komentarzbiblijny.pl

"A jeśli ktoś uważa, że coś wie, to jeszcze nie wie tak, jak wiedzieć należy ... Po części bowiem poznajemy i po części prorokujemy" (1 Kor. 8:2, 13:9)

jesteś tutaj: > > > >


Komentarz do Obj. 20:4-6 [inni z umarłych nie ożyli, aż się dopełniło tysiąc lat]

"Zobaczyłem też trony i zasiedli na nich, i dano im władzę sądzenia. I zobaczyłem dusze ściętych z powodu świadectwa Jezusa i z powodu słowa Bożego oraz tych, którzy nie oddali pokłonu bestii ani jej wizerunkowi i nie przyjęli jej znamienia na czoło ani na rękę. I ożyli, i królowali z Chrystusem tysiąc lat. (5) A inni z umarłych nie ożyli, aż się dopełniło tysiąc lat. To jest pierwsze zmartwychwstanie. (6) Błogosławiony i święty ten, kto ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu. Nad nimi druga śmierć nie ma władzy, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i będą z nim królować tysiąc lat"

Streszczenie komentarza: Obj. 20:4-6 opisuje doświadczenia i nagrodę Kościoła wieku Ewangelii - wierzących, którzy dzięki zachowaniu wierności i całkowitego posłuszeństwa Bogu w najcięższych próbach doświadczają zmartwychwstania do duchowej chwały przed ogólnym zmartwychwstaniem ludzkości, aby w czasie tysiącletnich rządów Chrystusa współpracować z Panem w procesie sądu - podniesienia wszystkich, którzy wówczas podporządkują się królewskiej władzy Chrystusa, do stanu doskonałości.

Rozwijający się na przestrzeni wieków chwalebny Boski Plan ma swój cel, który został jasno określony już w pierwszym rozdziale Biblii: uczynienie człowieka na moralny obraz Boga (). Zamysł ten nie został wykonany w Edenie. Adam, uczyniony na Boskie podobieństwo, szybko utracił nawet ten stopień pokrewieństwa ze swoim Stwórcą, a jego potomstwo nosi w sobie już tylko obraz swojego ziemskiego ojca (Rdz. 5:3). Stworzenie człowieka na obraz Boga miało zatem wykonać się w przyszłości - w ciągu siódmego dnia Bożego odpoczynku, kiedy to zadanie dokończenia Boskiego dzieła stworzenia zostało powierzone pierworodnemu Synowi Bożemu, a naszemu Zbawicielowi, Jezusowi Chrystusowi. To do niego Bóg zwrócił się słowem 'uczyńmy' i to on nosi w sobie Boży obraz, na wzór którego mamy być przemieniani (; 2 Kor. 3:18). Pismo św. określa ten proces przemiany mianem sądu. W wykładzie pisałem, że Biblijne znaczenie sądu obejmuje nie tylko wyrok, ale także nauczanie, próbowanie i karcenie - cały proces edukacyjny i wychowawczy. Dlatego wątek sądu jest tak częsty na kartach Biblii - ale nie (wyłącznie) jako ostrzeżenie przed surowością Boga, ale przede wszystkim obietnica przyszłej doskonałości. "Gdy bowiem twoje sądy odbywają się na ziemi, mieszkańcy świata uczą się sprawiedliwości" (Iz. 26:9).

Codzienne doświadczenie upewnia nas, że proces stwarzania doskonałego człowieka jeszcze się nie zakończył. Jesteśmy jednak upewnieni Słowem Bożym, że "Bóg wielce go [Jezusa] wywyższył i darował mu imię, które jest ponad wszelkie imię; (10) Aby na imię Jezusa zginało się wszelkie kolano na niebie, na ziemi i pod ziemią. (11) I aby wszelki język wyznawał, że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga Ojca" (). Wiemy również, że Bóg przewidział osiągnięcie opisanego przez apostoła Pawła skutku w dwóch etapach. Etap pierwszy to obecnie trwający wiek Ewangelii, w którym niewielu faktycznie realizuje zadanie przemieniania się na obraz Pana, tzn. tylko ci, którzy otrzymali wiarę 'przynaglającą' ich do postępowania jego śladem w poświęceniu (). "Nadszedł bowiem czas, aby sąd rozpoczął się od domu Bożego" (1 Pt. 4:17). W przyszłym jednak wieku duch zostanie wylany "na wszelkie ciało" i 'wszelki język wyzna' Jezusa jako swojego Pana i Mistrza (; Flp. 2:11). Doświadczenie ludzkości podczas przyszłego sądu będzie analogiczne do obecnego doświadczenia wierzących - najpierw musi przyjść nauka i próbowanie, aby mogły nastąpić karcenie i wyrok.

