komentarzbiblijny.pl

Rekomendowane przeglądarki: Chrome, Firefox, Opera. Jeśli strona nie wyświetla się poprawnie w wersji desktop, skorzystaj z wersji mobilnej.

jesteś tutaj: > > >


Dni Daniela: 1260, 1290, 1335. Interpretacja Dn. 12:1-13

Streszczenie wykładu: proroctwo Daniela zapisane w 12 rdz. zapowiada historię ludu Bożego wieku Ewangelii widzianą z dwóch perspektyw: z jednej strony chrześcijaństwo aż do rozpoczęcia się jego sądu w czasie ucisku miało znajdować się pod władzą 'małego rogu' papiestwa wspomnianego w 7 rdz. proroctwa, który miał sprawować władzę zupełną (religijną i świecką) nad ludem Pańskim w okresie 3,5 czasu - 1260 lat (755-2015). Druga perspektywa to perspektywa prawdziwego Kościoła Bożego. Okres władzy papiestwa miał być dla nich czasem prześladowań, ale nie duchowego zniszczenia. Szczególne błogosławieństwo miało nastać po upływie 1290 i 1335 dni (lat) od postawienia obrzydliwości w miejscu świętym świątyni jerozolimskiej w 70 r. n.e. Odliczając odpowiednio 1290 i 1335 lat od tego wydarzenia otrzymujemy lata 1360 i 1405 - istotne daty w działalności dwóch największych reformatorów przed Lutrem: Wycliffe'a i Husa. W ten sposób rozpoczął się w Kościele czas duchowego rozbudzenia i badania Słowa Bożego, które miało wielu uczynić mądrymi ku zbawieniu, aby mogli na końcu dni otrzymać swoją nagrodę i 'zajaśnieć' w Królestwie Bożym.

Spis treści:

  1. "Czas, czasy i pół czasu" kościoła nominalnego
  2. Wielki ucisk
  3. Zmartwychwstanie
  4. Książę Michał
  5. Prorocze okresy 1290 i 1335 dni
  6. Czas końca

Wydaje się, że właściwym kierunkiem analizy 12 rdz. proroctwa Daniela będzie przejście od ogółu do szczegółu. Proroctwo zawiera bowiem w tym fragmencie szereg opisów i okresów chronologicznych, które składają się na obraz spójny, ale jednocześnie wielowątkowy i niedający się odtworzyć w całości na podstawie poszczególnych fragmentów. Zatem w ogólnym ujęciu przedmiotem proroctwa jest historia Kościoła; Kościoła rozumianego jako organizacja poddana biskupowi Rzymu, ale także jako społeczność tych, którzy z mocy wyboru Bożego zostali włączeni przez chrzest duchem do Ciała Chrystusowego. Te dwa kościoły, choć reprezentują zupełnie różne pojęcia, w ciągu Wieku Ewangelii wzajemnie się przenikały. Wielu członków Kościoła Bożego było jednocześnie członkami kościoła powszechnego, działającymi w celu reformy jego doktryny i praktyki.

Te wysiłki reformatorskie miały być jednak czynione do czasu. Podobnie jak w Izraelu cielesnym została przekroczona granica Boskiej cierpliwości za rządów Manassesa i żadne późniejsze wysiłki nie odwróciły ostatecznego wyroku, podobnie w Izraelu duchowym Bóg postanowił określony czas, po którym już tylko sąd Boży miał być wykonany bez możliwości odwrotu (2 Kr. 21:1-16, 23:24-27). Reforma religijna w Judzie nie powiodła się i podobnie nie powiodła się reforma w Izraelu duchowym, który przez pomieszanie Słowa Bożego z doktrynami religii naturalnej został także określony w Piśmie św. mianem Babilonu: "Leczyliśmy Babilon, ale nie jest uleczony" (Jer. 51:9 BG). Daniel pokazuje czas, kiedy sąd nad chrześcijaństwem miał się rozpocząć, ale pokazuje także, że ulga dla prawdziwie wierzących 'kruszonych' przez ten system miała przyjść wcześniej, wraz z rozpoczęciem się ruchów reformacyjnych.

