komentarzbiblijny.pl

Strona współpracuje z popularnymi przeglądarkami. Jeśli nie wyświetla się poprawnie w wersji desktop, skorzystaj z wersji mobilnej.

jesteś tutaj: > > > >


Komentarz Biblijny do Rzym. 4:9,10

"Czy więc to błogosławieństwo dotyczy tylko obrzezanych, czy też nieobrzezanych? Mówimy przecież, że wiara została Abrahamowi poczytana za sprawiedliwość. (10) Jakże więc została mu poczytana? Gdy był obrzezany czy przed obrzezaniem? Nie po obrzezaniu, ale przed obrzezaniem" (UBG)

Streszczenie komentarza: w Rzym. 4:9,10 apostoł Paweł koncentruje się na tym, co nie jest warunkiem usprawiedliwienia, a mianowicie nie jest nim posiadanie fizycznej obrzezki, czego dowodzi przywołany przykład Abrahama. Ponieważ jednak obrzezanie było pierwszym warunkiem, który musiał wypełnić człowiek przystępujący do wykonywania Zakonu, argument Pawła wyraźnie pokazuje również, że usprawiedliwienie w Chrystusie nie wymaga przestrzegania litery Zakonu, wymaga natomiast zachowania jego ducha w dopełnionym przez Jezusa Chrystusa elemencie poświęcenia.

Cały kontekst badanego tekstu Rzym. 4:9,10 dotyczy usprawiedliwienia - jego znaczenia i środków, przez które jesteśmy usprawiedliwiani. Właściwie całe trzy rozdziały od 3 do 5 są poświęcone temu zagadnieniu, a w znacznej części także roli, jaką w procesie usprawiedliwienia odgrywa Zakon Mojżeszowy. W Rzym. 4:9,10 jednak, nieprzypadkowo, apostoł Paweł koncentruje się na obrzezaniu, obrzezka była bowiem pierwszym krokiem człowieka, który był poddany Zakonowi. Chłopcy izraelscy, którzy byli poddanymi Prawa z racji swojego urodzenia, byli obrzezywani w ósmym dniu po urodzeniu (Rdz. 17:12; Kpł. 12:2). Także cudzoziemiec, który chciał przystać do ludu Bożego, musiał najpierw poddać sie obrzezce (). Dla każdego, kto chciał bądź był zobowiązany do przestrzegania Prawa, obrzezka była zatem pierwszym przepisem, który musiał być spełniony.

Czemu z kolei miało służyć przestrzeganie Prawa - osiągnięciu stanu sprawiedliwości przed Panem Bogiem, a przez to także obietnicy życia. Pan bowiem oświadcza: "Będziecie przestrzegać moich praw i nakazów, a kto je wypełni, dzięki nim będzie żyć" (Kpł. 18:5 ESP). Dlatego w świadomości Izraelity wypełnienie przykazania dotyczącego cielesnego obrzezania było absolutnym warunkiem zbawienia. Kto nie wypełnił tego pierwszego przykazania, nie mógł poszczycić się wypełnieniem Zakonu jako takiego i nie mógł otrzymać obiecanej nagrody. Z tego powodu w I wieku problem obrzezania chrześcijan był jedną z największych kontrowersji. Do Kościoła przeniknęło wielu, którzy nadal uzależniali zbawienie od literalnego wykonywania przepisów. Dlatego temat ten zajmuje tak wiele miejsca w listach apostoła Pawła i jest także szczególnym przedmiotem argumentacji w Rzym. 4:9,10.

Przede wszystkim jednak trzeba powiedzieć, że zasada wyrażona w Kpł. 18:5 nie przestała być aktualna w Nowym Testamencie. Tutaj także osiągnięcie nagrody życia wiecznego obwarowane jest warunkiem uczynków, o czym czytamy wyraźnie w wielu miejscach, m.in. Mt. 7:21-23; Jn. 15:1-10; Rzym. 6:12-14; Jak. 1:22, 2:14-26. W Rzym. 2:13 apostoł Paweł mówi wprost, że "nie słuchacze prawa są sprawiedliwi przed Bogiem, ale ci, którzy wypełniają prawo, będą usprawiedliwieni" (UBG). Środkiem służącym do osiągnięcia tego stanu, w którym będą wydawane owoce uczynków, jest wiara, ponieważ tylko wiara prowadzi do naprawy serca i umysłu człowieka. Stąd pojęcie 'usprawiedliwienia z wiary' nie oznacza, że wystarczy wierzyć w Jezusa, a Pan Bóg na tej podstawie uzna nas za sprawiedliwych. To oznacza natomiast, że wiara jest niezbędnym narzędziem usprawiedliwienia jako środek naprawy charakteru.

