komentarzbiblijny.pl

Strona współpracuje z popularnymi przeglądarkami. Jeśli nie wyświetla się poprawnie w wersji desktop, skorzystaj z wersji mobilnej.

jesteś tutaj: > > > >


Komentarz do Mt. 26:24 [Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził]

"Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził." (BT)

Streszczenie komentarza: w Mt. 26:24 czytamy o Judaszu, że "Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził". Nie ma tutaj mowy o narodzeniu fizycznym, ale duchowym - jako 'nowe stworzenie'. Ponieważ podążający za Jezusem Judasz był nawróconym Żydem, jego zdrada była grzechem na śmierć, z którego nie ma powrotu. Gdyby się nie narodził - nie uwierzył i nie nawrócił się - "Byłoby lepiej dla tego człowieka", ponieważ pomimo swojego grzechu nie stałby się członkiem wtórej śmierci.

Judasz, choć niewiele czytamy o nim w Biblii, zajął jednak istotne miejsce w historii zbawienia jako ten, który zdradził Jezusa Chrystusa. Jednocześnie, ta lakoniczność przekazu Biblijnego jest paliwem dla dyskusji, które mają miejsce pośród badaczy Słowa Bożego na temat tego, jaki los ostatecznie go spotkał. Ponieważ "Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane" (Mt. 26:24), niektórzy upatrują w Judaszu postać tragiczną - zdradził Mistrza, ale potem "poczuł wyrzuty sumienia" tak silne, że "odszedłszy, powiesił się" (Mt. 27:3-5 NW). Czyli jednak żałował, a jeśli żałował, to może nie był jednak spisany na straty. Z drugiej jednak strony to właśnie Biblia nazywa go 'synem zatracenia' (Jn. 17:12 BT).

Rozpoznanie Biblijnych argumentów dotyczących losu Judasza nie pozostawia większej wątpliwości co do tego, że zdrada Judasza nie została jednak wybaczona. Pierwszy i najbardziej oczywisty tekst to właśnie przywołany Jn. 17:12 - określenie kogoś mianem 'syna zatracenia' z pewnością nie sugeruje, że to zatracenie może jednak go ominęło. Na korzyść Judasza nie przemawia nawet Mt. 27:3, gdzie czytamy o jego wyrzutach sumienia. Mówiąc o pokucie prowadzącej do nawrócenia, Biblia konsekwentnie używa greckiego metanoia, które oznacza żal, pokutę, w sensie oczyszczającym i odnawiającym ku Bogu. Jednocześnie apostoł Paweł zapewnia, że "Niemożliwe jest bowiem tych - którzy raz zostali oświeceni, a nawet zakosztowali daru niebieskiego i stali się uczestnikami Ducha Świętego, zakosztowali również wspaniałości słowa Bożego i mocy przyszłego wieku, a [jednak] odpadli - odnowić ku nawróceniu" - odnowić ku metanoia (Hbr. 6:4-6 BT).

Judasz takiego metanoia nie doświadcza. Po pierwsze, żal Judasza to nie jest Biblijna metanoia. Ewangelia Mateusza używa w tym miejscu nie czasownika metanoeo, ale czasownika metamelomai, który nie ma w Piśmie konotacji z odnawiającą pokutą. Po drugie, człowiek przeżywający Biblijną pokutę odcina się od swoich starych grzechów, 'zrzuca starą osobowość' oddaną sprawom ciała, a przyobleka nową osobowość oddaną sprawom ducha (por. Ef. 4:20-24; ). Judasz nie zbliża się w ten sposób do Boga, ale popełnia samobójstwo w akcie bezdennej rozpaczy, zapewne mając świadectwo ducha o czynie, który popełnił. Jego doświadczenie jest raczej uczuciem desperata, który spogląda wstecz i widzi, że jednym zachłannym ruchem stracił wszystko i nie ma dlań nadziei.

Ten wniosek znajduje także wsparcie w Mt. 26:24. Znajdujemy tam dość zagadkowe stwierdzenie mówiące o Judaszu, że "Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził" (BT). Na pierwszy rzut oka zdanie to wygląda dość metaforycznie - gdyby Judasz się nie narodził, to by go nie było. A ponieważ stan nieistnienia byłby dla niego lepszy, domyślamy się, że może w takim razie czekają go wieczne męki. Nic jednak nie wskazuje na to, żeby Biblia rzeczywiście gdziekolwiek uczyła o męczeniu kogokolwiek, nawet Judasza. Karą za grzech jest w każdym przypadku śmierć (Rzym. 6:23). Pozostaje zatem funkcja emfatyczna - położenie szczególnego nacisku na popełniony grzech, ale bez konkretnego odniesienia do faktów, czy też rzeczywistych konsekwencji z tym grzechem związanych.

Sformułowanie zawarte w Mt. 26:24 nie jest jednak po prostu zwykłą emfazą. Narodzenie, o którym jest tam mowa, nie jest narodzeniem ciała, ale narodzeniem ducha. Ponieważ chrzest Jana był chrztem pokuty przygotowującym na przyjęcie Mesjasza, można z dużą dozą pewności domniemywać, że obmycie się w pokucie było doświadczeniem wszystkich apostołów, w tym Judasza (Mt. 3:1-3). Chrzest Jana nie był jednak chrztem duchem, ponieważ jego niezbędnym elementem jest nie tylko pokuta, ale także przyjęcie Jezusa i nawrócenie (Mt. 3:11; zobacz wykład Biblijny pt. ""). Apostołowie, którzy doświadczyli pokuty i przyjęli Jezusa, byli zatem pierwszymi, którzy zostali ochrzczeni duchem i w tym chrzcie narodzili się na nowo jako "nowe stworzenie" (Jn. 1:12,13, 3:1-8; ). Także i Judasz, przyjmując Jezusa, narodził się w ten sposób na nowo.

