komentarzbiblijny.pl

"A jeśli ktoś uważa, że coś wie, to jeszcze nie wie tak, jak wiedzieć należy ... Po części bowiem poznajemy i po części prorokujemy" (1 Kor. 8:2, 13:9)

jesteś tutaj: > > >


Czy chrześcijanin powinien przestrzegać Prawa Mojżeszowego?

Przedmiot wykładu: niniejszy wykład definiuje pojęcie Prawa Mojżeszowego oraz omawia siedem argumentów wskazujących na brak zastosowania Prawa w obliczu wiary: 1) Prawo Mojżeszowe zostało dane cielesnemu Izraelowi w wyniku zawartego przymierza, 2) zmiana kapłaństwa oznacza zmianę prawa, 3) nie jest możliwe całkowite zachowanie Prawa, 4) Prawo nie prowadzi do doskonałości, 5) Prawo było pedagogiem prowadzącym do Chrystusa, 6) Nowy Testament nakazuje zaniechanie przepisu Prawa dotyczącego obrzezania, 7) stosowanie Prawa Mojżeszowego przez wierzących prowadzi do samowoli względem przykazań.

Na początek warto rozpocząć od definicji. Doświadczenie uczy bowiem, że nie wszyscy wierzący rozumieją pojęcie Prawa Mojżeszowego w ten sam sposób. Definicja, którą będę się posługiwał w dalszej części wykładu, brzmi następująco: Prawo Mojżeszowe (Zakon) to zespół przepisów, które Bóg przekazał za pośrednictwem Mojżesza do wykonywania Izraelowi. Dwie obserwacje wynikają z tak sformułowanej definicji. Po pierwsze, Dekalog zapisany w Wj. 20:1-17 jest częścią Prawa Mojżeszowego. Fakt, że kościół katolicki nakazuje wiernym uczyć się Dekalogu na pamięć, pomijając resztę przepisów, zupełnie nie zmienia faktu, że Dekalog wraz z pozostałymi, przekazanymi później przepisami, stanowi jedność. Traktowanie go osobno nie ma uzasadnienia w Biblii: zarówno w Starym Testamencie, gdzie Izrael zobowiązany był przestrzegać całości przekazanych przez Mojżesza przepisów, jak i w Nowym Testamencie, który ilekroć mówi o Zakonie, posługuje się w tym celu jednym greckim słowem Nomos, nie wyróżniając w żaden sposób Dekalogu. Rzeczywiście, można spotkać w Ewangeliach i pismach apostolskich podział na Prawo, Proroków i Pisma (podział zresztą wprowadzony przez judaizm, nie przez chrześcijaństwo), ale dotyczy on całości ksiąg Starego Testamentu. Pojęcie Prawa w tym ujęciu określa pierwsze pięć ksiąg, które często nazywamy księgami Mojżeszowymi lub Torą (nawiązując do nazwy pięcioksięgu w języku hebrajskim).

Podobnie sztucznym podziałem jest dzielenie Zakonu na przepisy moralne i ceremonialne. Zabieg ten wprowadzono w gruncie rzeczy w celu uzasadnienia, dlaczego zaleca się przestrzeganie części przepisów, a innych nie - ponieważ prawo moralne jest uniwersalne i cały czas powszechnie obowiązujące, natomiast prawo ceremonialne zostało dane jako zapowiedź Nowego Przymierza. Ponieważ przyszedł Jezus i wypełnił prawo ceremonialne, jego uczniowie nie muszą się już do niego stosować. Na przykład krwawe ofiary - nie składamy ich, ponieważ zapowiadały ofiarę ciała Zbawiciela. Skoro Jezus ofiarował swoje ciało, ten element Zakonu nie musi być więcej wykonywany. Oczywiście, powtarzam tutaj argumenty, z którymi spotykałem się na przestrzeni lat. Jak bowiem wspomniałem, nie znajduję Biblijnego, logicznego uzasadnienia dla podobnych argumentacji. To prawda, że część składanych ofiar zwierzęcych zapowiadała ofiarę Jezusa. Ale nie wszystkie. Ponadto, jeśli nasz Pan wypełnił ten zarys, uwalniając nas od ceremonii Zakonu, dlaczego w ten sam sposób nie wypełnił prawa moralnego? To, że jesteśmy związani zasadami moralnymi, jest oczywiste na podstawie szeregu fragmentów Nowego Testamentu. Jednak stwierdzenie, że Jezus uwolnił nas od części przepisów, a od innych nie, jest niekonsekwentną próbą uzasadnienia, w jaki sposób możemy być dzisiaj czyści przed Bogiem, pomijając znaczną część jego Prawa.

