komentarzbiblijny.pl

Strona współpracuje z popularnymi przeglądarkami. Jeśli nie wyświetla się poprawnie w wersji desktop, skorzystaj z wersji mobilnej.

jesteś tutaj: > > > >


Komentarz Biblijny do Rzym. 1:1-4

"Paweł, sługa Chrystusa Jezusa, z powołania apostoł, przeznaczony do głoszenia Ewangelii Bożej ... o Jego Synu - pochodzącym według ciała z rodu Dawida, a ustanowionym według Ducha Świętości przez powstanie z martwych pełnym mocy Synem Bożym - o Jezusie Chrystusie, Panu naszym." (BT)

Streszczenie komentarza: sytuacja, o której mówi apostoł Paweł w Rzym. 1:1-4, miała miejsce podczas chrztu Jezusa w Jordanie, kiedy to jego człowieczeństwo zostało poświęcone na śmierć, a jednocześnie on sam został zrodzony z ducha ("przez powstanie z martwych") jako duchowy Syn Boży ("ustanowionym według Ducha Świętości ... pełnym mocy Synem Bożym").

Kiedy miało miejsce zmartwychwstanie Jezusa? Nie tylko wierzący wiedzą, że na trzeci dzień po ukrzyżowaniu. Ilekolwiek jest różnic między setkami wyznań chrześcijaństwa, wszystkie one są zgodne co do tej jednej rzeczy: Jezus umarł, zawieszony na drzewie (nie wszyscy nauczają, że był to krzyż) i trzeciego dnia zmartwychwstał. I na tym właściwie moglibyśmy zakończyć komentarz Biblijny do Rzym. 1:1-4, gdyby rzeczywiście o tym mówił Paweł. Apostoł naucza jednak w tym miejscu rzeczy związanych ze śmiercią i zmartwychwstaniem Pana Jezusa, o których wyznaniowi nauczyciele nie mówią.

Przede wszystkim zapytajmy, kiedy nasz Pan został "ustanowionym według Ducha Świętości przez powstanie z martwych pełnym mocy Synem Bożym"? (Rzym. 1:1-4 BT). Czy kiedy narodził się w Betlejem? W Betlejem Jezus stał się człowiekiem, zgodnie z oświadczeniem Pawła, "pochodzącym według ciała z rodu Dawida" (Rzym. 1:3 BT; Łk. 1:32; 1 Jn. 4:2,3). O ile możemy powiedzieć, w Betlejem nie miało miejsca jego powstanie z martwych, ani też jego narodzenie się z ducha - wręcz przeciwnie, Jezus narodził się tam z Marii jako człowiek. Czy zatem Rzym. 1:4 dotyczy zmartwychwstania na trzeci dzień po ukrzyżowaniu? Wszystkie charakterystyki wymienione przez apostoła Pawła w badanym tekście pasują do tego wydarzenia, poza jedną: to nie był moment, w którym Jezus stał się Synem Bożym. W  czytamy, że "Wszyscy bowiem, których prowadzi duch Boży, są synami Bożymi" (NW). Nie ulega wątpliwości, że Jezus podczas swojej ziemskiej służby był prowadzony przez ducha. Co więcej, otwarcie mówił o sobie, że jest Synem Bożym (Jn. 10:33-37). Zatem ani jego narodzenie z Marii, ani zmartwychwstanie po ukrzyżowaniu nie jest tym momentem, kiedy nasz Pan stał się Synem Bożym w rozumieniu Rzym. 1:1-4.

Znajdziemy w Ewangeliach taki moment, kiedy Jezus został ogłoszony Synem Bożym, i to przez samego Boga. W Mt. 3:13-17 czytamy o tym wydarzeniu: "Wtedy przyszedł Jezus z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć chrzest od niego. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie? Jezus mu odpowiedział: Pozwól teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe. Wtedy Mu ustąpił. A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego. A głos z nieba mówił: Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie" (BT). Co więcej, jeśli w Rzym. 1:4 Paweł pisze, że Jezus został ustanowiony Synem Bożym "według Ducha Świętości", podczas chrztu w Jordanie widzimy Bożego ducha zstępującego na Jezusa pod postacią gołębicy. Mamy zatem podwójny argument, aby twierdzić, że nasz Pan stał się Bożym Synem właśnie w momencie chrztu.