"CZAS, CZASY I PÓŁ CZASU" KOŚCIOŁA NOMINALNEGO

Dwunasty rozdział księgi Daniela podaje trzy okresy chronologiczne: 3,5 czasu, 1290 dni i 1335 dni. Dwa ostatnie okresy są podane w związku z błogosławieństwami, jakie po tym czasie miały przyjść na lud Pański. Pierwszy okres natomiast związany jest z jego prześladowaniem. Trzeba jednak podkreślić: nie jest czas prześladowań jako taki. Proroctwo nie mówi, że przez cały ten czas wierzący mieli być prześladowani, ani że prześladowania miały się zacząć wtedy, kiedy rozpocznie się 3,5 czasu. Zakończenie 3,5 czasu miało natomiast rzeczywiście położyć kres prześladowczej władzy (Dn. 12:7). Trzeba zatem odpowiedzieć na pytanie, jaki okres reprezentuje 3,5 czasu, kiedy się rozpoczął i co oznacza. Na podstawie porównania Obj. 12:6 z Obj. 12:14 można wnioskować, że 3,5 czasu to w rzeczywistości 3,5 roku proroczego, w którym każdy miesiąc ma długość 30 dni (zobacz artykuł ""). Zatem 3,5 roku to 42 miesiące lub 1260 dni. Jeśli poprawny jest wniosek, że Biblijna zasada "dzień za rok" znajduje tutaj zastosowanie, mamy tym samym 1260 lat (por. ).

Jakie wydarzenia są związane z okresem 1260 lat - 12 rdz. proroctwa Daniela niewiele o tym mówi. Słowa 'męża odzianego w lnianą szatę' zapisane w Dn. 12:7 wskazują, że wraz z upływem tego okresu miało się zakończyć "kruszenie mocy ludu świętego", ale nic więcej tutaj się nie dowiadujemy. Nieco więcej informacji podaje prorok Daniel w Dn. 7:19-26, gdzie widzimy czwartą bestię i wyrastający na jej głowie "mały róg". Jego opis prowadzi badaczy niezwiązanych z kościołem powszechnym do wniosku, iż reprezentuje on system papieski, który urósł na gruncie cesarstwa rzymskiego i w krótkim czasie przystapił do 'zmiany czasów i prawa' oraz prześladowania tych, którzy się mu sprzeciwiali. Nie ma tutaj miejsca na szczegółową analizę 'małego rogu', ale warto zwrócić uwagę na informację zawartą w Dn. 7:25-26, a mianowicie lud Pana miał być 'wydany w rękę małego rogu' na 3,5 czasu, po upływie którego zasiadł sąd "i w końcu odebrano mu panowanie, aby go unicestwić i doszczętnie zgładzić" (NW).

Co to znaczy 'wydany w rękę' - po pierwsze, zauważmy, że przez długie wieki nie było wierzących poza strukturami kościoła powszechnego, podlegali zatem oni jego władzy; władzy duchowej z definicji, ale z czasem także władzy cywilnej. I wydaje się, że właśnie tutaj należy szukać początku okresu 3,5 czasu (1260 lat). Proroctwo Objawienia, w którym 'mały róg' występuje jako bestia opisana na początku 13 rozdziału, podaje, iż "Pozwolono jej też sprawować władzę przez czterdzieści dwa miesiące" (Obj. 13:5 ESP). Czterdzieści dwa miesiące to to samo, co 3,5 czasu, i to samo, co 1260 proroczych dni. Początku 1260 lat należy zatem szukać tam, gdzie papiestwo otrzymało władzę cywilną.

Dlaczego mówimy o władzy cywilnej, a nie religijnej - przede wszystkim dlatego, że Daniel, zarówno w siódmym, jak i dwunastym rozdziale proroctwa, łączy okres 3,5 czasu z prześladowaniem ludu Bożego. Tymczasem prześladowania, które przez wieki organizowało papiestwo wobec swoich oponentów, były możliwe nie dlatego, że papież posiadał władzę religijną, ale właśnie ze względu na posiadaną przezeń władzę świecką i aparat przymusu. Kwestia władzy religijnej nie wydaje się zresztą aż tak oczywista. Wielu badaczy wskazuje na list cesarza bizantyjskiego Justyniana do papieża z 533 roku przyznający temu drugiemu zwierzchnictwo w Kościele, ale trzeba pamiętać, że list podobnej treści został jakiś czas później wysłany także do patriarchy Konstantynopola. Kościół na wschodzie nigdy nie uznał zwierzchnictwa biskupa Rzymu i ostatecznie się odłączył, tworząc kościół prawosławny.