W niniejszym wykładzie chciałbym przedstawić kilka perspektyw na problem przestrzegania Zakonu Mojżeszowego, które pojawiają się w Nowym Testamencie. Ich rozważenie powinno dać Czytelnikowi jasną odpowiedź na pytanie zawarte w tytule. Jednocześnie jednak chcę wyraźnie zaznaczyć: pytanie dotyczy tego, czy jesteśmy dzisiaj zobowiązani przestrzegać Zakonu jako kodeksowej całości, każdego wyrażonego w nim przepisu. To nie znaczy, że w przypadku odpowiedzi negatywnej należy cały Zakon odrzucić lub robić wszystko na odwrót. Apostoł Paweł pisze najwyraźniej, że grzech jest źródłem śmierci (Rzym. 5:12). Jeśli zatem ciąży na chrześcijaninie obowiązek przestrzegania Zakonu, każde jego przekroczenie będzie grzechem prowadzącym nas na śmierć. Dlatego ustalenie odpowiedzi na pytanie zawarte w tytule ma kluczowe znaczenie dla praktyki naszej wiary. Poniżej przedstawiam zatem kilka poruszonych w Biblii aspektów tego tematu z perspektywy człowieka wierzącego w Chrystusa:

Argument 1: Prawo Mojżeszowe było wynikiem Przymierza zawartego z cielesnym Izraelem

Przymierze Zakonu, którego wynikiem było Prawo przekazane przez Mojżesza, zostało zawarte z cielesnym Izraelem. To jest być może najbardziej kluczowa informacja dla wierzących, którzy nie są cielesnymi potomkami Abrahama. Przymierze zostało zawarte w noc wyjścia z Egiptu (Jer. 31:32, 34:13). Naród wybrany miał zostać wprowadzony do ziemi Kanaan - ziemi mlekiem i miodem płynącej - ale zanim tam dotarł, podczas przystanku przy górze Synaj Bóg potwierdził swoje przymierze i dał Izraelowi swoje prawo. Cel Prawa został jasno wyrażony w księdze Powtórzonego Prawa: "Oto dziś położyłem przed tobą życie i dobro oraz śmierć i zło; (16) Gdyż dziś ci nakazuję, abyś miłował PANA, swego Boga, i chodził jego drogami, i przestrzegał jego przykazań, ustaw i praw, abyś żył i rozmnożył się, i PAN, twój Bóg, będzie ci błogosławił w ziemi, do której idziesz, aby ją posiąść. (17) Jeśli zaś twoje serce odwróci się i nie posłuchasz, ale dasz się odwieść, będziesz oddawał pokłon innym bogom i im służył; (18) Oznajmiam wam dziś, że na pewno zginiecie i nie przedłużycie swych dni na ziemi, do której się przeprawiasz przez Jordan, aby tam wejść i posiąść ją" (Pwt. 30:15-19 UBG). Izrael miał zatem objąć ziemię obiecaną w wieczne posiadanie i cieszyć się tam wszelkim błogosławieństwem Bożym, ale pod warunkiem przestrzegania Prawa.