Takie zrozumienie synostwa Jezusa Chrystusa prowokuje jednak do pytania, czy nasz Pan nie był synem Bożym przed chrztem? Przyjmujemy bowiem, że skoro jego narodzenie z Marii było dziełem ducha świętego, on sam musiał być synem Bożym od momentu spłodzenia. Co jednak mówi na ten temat apostoł Paweł w Rzym. 1:3 - "Według ciała - pochodził z rodu Dawida" (ESP). Nie był zatem synem Boga, tylko genetycznym potomkiem Dawida. Co ciekawe, choć kontrowersyjne, Ewangelista Mateusz podaje rodowód Pana Jezusa sięgający Dawida i dalej Abrahama nie przez Marię, ale przez Józefa (Mt. 1:1-17). Zatem choć duch Boży doprowadził do spłodzenia bez udziału mężczyzny, nasz Pan rzeczywiście był synem Marii i Józefa - 'synem człowieczym' (Mt. 8:20, 9:6). Dlatego nie ma żadnej przesady w stwierdzeniu, że stał się on synem Bożym przez chrzest. Jeśli synami Bożymi są ci, których prowadzi duch, wiemy, że tego ducha Jezus Chrystus otrzymał właśnie w Jordanie. Pozostaje jednak pytanie, jaki związek ma to wydarzenie z powstaniem z martwych, o którym także czytamy w Rzym. 1:4?

Aby na to pytanie odpowiedzieć, musimy sięgnąć po naukę dotyczącą chrztu duchem. W  apostoł Paweł opisuje, co dzieje się z osobą, która tego chrztu doświadcza: "Azaż nie wiecie, iż którzykolwiek ochrzczeni jesteśmy w Chrystusa Jezusa, w śmierć jego ochrzczeni jesteśmy? Pogrzebieniśmy tedy z nim przez chrzest w śmierć, aby jako Chrystus wzbudzony jest z martwych przez chwałę ojcowską, tak żebyśmy i my w nowości żywota chodzili" (BG). Chociaż słowa te skierowane są bezpośrednio do wierzących, nie ma wątpliwości, że nasz chrzest w aspektach wymienionych przez Pawła w Rzym. 6:3,4 jest tym samym chrztem, którego doświadczył nasz Pan. Ponadto, w czytamy, że "niezrównana wielkość jego [Boga] mocy wobec nas, wierzących odpowiada ... działaniu potęgi jego siły, z jakim działał w wypadku Chrystusa..." (NW). Jeśli zatem te doświadczenia są analogiczne, czego dowiadujemy się na temat chrztu Jezusa?

Zgodnie ze słowami apostoła Pawła, chrzest mieści w sobie dwa zasadnicze elementy: śmierć i zmartwychwstanie. Bardzo wyraźnie są one zaznaczone w symbolu, który przyjmujemy na znak tego, że otrzymaliśmy chrzest duchem. Zanurzenie w wodę jest adekwatną reprezentacją tego, że "Pogrzebieniśmy tedy z nim przez chrzest w śmierć". Wynurzenie oznacza nasze powstanie ze śmierci do nowego życia. Nie mówimy jednak o śmierci fizycznej, ani o fizycznym zmartwychwstaniu. Śmierć, która ma miejsce w chrzcie, jest śmiercią 'starego człowieka' oddanego sprawom tego świata. Zmartwychwstanie, które ma miejsce w chrzcie duchem (określane także w Biblii mianem zrodzenia z ducha), to nasze nowe serce oddane sprawom Bożym - "nowe stworzenie" (; ; Ef. 4:20-24; , ). Nasz Pan także tego procesu doświadczył. Do 30-ego roku życia był cieślą w Nazarecie. Przyszedł jednak czas, kiedy oświadczył: "Oto przychodzę, ... aby wykonywać wolę Twoją, Boże" (Hbr. 10:7 NW). Zostawił - uśmiercił - swoje dotychczasowe życie, aby następnie poświęcić się 'dawaniu świadectwa prawdzie' (Jn. 18:37). Kiedy przyszedł przypieczętować tę decyzję nad Jordan, została ona przyjęta przez Boga, który zrodził naszego Pana z ducha jako swojego duchowego syna i potwierdził to słowami "Ten jest mój Syn umiłowany" (Mt. 3:17 BT).

