkimi swymi dobrami. (48) Lecz jeśli powie ten zły sługa w swoim sercu: Mój pan zwleka z przyjściem; (49) I zacznie bić współsługi, jeść i pić z pijakami; (50) Przyjdzie pan tego sługi w dniu, w którym się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. (51) Wtedy odłączy go i wyznaczy mu dział z obłudnikami. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów" (UBG)

Komentarz: niewolnik reprezentuje wybranych, którzy przez wiarę w Jezusa Chrystusa otrzymali ducha miłości prawdy w czasie Pańskiej niewidzialnej obecności. Zadaniem niewolnika jest praca z Pismem św. - jego badanie, prorokowanie, nauczanie i ewangelizacja. Niewolnik, który okazuje się być wiernym, rozpoznaje nauki (szczególnie te dotyczące powrotu Pana) i podaje domowi wiary jako duchowy 'pokarm o właściwej porze'. Niewolnik zły uważa, że Pan zwleka - w tej kategorii znajdują się wszyscy członkowie Kościoła, którzy zaprzeczają powtórnej obecności bądź z różnych powodów krytykują lub wręcz blokują możliwość rozważania proroctw dotyczących drugiej obecności w swoich społecznościach. Niewolnik zły otrzymuje dział tam, gdzie 'będzie płacz i zgrzytanie zębów' - niewierni członkowie Kościoła utracą stanowiska królewskiego kapłaństwa, przechodząc 'piętro niżej' do klasy antytypicznych lewitów i jako tacy będą musieli przejść przez oczyszczające doświadczenia Dnia Pańskiego.

Mt. 25:1-13

"Wtedy królestwo niebieskie będzie podobne do dziesięciu dziewic, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie oblubieńca. (2) Pięć z nich było mądrych, a pięć głupich. (3) Te głupie, wziąwszy swoje lampy, nie wzięły ze sobą oliwy. (4) Lecz mądre wraz z lampami zabrały oliwę w naczyniach. (5) A gdy oblubieniec zwlekał z przyjściem, wszystkie zmorzył sen i zasnęły. (6) O północy zaś rozległ się krzyk: Oblubieniec idzie, wyjdźcie mu na spotkanie! (7) Wtedy wstały wszystkie te dziewice i przygotowały swoje lampy. (8) A głupie powiedziały do mądrych: Dajcie nam ze swej oliwy, bo nasze lampy gasną. (9) I odpowiedziały mądre: Nie damy, bo mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedawców i kupcie sobie. (10) A gdy odeszły kupić, nadszedł oblubieniec. Te, które były gotowe, weszły z nim na wesele i zamknięto drzwi. (11) Potem przyszły też pozostałe dziewice i powiedziały: Panie, Panie, otwórz nam! (12) Lecz on odpowiedział: Zaprawdę powiadam wam, nie znam was. (13) Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny, o której Syn Człowieczy przyjdzie" (UBG)

Komentarz: noc w przypowieści reprezentuje czas zwlekania Oblubieńca, który rozpoczął się w 1918 roku po zawodzie oczekiwania na przyjście Pana w 1914 roku. Poranek nastanie w 2036 roku wraz z objawieniem się Jezusa Chrystusa, najpierw w apokalipsie niszczącej obecny porządek świata, a następnie w epifanii przez zesłanie ducha na wszelkie ciało. Północ wypada w 1977 roku, kiedy to do klasy współkrólów z Panem Jezusem wszedł ostatni zwycięzca powołania wieku Ewangelii. Panny, którym wówczas brakowało oliwy ducha, nie były gotowe na wezwanie Oblubieńca i utraciły tym samym najwyższą nagrodę, do której aspirowały.