Nie jest to jednak żadna nowość, ponieważ na ten sam środek usprawiedliwienia wskazuje Stary Testament. We fragmencie bezpośrednio poprzedzającym badany Rzym. 4:9,10 apostoł Paweł pokazuje sens usprawiedliwienia na przykładzie Abrahama i mówi tam wyraźnie (w. 3): "Uwierzył zaś Abraham Bogu i policzone zostało mu ku usprawiedliwieniu" (GP). Wiara Abrahama została pozytywnie przyjęta przez Pana Boga "ku usprawiedliwieniu", tzn. w kierunku usprawiedliwienia, jako środek usprawiedliwienia. Manipulacją jest to, co w tym miejscu podają popularne przekłady, jakoby Bóg wiarę Abrahama poczytał za sprawiedliwość. Jest to niezgodne z tekstem oryginału, ale dobrze wpisuje się w doktrynę przypisania usprawiedliwienia głoszoną przez wiele kościołów, jakoby Bóg uznawał człowieka grzesznego za sprawiedliwego. Samo przypisanie sprawiedliwości na nic się nam jednak nie przyda, jeśli nie będzie sprawiedliwych owoców, bowiem Pan Bóg "Każdą gałąź ... która nie rodzi owocu, usuwa" (Jn. 15:2 NW).

Błąd przywódców w Izraelu polegał na tym, że nie zrozumieli, że to właśnie wiara jest środkiem usprawiedliwienia, a nie Prawo. Gdyby Prawo spełniało to zadanie, nie byłoby usprawiedliwienia poza stanem obrzezania. A jednak - i tutaj wkracza argument wprowadzony przez apostoła w Rzym. 4:9,10 - wiara Abrahama została mu policzona ku usprawiedliwieniu bez obrzezania. "Uszczęśliwienie więc to [odpuszczenia grzechów, por. w. 8] nad obrzezaniem czy i nad nieobrzezaniem? Mówimy bowiem: Policzona została Abrahamowi wiara ku usprawiedliwieniu. Jak więc policzona została? W obrzezaniu będącemu czy w nieobrzezaniu? Nie w obrzezaniu, ale w nieobrzezaniu" (GP). Wypełnienie literalnego przepisu dotyczacego obrzezki nie miało tutaj żadnego znaczenia.

Co więcej, obrzezanie zostało dane Abrahamowi właśnie jako znak stanu serca, jaki posiadał. Wyraźnie uczy o tym apostoł Paweł w Rzym. 2:28,29. Prawdziwie Żydem według słów apostoła nie jest ten, który ma obrzezanie ciała, ale ten, który posiada "obrzezanie serca przez ducha, nie literę" (GP). Ten właściwy sens obrzezki wskazuje Pan Bóg zresztą już w Starym Testamencie, m.in. w Pwt. 10:16, 30:6. Nie jest to więc żaden "nowotestamentowy wynalazek". A jeśli znak dokonany ręką na ciele nie jest rzeczywistym wypełnieniem Prawa, ale jedynie zewnętrzną ekspresją - symbolem - określającym stan serca, także jego posiadanie bądź nieposiadanie nie ma żadnego znaczenia z punktu widzenia usprawiedliwienia.