Argument 2: zmiana kapłaństwa oznacza zmianę prawa

Zakon Mojżesza miał zatem swoje wyraźnie określone grono odbiorców i wyraźnie określony cel. Choćby z tej przyczyny pogląd, jakobyśmy dzisiaj, nie będąc potomkami Abrahama, mieli być zobligowani do przestrzegania Prawa, jest błędny - stroną Przymierza Zakonu był Żyd. Nie -Żydzi nie są i nigdy nie byli nim objęci. Wątpliwość w tej sprawie częściowo na pewno wynika z z faktu, ż wierzymy w Jezusa, który był Żydem wychowanym pod Zakonem. Jesteśmy jednak najwyraźniej poinformowani, że nasz Pan jest sługą innego Przymierza - . Przymierze Zakonu zostało wprowadzone przez pośrednika w osobie Mojżesza z kapłaństwem lewickim. Przymierze Nowe zostało wprowadzone przez Pośrednika w osobie Jezusa Chrystusa z kapłaństwem "z każdego plemienia, języka, ludu i narodu" (Obj. 5:9,10 UBG; Hbr. 9:15). Komentując tę zmianę, apostoł Paweł pisze, że "skoro zmienia się kapłaństwo, musi też nastąpić zmiana prawa" (Hbr. 7:12 UBG). Jeśli nasza relacja z Bogiem opiera się na Nowym Przymierzu w osobie Jezusa Chrystusa, Prawo Mojżesza służące innemu przymierzu nie znajduje tutaj zastosowania.

Argument 3: nie jest możliwe całkowite zachowanie Prawa

Kolejny aspekt sprawy to brak możliwości całkowitego dochowania przepisów Zakonu. Jakub pisze: "Kto bowiem przestrzega całego prawa, a przekroczy jedno przykazanie, staje się winnym wszystkich" (Jak 2:10 UBG). Aby móc cieszyć się sprawiedliwością na podstawie prawa, musielibyśmy w każdym czasie zachować 100% jego przepisów. Nikomu to się jeszcze nie udało, z jedynym wyjątkiem w osobie naszego Pana (). Dlatego w Gal. 3:10 Paweł oznajmia: "Na wszystkich bowiem, którzy są z uczynków prawa, ciąży przekleństwo, bo jest napisane: Przeklęty każdy, kto nie wytrwa w wypełnianiu wszystkiego, co jest napisane w księdze Prawa" (UBG). Zatem każdy, kto chce usprawiedliwić się przed Bogiem na podstawie spełniania uczynków Prawa, jest skazany na klęskę. Dobrowolnie poddajemy się pod potępiający osąd Boży, pragnąc przedstawić się przed Bogiem jako wykonawcy Prawa, bo Prawa zachować w 100% nikt nie jest w stanie. I nie chodzi tylko o "prawo moralne". Wcześniej pisałem o tym, że Zakon to również warstwa ceremonii, ofiar, etc. Tego nikt dzisiaj nie zachowuje choćby z powodu braku miejsca (świątyni), w którym takie ofiary mogłyby być zgodnie z Prawem składane. W dążeniu do zachowywania Zakonu Mojżesza jesteśmy zatem wszyscy - Żydzi i nie-Żydzi - skazani na porażkę.

Argument 4: Prawo nie jest skutecznym środkiem reformy/ nie prowadzi do doskonałości

Traktowanie Prawa jako spisu, w którym odznaczymy wszystkie pozycje jako wykonane i pokażemy Bogu, że jesteśmy sprawiedliwi, nie doprowadzi nas do pożądanego celu. Ale można myśleć o Zakonie jako o środku w tym kierunku. Ponieważ przepis ma charakter powtarzalnej procedury postępowania w określonych okolicznościach, jej powtarzanie kształtuje w człowieku określone nawyki postępowania i uczy samodyscypliny. Jest zatem Prawo Mojżeszowe w tym ujęciu narzędziem prowadzącym do doskonałości. Nie wykonujemy go w stopniu doskonałym, ale dzięki wysiłkom w tym kierunku kształtujemy charakter, aby pewnego dnia osiągnąć cel sprawiedliwości. Pytanie zatem, czy jest szansa, aby idąc tym tropem, rzeczywiście osiągnąć cel doskonałości? Tutaj znowu jasnej odpowiedzi udziela apostoł Paweł: "Prawo bowiem nie uczyniło niczego doskonałym" (Hbr. 7:19 UBG). To nie znaczy, że Prawo w tym aspekcie nie miało swojego zadania; miało, ale w pewnym stopniu, nie w stopniu całkowitym. Zakon miał przygotować Izraela na przyjście Mesjasza - to on miał przyprowadzić wierzących Żydów do doskonałości.