Mt. 25:31-46

"Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swojej chwale i wszyscy święci aniołowie z nim, wtedy zasiądzie na tronie swojej chwały. (32) I będą zgromadzone przed nim wszystkie narody, a on odłączy jedne od drugich, jak pasterz odłącza owce od kozłów. (33) I postawi owce po swojej prawej, a kozły po lewej stronie. (34) Wtedy król powie do tych, którzy będą po jego prawej stronie: Przyjdźcie, błogosławieni mego Ojca, odziedziczcie królestwo przygotowane dla was od założenia świata. (35) Byłem bowiem głodny, a daliście mi jeść, byłem spragniony, a daliście mi pić, byłem obcym, a przyjęliście mnie; (36) Byłem nagi, a ubraliście mnie, byłem chory, a odwiedziliście mnie, byłem w więzieniu, a przyszliście do mnie. (37) Wtedy sprawiedliwi mu odpowiedzą: Panie, kiedy widzieliśmy cię głodnym i nakarmiliśmy cię albo spragnionym i daliśmy ci pić? (38) I kiedy widzieliśmy cię obcym i przyjęliśmy cię albo nagim i ubraliśmy cię? (39) Albo kiedy widzieliśmy cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do ciebie? (40) A król im odpowie: Zaprawdę powiadam wam: To, co uczyniliście jednemu z tych moich braci najmniejszych, mnie uczyniliście. (41) Potem powie i do tych, którzy będą po lewej stronie: Idźcie ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany dla diabła i jego aniołów. (42) Byłem bowiem głodny, a nie daliście mi jeść, byłem spragniony, a nie daliście mi pić; (43) Byłem obcym, a nie przyjęliście mnie, byłem nagi, a nie ubraliście mnie, byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście mnie. (44) Wtedy i oni mu odpowiedzą: Panie, kiedy widzieliśmy cię głodnym albo spragnionym, albo obcym, albo nagim, albo chorym, albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy tobie? (45) Wówczas im odpowie: Zaprawdę powiadam wam, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, nie uczyniliście i mnie. (46) I pójdą ci na męki wieczne, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego" (UBG)

Komentarz: przypowieść o owcach i kozłach opisuje sąd niewybranych, który odbędzie się po powrocie Chrystusa na podstawie uczynków popełnionych w obecnym życiu. Owce to wierzący niewybrani, którzy rozwinęli odpowiedni poziom zalet ducha i wspierali Kościół w jego służbie. Ich nagrodą będzie życie wieczne, tzn. w tysiącletnim dniu sądu, który zapoczątkuje powrót Pana, owce nie będą już podawane całemu procesowi reformy charakteru, bowiem swoją pracę wykonali w czasie obecnym. Kozły - wręcz przeciwnie, w związku z czym Pan kieruje je nie "na męki wieczne", ale na "wiek trwające karcenie". Jako poddani tysiącletniego królestwa, kozły odbędą pełen sąd, tzn. będą nauczani, próbowani, karceni i dopiero na końcu całego procesu naprawy także poddani ostatecznemu wyrokowi.

Mt. 26:24

"Syn Człowieczy odchodzi, jak jest o nim napisane, ale biada człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany! Lepiej byłoby dla tego człowieka, aby się nie urodził" (UBG)

Mt. 26:26-28

"A gdy jedli, Jezus wziął chleb, pobłogosławił, połamał i dał uczniom, mówiąc: Bierzcie, jedzcie, to jest moje ciało. (27) Potem wziął kielich, złożył dziękczynienie i dał im, mówiąc: Pijcie z niego wszyscy; (28) To bowiem jest moja krew nowego testamentu, która wylewa się za wielu na przebaczenie grzechów" (UBG)

Mt. 26:39

"A odszedłszy trochę dalej, upadł na twarz i modlił się, mówiąc: Mój Ojcze, jeśli to możliwe, niech mnie ominie ten kielich. Jednak niech się stanie nie jak ja chcę, ale jak ty" (UBG)

Mt. 27:46

"Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: Eli, Eli, lama sabachthani? To znaczy: Boże mój, Boże mój, czemu mnie opuściłeś?" (UBG)

Mt. 28:19,20

"Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego; (20) Ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do końca świata. Amen" (UBG)

Komentarz: wierzący w Jezusa Chrystusa mają czynić uczniów z wszystkich narodów. Wywiązują się z tego obowiązku, głosząc wiarę w Jezusa Chrystusa i potrzebę pokuty w jego imię. Pokuta oznacza odwrócenie się od dotychczasowego sposobu myślenia i postępowania, i w tym sensie jest śmiercią 'starego człowieka'. Imię natomiast oznacza w Biblii charakter. Pokuta w imię Jezusa jest przyjęciem zasad reprezentowanych w charakterze Pana i w tym sensie oznacza narodzenie się 'nowego człowieka' - nowego charakteru w miejsce charakteru uśmierconego przez pokutę. Chrzest wodny, którym są chrzczeni wierzący w Chrystusa, obrazuje ten podwójny proces: duchową śmierć w pokucie (zanurzenie w wodę) oraz duchowe zmartwychwstanie (wynurzenie). Ponieważ celem jest utożsamienie charakteru wierzących z charakterem Jezusa Chrystusa, przyjmujemy chrzest w jego imię (nie: w imię Ojca, Syna i Ducha św.)


Słowa kluczowe: ewangelia Mateusza komentarz opracowanie interpretacja
 
Przekłady wykorzystane w komentarzu Biblijnym:
UBG - Uwspółcześniona Biblia Gdańska (2017)
 
Data publikacji:
Ostatnia aktualizacja: 29-12-2018


komentarzbiblijny.pl