Oczywiście, coś musi jednak również różnić obecny sąd Kościoła od przyszłego sądu świata - inaczej nie byłoby sensu i potrzeby rozdzielania tych dwóch procesów sądu. Zasadnicze różnice są dwie i dotyczą one z jednej strony wymagań, a z drugiej - obiecanej nagrody. Różnicę w zakresie wymagań być może najlepiej opisuje symbolika drogi. Obecne powołanie Jezus nazywa wąską drogą ze względu na wysokie wymagania samoofiary (). Z drugiej strony, ludzkość poddana procesowi sądu w przyszłym Królestwie podążać będzie szerokim gościńcem, na którym "nawet głupcy nie zbłądzą" (). Zupełnie inny będzie zatem stopień trudności. Zwycięzców wieku Ewangelii Obj. 20:4 opisuje jako "dusze ściętych z powodu świadectwa Jezusa i z powodu słowa Bożego oraz tych, którzy nie oddali pokłonu bestii ani jej wizerunkowi i nie przyjęli jej znamienia na czoło ani na rękę". Nie wymaga szczególnego dowodu fakt, że w ciągu wieku Ewangelii wierność Chrystusowi i prawdzie Słowa Bożego wymagała odwagi, a nie rzadko wiązała się z także z wszelkiego rodzaju prześladowaniami, z utratą życia włącznie. Próby, jakim musiała sprostać wiara w wieku Ewangelii, były zatem krańcowe, ale krańcowa była także nagroda tego powołania - nieśmiertelność w Boskiej naturze.

Pismo św. definiuje wprost cel powołania. Pisze apostoł Piotr: "Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa, który według swego wielkiego miłosierdzia zrodził nas na nowo do żywej nadziei przez wskrzeszenie Jezusa Chrystusa z martwych; (4) Do dziedzictwa niezniszczalnego i nieskalanego, i niewiędnącego, zachowanego w niebie dla was ... Przez to zostały nam dane bardzo wielkie i cenne obietnice, abyście przez nie stali się uczestnikami Boskiej natury" (1 Pt. 1:3,4; 2 Pt. 1:4). Stąd w Obj. 20:6 czytamy o zwycięzcach powołania, że "Nad nimi druga śmierć nie ma władzy". O ile odkupienie z pierwszej śmierci wynikającej z przestępstwa Adama zapewnił nasz Pan swoją ofiarą, o tyle od śmierci drugiej - dobrowolnego grzechu człowieka, który wykorzystał ofiarę Zbawiciela - nie ma już zbawienia. "Jeśli bowiem dobrowolnie grzeszymy po otrzymaniu poznania prawdy, to nie pozostaje już ofiara za grzechy" (). Tymczasem nad zwycięzcami powołania ewangelicznego 'śmierć druga nie ma władzy', ponieważ przy zmartwychwstaniu otrzymują oni Boską (nieśmiertelną) naturę. Nieśmiertelność natomiast definiuje nasz Pan jako posiadanie 'życia samego w sobie' (Jn. 5:26), a więc de facto brak możliwości doznania śmierci.

Pismo św. naucza jednak, że ta szczególna nagroda będzie wiązać się ze szczególnym zadaniem. Wcześniej pisałem, że sąd Boży (tzn. proces stwarzania doskonałego człowieka na Boży obraz) obejmuje dwa etapy - 1) obecny wiek Ewangelii, w którym na obraz Pana przemieniają się wierzący i 2) przyszły wiek Królestwa Chrystusa, w którym na jego obraz będzie przemieniana zmartwychwstała ludzkość. Otóż, zadanie to w Królestwie będzie wykonywać nie sam tylko nasz Pan, ale także jego podniesiony do chwały Kościół. Już dzisiaj wierzący mają być 'światłem świata', wzywającym ludzkość do poprawy w imieniu Chrystusa (Mt. 5:14-16; Dzieje 17:30; 2 Kor. 5:20). Apostoł Piotr definiuje tę rolę jako podstawowe zadanie Kościoła: "wy jesteście rodem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem nabytym, abyście rozgłaszali cnoty tego, który was powołał z ciemności do swej cudownej światłości" (1 Pt. 2:9). Nie inaczej będzie w przyszłym wieku. O wiernych Starego Testamentu pisze Paweł, że "choć zyskali chlubne świadectwo dzięki wierze, nie dostąpili spełnienia obietnicy; (40) Ponieważ Bóg przewidział dla nas coś lepszego, aby oni nie stali się doskonali bez nas" (Hbr. 11:39,40).