Warto na zakończenie komentarza zwrócić uwagę na dwa elementy. Po pierwsze, trzeba podkreślić, że argument przedstawiony w Rzym. 4:9,10 dotyczy nie tylko obrzezania, ale Zakonu jako takiego. Jeśli bowiem Abraham był usprawiedliwiony bez posiadania znaku literalnej obrzezki, stało się to także bez jednego przepisu Zakonu, który został dany jego potomkom na Synaju setki lat później. W ten sposób analiza Pawła dotycząca obrzezania ma zastosowanie w dyskusji nieco szerszej dotyczącej obowiązków chrześcijan względem przestrzegania litery Prawa. Istnieje bowiem pewna grupa wierzących w Chrystusa, którzy sądzą, że Zakon Mojżesza obowiązuje także chrześcijan. Temat jako taki dalece przekracza możliwości komentarza do wersetu, a pełniejsze jego omówienie znajduje się w wykładzie . Warto jednak podkreślić w tym kontekście stanowisko Rzym. 4:9-10, które jednoznacznie wskazuje, że usprawiedliwienie nie wymaga posiadania literalnej obrzezki, a w konsekwencji nie jest także zależne od litery Zakonu.

Drugi element to zastosowanie Zakonu w Nowym Testamencie. Tutaj także wiele światła rzuca temat obrzezki, istnieje bowiem wyraźna paralela między obrzezką a pozostałymi przepisami Zakonu, a mianowicie: cielesne obrzezanie jest znakiem obrzezki serca, a więc stanu ducha. Podobnie wszystkie literalne przepisy Prawa są znakiem duchowej rzeczywistości w Chrystusie (; Hbr. 10:1). Ta równoległość duch-litera sięga nawet jeszcze dalej niż Zakon, bowiem cały Izrael z jego doświadczeniami tak na prawdę reprezentował - był znakiem - Izraela duchowego i jego duchowych doświadczeń (1 Kor. 10:1-6; Gal. 6:15,16; Hbr. 3:7-19, ). Dlatego argument przedstawiony przez apostoła Pawła w Rzym. 2:28,29 obejmuje nie tylko problem obrzezania, ale problem zastosowania litery Zakonu w ogóle.

Rzeczywiście Izraelem nie jest ten, który ma znak na ciele, ani ten, który wykonuje cieleśnie literalne przepisy Zakonu. Prawdziwie Izraelem jest ten, który ma znak na swoim sercu i którego duchowość wypełnia wszystkie literalne kryteria Prawa. W warstwie ducha Zakon odnosił się tylko do wymogów sprawiedliwości - miłości obowiązkowej. Przez literę jednak wskazywał na potrzebę poświęcenia, a więc miłości ofiarniczej (m.in. przez przepisy dotyczące ofiar zwierzęcych). Nasz Pan Jezus dopełnia normę Prawa, uzupełniając warstwę ducha wymogiem poświęcenia i w ten sposób wypełnia Zakon 'co do joty' (Mt. 5:17,18). Dlatego chrześcijanin, który literalnie wypełnia Zakon, czyni znak z czegoś, w czym rzeczywiście uczestniczy. Znak ten jednak jest mu tak potrzebny, jak obrzezanie Abrahamowi w celu usprawiedliwienia - czyli wcale.

To dla wierzących w Chrystusa jest podstawowa nauka płynąca z Rzym. 4:9,10 - nie potrzeba znaku tam, gdzie jest rzeczywistość. Dlatego nasz Pan "Usuwa pierwsze, żeby ustanowic drugie" (Hbr. 10:5-9). Pierwsze były literalne wymogi co do ofiar cielesnych - nasz Pan je usuwa przez deklarację wypełniania woli Bożej w poświęceniu. Idąc śladem Chrystusa, także jego naśladowcy z obrzezanym sercem 'stawiają swoje ciała ofiarą dla rozumnej służby' - tylko tak bowiem osiągniemy cel naszego usprawiedliwienia ().


Słowa kluczowe: Rzym. 4:9-10, usprawiedliwienie, obrzezanie, Abraham
 
Przekłady wykorzystane w komentarzu Biblijnym:
NW - przekład Nowego Świata
UBG - Uwspółcześniona Biblia Gdańska
GP - Grecko-Polski Nowy Testament, wydanie interlinearne
BT - Biblia Tysiąclecia
 
Data publikacji:
Ostatnia aktualizacja: 16-10-2019


komentarzbiblijny.pl