Argument 5: Prawo prowadziło do Chrystusa; Chrystus nie jest w dodatku do Prawa, ale zamiast Prawa

Najwyraźniej czytamy na ten temat w Gal. 3:23-25 - "Zanim zaś przyszła wiara, byliśmy poddani pod straż prawa i trzymani w zamknięciu aż do tej wiary, która potem miała być objawiona. (24) Tak więc prawo było naszym pedagogiem do Chrystusa, abyśmy z wiary byli usprawiedliwieni. (25) Lecz gdy przyszła wiara, już nie jesteśmy pod pedagogiem" (UBG). Cel Prawa był zatem połowiczny. Jezus w swojej roli 'dokończyciela wiary' nie tylko nie działa 'w dodatku' do Zakonu, ale działa zamiast (Hbr. 12:2 UBG). Nowe Przymierze oznacza zatem zmianę metody usprawiedliwienia - zmianę, którą można opisać jako przejście z motywacji zewnętrznej na motywację wewnętrzną. Spisany kodeks został zastąpiony słowem Ewangelii działającym w sercach i umysłach. Pisze apostoł Paweł: "Końcem bowiem prawa jest Chrystus ku sprawiedliwości każdego, kto wierzy. (5) Gdyż Mojżesz pisze o sprawiedliwości, która jest z prawa: Kto te rzeczy wypełnia, przez nie będzie żył. (6) Sprawiedliwość zaś, która jest z wiary, tak powiada: Nie mów w swym sercu: Kto wstąpi do nieba? – to znaczy, aby Chrystusa na dół sprowadzić; (7) Albo: Kto zstąpi do otchłani? – to znaczy, aby Chrystusa od umarłych wyprowadzić. (8) Ale cóż mówi: Blisko ciebie jest słowo, na twoich ustach i w twoim sercu. To jest słowo wiary, które głosimy" (Rzym. 10:4-8 UBG).

Argument 6: Nowy Testament nakazuje wprost zaniechanie wykonywania przepisu dotyczącego obrzezania

Jeśli pytanie zawarte w tytule dotyczy tego, czy jesteśmy zobowiązani przestrzegać każdego przepisu Zakonu, to jest przepis, którego Nowy Testament explicite nakazuje wręcz zaniechać: przepis dotyczący obrzezania. Przykład obrzezki jest jednak o tyle reprezentatywny, że była to pierwsza wynikająca z Prawa czynność, jaką należało wykonać wobec nowo narodzonego członka narodu wybranego bądź prozelity. Bez obrzezania wypełnianie innych przepisów nie miało sensu. Co zatem o tym podstawowym obowiązku mówi apostoł Paweł? - "Trwajcie więc w tej wolności, którą nas Chrystus wyzwolił, i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli. (2) Oto ja, Paweł, mówię wam, że jeśli dacie się obrzezać, Chrystus na nic wam się nie przyda. (3) A oświadczam raz jeszcze każdemu człowiekowi, który daje się obrzezać, że jest zobowiązany wypełnić całe prawo. (4) Pozbawiliście się Chrystusa wszyscy, którzy usprawiedliwiacie się przez prawo; wypadliście z łaski. (5) My bowiem przez Ducha oczekujemy nadziei sprawiedliwości z wiary. (6) Bo w Chrystusie Jezusie ani obrzezanie nic nie znaczy, ani nieobrzezanie, ale wiara, która działa przez miłość" (Gal. 5:1-6 UBG).

Argument 7: stosowanie Prawa Mojżeszowego przez wierzących prowadzi do samowoli względem przykazań