Widzimy zatem, w jaki sposób Jezus został ustanowiony Synem Bożym "przez powstanie z martwych" (Rzym. 1:4 BT). Aby mógł stać się Synem Bożym przez , jego dotychczasowe życie musiało zostać poświęcone na śmierć, musiało być złożone na ofiarę Bogu. Dopiero kiedy to zostało potwierdzone przez Jezusa poprzez zanurzenie w wodach Jordanu, wówczas nasz Pan mógł 'powstać z martwych' i otrzymać nowe zrodzenie z ducha. 'Duch Świętości', o którym czytamy w przekładzie Biblii Tysiąclecia, to greckie pneuma hagiosynes, które można także przetłumaczyć jako 'duch poświęcenia'. W ten sposób otrzymujemy informację, że poświęcenie Jezusa (jego ofiarowanie się na śmierć Bogu) było niezbędnym elementem zrodzenia z ducha. Nasz Pan mógł stać się Synem Bożym tylko "według ducha poświęcenia", tzn. musiał najpierw poświęcić swoje życie Bogu, zgodnie z oświadczeniem z Hbr. 10:7. Ponadto, czytamy w Rzym. 1:4, że Jezus stał się Synem Bożym "pełnym mocy". Występujące tutaj greckie dynamis oznacza energię i jako takie wskazuje najwyraźniej na fakt, że nasz Pan wraz z duchem otrzymał także moc czynienia nadprzyrodzonych znaków. Liczne potwierdzenia tego faktu także odnajdziemy w Ewangelii.

Bardzo znaczący jest fakt, że to właśnie nauka zapisana w Rzym. 1:1-4 otwiera nie tylko sam list do Rzymian, ale także całą sekcję listów, które "wyszły spod pióra" apostoła Pawła. Zrozumienie nauki, że Jezus Chrystus umarł i zmartwychwstał w Jordanie, ma kluczowe znaczenie dla interpretacji szeregu zapisów Słowa Bożego dotyczących m.in. poświęcenia i usprawiedliwienia. Zupełnie inaczej wygląda nasze pojęcie o ofierze Chrystusa, kiedy ograniczamy ją tylko do ukrzyżowania, a zupełnie inaczej, kiedy rozumiemy, że ta ofiara zaczęła się w Jordanie. Śmierć, którą poniósł Chrystus na krzyżu, była dokonaniem tej 3,5-rocznej ofiary, a nie samą jej istotą. Zrozumienie istoty ofiary Jezusa jest dla nas kluczowe, ponieważ my podążamy jego śladem. Aby być Chrystusowymi, ten sam Chrystusowy duch musi w nas przebywać. Bez właściwego pojęcia o jego ofierze trudno będzie także o właściwe pojęcie na temat ofiary naszej własnej, a w konsekwencji także o sprawowanie jej "w duchu i w prawdzie" (Jn. 4:24 BG).


Słowa kluczowe: Rzym. 1:1-4, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa
 
Przekłady wykorzystane w komentarzu Biblijnym:
NW - przekład Nowego Świata
BG - Biblia Gdańska
BT - Biblia Tysiąclecia
 
Data publikacji:
Ostatnia aktualizacja: 27-05-2017


komentarzbiblijny.pl