Kościół wieku Ewangelii, który uzyska nagrodę w chwale, będzie zatem brał czynny udział w procesie stwarzania człowieka na Boży obraz. Jeśli proces ten pod kierunkiem Chrystusa i Kościoła obejmie najwierniejszych Starego Testamentu, tym bardziej poddana mu będzie reszta ludzkości, zanurzona w grzechu i nieznajomości prawdy. Stąd słowa Pawła: "Stworzenie bowiem z gorliwym wypatrywaniem oczekuje objawienia synów Bożych. (20) Gdyż stworzenie jest poddane marności, nie dobrowolnie, ale z powodu tego, który je poddał, w nadziei; (21) Że i samo stworzenie będzie uwolnione z niewoli zniszczenia do chwalebnej wolności dzieci Bożych" (). Dlatego Obj. 20:4-6 przedstawia Kościół jako królów i sędziów ("dano im władzę sądzenia ... będą z nim [Chrystusem] królować tysiąc lat"). Będą królami, ponieważ będą sprawować realną władzę i stanowić prawo (; Mt. 18:18; ). Będą sędziami, ponieważ pod ich nadzorem ludzkość odbywać będzie kompletny proces sądu we wszystkich elementach: nauczania, próbowania, karcenia i wyroku. Wskazuje na to także wcześniej przywołany Rzym. 8:21. W oryginale nie ma mowy o 'chwalebnej wolności', ale o 'wolności [do] chwały', tzn. każdy będzie mógł z tego procesu sądu skorzystać (będzie miał wolność), aby przybliżyć się do Boga i rozwinąć Jego obraz w charakterze.

Dwuetapowość procesu sądu wiąże się także z dwuetapowością zmartwychwstania. Wydaje się elementem pewnej logiki, że ci, którzy odbywają swój sąd obecnie, aby w przyszłym wieku objąć stanowiska sędziów, powstają wcześniej niż ci, których mają sądzić. Ale nie musimy polegać wyłącznie na logice, mamy bowiem w tej sprawie szereg oświadczeń Słowa Bożego. Przede wszystkim nasz Pan składa obietnicę w , że ten, kto żyje i wierzy w niego, nie umrze - i tutaj tekst oryginału mówi dosłownie "na wiek". Zatem wierny Kościół wieku Ewangelii nie musi czekać do jego zakończenia, aby spotkać się z Panem w chwale, ale zmartwychwstaje bez chwili opóźnienia, w momencie śmierci. Stąd podkreśla apostoł Paweł: "Każdy we właściwej kolejności: najpierw Chrystus, potem ci, którzy będą należeć do Chrystusa, gdy on przyjdzie" (1 Kor. 15:23). Najpierw Chrystus - Głowa i Ciało - a potem ci, którzy należą do Chrystusa - cały świat ludzkości - kiedy on przyjdzie w swoim Królestwie. Dlatego przeczytamy np. w Flp. 1:21-24 o rozterkach apostoła Pawła, dla którego "życie to Chrystus, a śmierć to zysk ... Jedno i drugie bowiem mnie naciska: chcę odejść i być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze; (24) Lecz pozostać w ciele jest bardziej potrzebne ze względu na was".

Wiele innych oświadczeń Słowa Bożego wskazuje, że Kościół wieku Ewangelii powstaje pierwszy. Sam Pan Jezus oświadczenia podobne w swojej treści do Jn. 11:26 składał kilkukrotnie, m.in. Jn. 6:58 ("jedzący ten chleb żyć będzie na wiek" GP), Jn. 8:51 ("jeśli ktoś mojego słowa strzec będzie, śmierci nie zobaczy na wiek" GP), Jn. 10:28 ("I ja daję im życie wieczne, i nie zginą na wiek" GP), 1 Jn. 2:17 ("czyniący wolę Boga pozostaje na wiek" GP). wyraźne jest także oświadczenie Pawła w 1 Tes. 4:15-17 - "Bo to wam mówimy przez słowo Pana, że my, którzy pozostaniemy żywi do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli. (16) Gdyż sam Pan z okrzykiem, z głosem archanioła i dźwiękiem trąby Bożej zstąpi z nieba, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi. (17) Potem my, którzy pozostaniemy żywi, razem z nimi będziemy porwani w obłoki, w powietrze, na spotkanie Pana, i tak zawsze będziemy z Panem". Ci z domu wiary, którzy pomarli przed powrotem Pana, powstają pierwsi. Ci, których ten powrót zastanie w ciele, mają być "porwani w obłoki" lub - jak naucza Paweł w 1 Kor. 15:51,52 - 'przemienieni' z natury cielesnej do duchowej. "To bowiem, co zniszczalne, musi przyodziać się w to, co niezniszczalne, a to, co śmiertelne, przyoblec się w nieśmiertelność" (1 Kor. 15:53).