W apostoł Paweł przeprowadza wywód dotyczący przestrzegania Zakonu, w którym wiele miejsca poświęca problemowi samowoli w wykonywania prawa. Na kilka sposobów nawiązuje apostoł do tej sprawy, zarzucając proponentom trzymania się Zakonu 'zmysłowy sposób myślenia', fałszywą pokorę, a także sprawowanie 'kultu własnego pomysłu', który jest "według nakazów i nauk ludzkich" (Kol. 2:18,22,23 BT). Jest to nieunikniony skutek zachowywania Prawa. Wcześniej w wykładzie wspomniałem choćby o tym, że nie ma dzisiaj gdzie składać wymaganych Prawem ofiar i nie ma kto tego robić, ponieważ nie ma kapłanów. Przestrzegając Zakonu, jesteśmy więc zmuszeni (samowolnie) uznać, że te elementy Prawa już nie obowiązują. Podobny problem występuje w przypadku 10 przykazań. Kościół powszechny jest adwokatem przestrzegania Dekalogu, jednak nie jest wiedzą powszechną, że Dekalog w wersji z katechizmu nie jest tym samym Dekalogiem, który otrzymał Mojżesz. Kościół zmienił bowiem przykazanie dotyczące obchodzenia sabatu na nakaz 'święcenia dnia świętego', natomiast przykazanie zakazujące czynienia i czci wizerunków usunięto całkowicie. Ponieważ podzielono ostatnie przykazanie na dwa, kościół katolicki nadal ma ich dziesięć. Tak też można - ale czy o to chodzi?

---

Powyższe nie wyczerpuje tematu przestrzegania Prawa Mojżeszowego przez chrześcijan. Chciałem jednak skupić się w tym wykładzie na najbardziej oczywistych, wprost wyrażonych aspektach sprawy. W podsumowaniu chciałbym natomiast odnieść się do pewnej ogólnej zasady związanej ze stanowieniem prawa. Adwokaci zachowywania Zakonu wskazują bowiem, że Jezus także powoływał się na jego przepisy jako obowiązujące. Przykładem może być historia opisana w Mt. 19:16-22 - "A oto pewien człowiek podszedł i zapytał go: Nauczycielu dobry, co dobrego mam czynić, aby mieć życie wieczne? (17) Lecz on mu odpowiedział: Dlaczego nazywasz mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko jeden – Bóg. A jeśli chcesz wejść do życia, przestrzegaj przykazań. (18) I zapytał go: Których? Jezus odpowiedział: Nie będziesz zabijał, nie będziesz cudzołożył, nie będziesz kradł, nie będziesz mówił fałszywego świadectwa; (19) Czcij swego ojca i matkę oraz będziesz miłował swego bliźniego jak samego siebie. (20) Powiedział mu młodzieniec: Tego wszystkiego przestrzegałem od mojej młodości. Czego mi jeszcze brakuje? (21) Jezus mu odpowiedział: Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za mną. (22) Kiedy młodzieniec usłyszał te słowa, odszedł smutny, miał bowiem wiele dóbr" (UBG).

Jezus wskazuje zatem jako warunek osiągnięcia życia wiecznego przestrzeganie przykazań (Mt. 19:17) - najwyraźniej przykazań Zakonu Mojżeszowego. Musimy jednak rozdzielić kwestię treści prawa i jego źródła. Ustawa o systemie oświaty z 1991 roku, która przez wiele lat była podstawowym aktem prawnym organizującym system oświaty w naszym kraju, zawierała wiele regulacji, które w czasie reformy 2017 roku zostały z niej "wycięte" i dosłownie umieszczone w ustawie Prawo oświatowe. W 2021 roku nadal stosujemy te przepisy, ale to nie oznacza, że stosujemy w ten sposób ustawę o systemie oświaty. Stosujemy de facto Prawo oświatowe, choć treść przepisu jest znacznie starsza niż sama ustawa. Podobnie w przypadku Zakonu Mojżeszowego - wiele z jego przepisów jest powtórzonych w Nowym Testamencie, ponieważ są pochodną uniwersalnych zasad etycznych. To jednak nie oznacza, że obowiązuje całość Zakonu Mojżeszowego. Oprócz tego, że Prawo Mojżesza powoływało się na treści uniwersalne, zawierało także szereg regulacji dostosowanych do określonego czasu, miejsca i, przede wszystkim, narodu. Ich stosowanie bez uwzględnienia powyższych okoliczności może nie przynieść samowolnym poddanym Zakonu oczekiwanych korzyści.


Słowa kluczowe: Prawo Mojżeszowe
 
Przekłady wykorzystane w wykładzie:
UBG - Uwspółcześniona Biblia Gdańska (2017)
BT - Biblia Tysiąclecia
 
Data publikacji:
Ostatnia aktualizacja: 04-04-2021


komentarzbiblijny.pl