Jako początek 1260 lat władzy papiestwa bywa wskazywany rok 539, kiedy Justynian wyzwolił Rzym spod władzy Ostrogotów i obietnice złożone papieżowi mogły zostać spełnione. Trzeba jednak pamiętać, że Justynian nie zrzekł się na rzecz biskupa Rzymu władzy cywilnej. Fakt, że ogłosił papieża zwierzchnikiem innych kościołów, pokazuje rzecz wręcz przeciwną - to cesarz bizantyjski w dobrym stylu cesarstwa rzymskiego 'rozdawał karty' zarówno w sferze świeckiej, jak i religijnej. To on decydował, kto komu podlega. To on w słynnym kodeksie rozdawał uprawnienia i przywileje. Jeśli biskupi Rzymu w późniejszych latach de facto sprawowali w mieście także władzę cywilną, to nie dlatego, że cesarz bizantyjski się jej zrzekł, ale dlatego, że nie mógł jej wyegzekwować, bowiem cesarstwo zostało z półwyspu wypchnięte przez Longobardów, którzy chcieli skonsolidować cały ten obszar pod swoją władzą i w VIII wieku zagrozili Rzymowi.

Wówczas przyszedł moment przełomowy z punktu widzenia progresji władzy papiestwa, bowiem papież Stefan II, nie mogąc uzyskać pomocy w Konstantynopolu, zwrócił się do Pepina Krótkiego, króla Franków. Pepin był majordomem królestwa, który dokonał zamachu stanu, detronizując Childeryka III i samodzielnie obejmując władzę. Jego prawo do korony było jednak dyskusyjne, dlatego zawarł sojusz ze Stefanem II. W zamian za uznanie swojej władzy uwolnił Rzym spod oblężenia Longobardów i oddał wyzwolone tereny pod zarząd papieża. W ten sposób w 755 roku powstało Państwo Kościelne. Dlatego data 755 roku ma znaczenie podwójne. Po pierwsze, wówczas, zgodnie z oświadczeniem Obj. 13:5, papieżowi 'pozwolono sprawować władzę' cywilną w sposób zupełny i niekwestionowany. Po drugie, wówczas też narodził się dogmat o Boskim prawie królów. Po raz pierwszy to papież zatwierdził monarchę, a nie monarcha papieża (jak było za czasów cesarstwa).

WIELKI UCISK

Czym kończy się 1260 lat kościoła nominalnego - Dn. 7:25,26 pokazuje, że końcem tego okresu miał być sąd, ale najwyraźniej nie sąd natychmiastowego zniszczenia. Dn. 12:1 wskazuje bowiem, że końcem 1260 dni (lat) jest ucisk "jakiego dotąd żaden naród nie doznał". Dopiero skutkiem tego ucisku miało być ostateczne zniszczenie. Odliczenie 1260 lat od daty 755 r. prowadzi do roku 2015 - od tej daty Pan sądzi chrześcijaństwo. W jaki sposób je sądzi, nietrudno dziś dostrzec gołym okiem. Cielesnemu Izraelowi powiedziano: ponieważ nie chcieliście służyć swojemu Bogu, On wydaje was w ręce bogów cudzych (Jer. 16:10-13). W krajach od wieków chrześcijańskich w wieku XX nastąpił masowy odwrót od wiary - tego stwierdzenia nie trzeba udowadniać. A ponieważ my, Europejczycy, nie chcieliśmy służyć Bogu swojemu, On wydaje chrześcijańską do niedawna Europę w rękę boga cudzego - Allaha. Może to nie jest stwierdzenie politycznie poprawne, ale na to wskazuje nie tylko prorocza chronologia, ale także wydarzenia.

Zalew Europy imigracją z krajów islamskich nie doprowadzi do sprawnie funkcjonującego multi-kulti, ale do ucisku - zamachów i chaosu, tak że "ludzie będą mdleć ze strachu" (Łk. 21:26 NW). Skutkiem tego sądu Bożego będzie ostateczne usunięcie religii. Papieski Babilon zostanie zniszczony "w jeden dzień" (Obj. 18:1-10), a wraz z nim jego córki - pomniejsze sekty i odłamy chrześcijaństwa, które tylko w niewielkim stopniu oczyściły się z jego błędów, ale zachowały tego samego ducha (Obj. 17:5). Rodzący się anty-teistyczny rząd światowy prawdopodobnie wykorzysta konflikt chrześcijańsko-islamski jako dobry pretekst, aby wykorzenić religię jako zło burzące światowy ład i porządek. Taki rozwój wypadków nie będzie zresztą zaskoczeniem, zważywszy, kto stoi za rozwojem tego światowego systemu (). Obecne wydarzenia związane z kryzysem migracyjnym to zaledwie mały początek tego, co czeka odpadłą od wiary Europę w ciągu najbliższych lat. Tryby sądu zostały już uruchomione i nie zostaną zatrzymane, tak jak nie zostały zatrzymane po wydaniu wyroku na odpadły Izrael za rządów Manassesa.