Zgodnie z tym naucza także Obj. 20:5,6 - "To jest pierwsze zmartwychwstanie. (6) Błogosławiony i święty ten, kto ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu. Nad nimi druga śmierć nie ma władzy, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i będą z nim królować tysiąc lat". Zmartwychwstanie Kościoła jest pierwszym, ponieważ chronologicznie - zgodnie z nazwą - wierni wieku Ewangelii nie czekają na zmartwychwstanie w Królestwie Chrystusa, ale powstają natychmiast, w trakcie wieku Ewangelii. Pozostaje jednak zdanie, które zdaje się nie pasować do tego obrazu: "A inni z umarłych nie ożyli, aż się dopełniło tysiąc lat" (Obj. 20:5). I nie tylko zdaje się nie pasować, ale nie pasuje zupełnie. Zdanie po nim następujące mówi: "To jest pierwsze zmartwychwstanie". Oznaczałoby to, że pierwsze zmartwychwstanie następuje na koniec tysiącletnich rządów Chrystusa. Tymczasem właśnie wskazałem szereg świadectw Słowa Bożego, że jako pierwszy zmartwychwstaje Kościół i nie pod koniec tysiąclecia, ale w trakcie wieku Ewangelii. Pomijając omawiany fragment, otrzymujemy zupełnie spójny przekaz opisujący doświadczenia Kościoła: "I ożyli, i królowali z Chrystusem tysiąc lat. (5) ... To jest pierwsze zmartwychwstanie. (6) Błogosławiony i święty ten, kto ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu..."

Tak, to jest pierwsze zmartwychwstanie - zmartwychwstanie tych, którzy "ożyli, i królowali z Chrystusem tysiąc lat". Zdanie "A inni z umarłych nie ożyli, aż się dopełniło tysiąc lat" w żaden sposób logicznie nie pasuje do ciągu wypowiedzi całego omawianego fragmentu. Nie pasuje także do znaczenia sądu, o którym pisałem we wstępie komentarza. Sąd jest procesem moralnej reformy ludzkości i nie sprowadza się tylko do wydania wyroku. Królowanie Chrystusa i Kościoła przez tysiąc lat i zmartwychwzbudzenie ludzkości dopiero na końcu, aby ją w większej części potępić, nie ma po prostu sensu - nie zgadza się ani z oświadczeniami Słowa Bożego dotyczącymi sądu, ani z celami Boskiego Planu związanymi z Okupem zapłaconym przez Zbawiciela i jego tysiącletnim rządem. Słowem, uważam na tej podstawie, że zdanie "A inni z umarłych nie ożyli, aż się dopełniło tysiąc lat" jest po prostu niebiblijnym dodatkiem. Czy można ten wniosek wyprowadzić na podstawie analizy starożytnych manuskryptów? Moim zdaniem nie. Autorzy przekładów uwzględniają je właśnie z tej przyczyny, że występują one w najstarszych tekstach. Co nie czyni ich z konieczności oryginalnym przekazem.

Prawda jest taka, że nie dysponujemy dzisiaj tekstem Biblii w postaci, w jakiej został oryginalnie napisany. Wszystko, czym dysponujemy, to odpisy lub cytaty z Biblii w innych tekstach - według mojego rozeznania, w najlepszym wypadku pochodzące z II wieku. Tak zwane wielkie kodeksy biblijne, które zawierają całą grecką Biblię, pochodzą dopiero z IV i V wieku. I nie jest to materiał jednolity. Między poszczególnymi fragmentami występują dosłownie setki mniejszych i większych różnic. Dlatego absolutnie podstawą oceny tekstu musi również być ocena kontekstowa - weryfikacja, czy badany fragment zgadza się z kontekstem i całością nauczania Słowa Bożego. W przypadku Obj. 20:5 zdanie "A inni z umarłych nie ożyli, aż się dopełniło tysiąc lat" po prostu takiej próby nie wytrzymuje, co wykazałem powyżej na przykładzie szeregu wypowiedzi Ewangelii i listów apostolskich. Podstawą interpretacji Biblii jako Słowa Bożego musi być założenie, że jest to przekaz spójny - że każda jego nauka ma swoją wewnętrzną logikę i jest zgodna z każdą inną nauką i wersetem Biblii. W innym wypadku poszukiwanie jednolitego znaczenia Biblii przestaje mieć jakikolwiek sens.


Słowa kluczowe: Obj. 20:4-6
 
Jeśli nie zaznaczono inaczej, cytaty wykorzystane w komentarzu pochodzą z przekładu Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej
 
Pozostałe przekłady wykorzystane w komentarzu:
GP - Grecko-Polski Nowy Testament, wydanie interlinearne
 
Data publikacji:
Ostatnia aktualizacja: 24-04-2022


komentarzbiblijny.pl