Będąc 'nowym stworzeniem' - nowym człowiekiem oddanym woli Boga - nie stajemy się automatycznie doskonali. Nadal grzeszymy, choć jesteśmy zobowiązani dokładać wszelkich wysiłków, aby grzech z naszego życia usunąć (por. ). Nie każdy grzech może jednak zostać w tym stanie wybaczony. Apostoł Jan uczy, że "Jest grzech, który sprowadza śmierć". Wszelkie wstawiennictwo do Boga za człowieka, który ten grzech popełnił, jest zbędne (1 Jn. 5:16 NW). Jezus uczy, że tym grzechem jest grzech przeciwko duchowi: "I ktobykolwiek rzekł słowo przeciwko Synowi człowieczemu, będzie mu odpuszczono; ale kto by mówił przeciwko Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczono, ani w tym wieku ani w przyszłym" (Mt. 12:31,32 BG). Wydając Jezusa, Judasz z pewnością "rzekł słowo przeciwko Synowi człowieczemu", ale to jeszcze nie czyni go winnym grzechu na śmierć, który jednak najwyraźniej popełnił. W jaki zatem sposób Judasz "mówił przeciwko Duchowi Świętemu"?

Przyjmując Jezusa, Judasz przyjął dar narodzenia się z ducha świętego. Stał się duchowym synem Bożym. Zdradzając Jezusa, zdradził tym samym ducha, który w nim był przez nowe zrodzenie, a który wskazywał na Jezusa jako na Mesjasza. Dlatego właśnie Mateusz pisze, że "Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził" (Mt. 26:24 BT). Gdyby się nie narodził z ducha, jego grzech byłby grzechem przeciwko Synowi człowieczemu i jako taki mógłby zostać wybaczony. Ponieważ jednak Judasz narodził się z ducha, popełnił grzech przeciwko duchowi, za który nie ma zadośćuczynienia.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden element, a mianowicie jaką winę według Pisma ponoszą ci, którzy bezpośrednio przyczynili się do ukrzyżowania naszego Pana. Judasz, oczywiście, miał swój niemały udział, ale jednak to nie on był inicjatorem. To przywódcy w Izraelu chcieli śmierci Jezusa i to oni bezpośrednio do niej doprowadzili. Co więcej, za uśmierceniem Jezusa głosowała niemała część Żydów, kiedy Piłat dał im możliwość wyboru między Jezusem i Barabaszem. Ci sami Żydzi, którzy dopiero co obwołali Jezusa królem, teraz oznajmili: "Krew jego niech spadnie na nas i na nasze dzieci" (Mt. 21:6-11, 27:25 NW). I co na ich temat mówi apostoł Piotr?

"Mężowie izraelscy! ... Bóg naszych ojców, Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba, wsławił Sługę swego, Jezusa, wy jednak wydaliście Go i zaparliście się Go przed Piłatem, gdy postanowił Go uwolnić. Zaparliście się Świętego i Sprawiedliwego ... Zabiliście Dawcę życia ... Lecz teraz wiem, bracia, że działaliście w nieświadomości, tak samo jak zwierzchnicy wasi. A Bóg w ten sposób spełnił to, co zapowiedział przez usta wszystkich proroków ... Pokutujcie więc i nawróćcie się, aby grzechy wasze zostały zgładzone..." (Dzieje 3:12-19 BT). W kategoriach sprawstwa wina Żydów i ich przywódców nie była mniejsza od winy Judasza. A jednak oni 'działali w nieswiadomości' i teraz mają szansę na pokutę i nawrócenie - ich grzech był grzechem przeciw synowi, ale nie przeciw duchowi, ponieważ go nie mieli.

Z Judaszem rzecz wygląda inaczej - on nie działał w nieświadomości. Ponieważ był zrodzonym z ducha synem Bożym, jego zdrada była nie tylko grzechem przeciw synowi, ale także przeciw duchowi. Ponieważ doświadczył pokuty i nawrócenia, przyjmując Jezusa, oferta pokuty i nawrócenia nie mogła zostać przedstawiona mu po raz drugi. Ponadto, jak pokazuje analiza Mt. 27:3, do Biblijnej pokuty Judasz nie był już zdolny, tak jak nie są do niej zdolni członkowie wtórej śmierci (Hbr. 6:4-8).

Powyższe zrozumienie losu Judasza dla niektórych badaczy Biblii będzie kontrowersyjne, zwłaszcza w elemencie dotyczącym zrodzenia z ducha. Istnieje bowiem pogląd, że do dnia Pięćdziesiątnicy nikt z apostołów nie był zrodzony z ducha. Nie wydaje się jednak, aby był to pogląd Biblijny, a jego istnienie wypływa z określonej, nie do końca zgodnej z kontekstem Biblijnym, interpretacji dnia Pięćdziesiątnicy i zesłania ducha, które wówczas miało miejsce. Niemniej niniejszy komentarz do Mt. 26:24 nie jest odpowiednim miejscem na bardziej kompleksowe podjęcie tego tematu. Więcej szczegółów dotyczących dnia Pięćdziesiątnicy i chrztu duchem, którego wówczas doświadczyli uczniowie, znajduje się w komentarzu Biblijnym do .


Słowa kluczowe: Mt. 26:24, los Judasza
 
Przekłady wykorzystane w komentarzu Biblijnym:
NW - przekład Nowego Świata
BG - Biblia Gdańska
BT - Biblia Tysiąclecia
BW - Biblia Warszawska
 
Data publikacji:
Ostatnia aktualizacja: 28-03-2015


komentarzbiblijny.pl