Trzeba wspomnieć w kontekście 2015 roku, że proroctwo o 1260 latach podane w 12 rdz. Daniela i 13 rdz. Objawienia nie jest jedynym, które wskazuje tę datę jako początek ucisku. Kiedy w Rdz. 15:7-17 Pan Bóg obiecuje Abrahamowi ziemię na własność, ten pyta: "po czym poznam, że ją posiądę?" Odpowiedź udzielona Abrahamowi jest znakiem chronologicznym wskazującym na wydarzenia, które miały poprzedzić 'dymiący piec' ucisku i 'gorejącą pochodnię' epifanii Bożej w przyszłym Królestwie. Ostatnią datą proroctwa jest rok 2015. Mamy zatem dwa zupełnie różne proroctwa o różnych interwałach czasowych - 1260 i 3960 lat - które wskazują tę samą datę 2015 roku i bezpośrednio wiążą ją z uciskiem. Dzisiaj, kiedy rok 2015 już minął i widzimy, jakie wydarzenia mają miejsce od tego czasu, trudno mieć wątpliwość co do wiarygodności tej rachuby czasowej (szczegóły proroctwa zostały omówione w wykładzie pt. "").

Prorok Daniel zapowiada jednak w Dn. 12:1, że "lud twój w owym czasie ujdzie cało - każdy, kto się znajdzie zapisany w księdze" (NW). Podobnie czytamy w Obj. 7:9,10,13,14. Znajdzie się niemała grupa prawdziwego ludu Pańskiego, która wyjdzie z tego ucisku - przetrwa go, w przeciwieństwie do odpadłego kościoła, który w tym ucisku upadnie, a jego plagi dotkną także jego zwolenników (Obj. 18:4). Nie chodzi tutaj o przeżycie fizyczne. Trzeba sobie zdać sprawę z tego, że upadek takiej instytucji jak kościół katolicki będzie szokiem ogólnoświatowym, ale szczególnie dotkliwym dla jego członków. Podstawową plagą, która ich dotknie na obraz plagi Babilonu, to upadek duchowy. Widząc, co się stało, gros tych ludzi po prostu straci wiarę. Lud Pana natomiast "ujdzie cało" właśnie dlatego, że ujdzie cało ich wiara. W Obj. 19:10 Jan pisze, że świadectwem Chrystusa jest duch proroctwa. Ci, którzy to świadectwo mają, są już dzisiaj wzywani do opuszczenia systemu Babilonu - jego samego i jego córek - i są w stanie to uczynić dzięki nadstawianiu ucha na Słowo Boże (Obj. 18:4). Dla nich upadek zinstytucjonalizowanego chrześcijaństwa nie będzie zaskoczeniem.

ZMARTWYCHWSTANIE

Kolejne wersety Dn. 12:2,3 wykraczają poza czas ucisku i sięgają czasu, kiedy królewska władza Chrystusa obejmie ziemię. W myśl wersetu 2 będzie to czas zmartwychwstania. Słowa, które tam padają, są dość ciekawe, bowiem mogą sugerować, że część ludzi zmartwychwstanie tylko w tym celu, aby otrzymać wyrok skazujący. Taki wniosek nie jest jednak zgodny z wersetem kolejnym, który stwierdza, że celem zmartwychwstania będzie 'przywodzenie wielu do prawości'. A zatem zmartwychwstała ludzkość nie będzie od razu wzbudzona jako moralnie doskonała, ale będzie musiała przejść proces naprawy. Podobnie w apostoł Paweł stwierdza, iż zmartwychwstali otrzymają 'wolność do chwały' (GP), tzn. będą mogli poddać się tej reformie, o której mówi Dn. 12:3, i przyjść do stanu doskonałości, bądź nie skorzystają i odpadną. W przypadku tej drugiej grupy ich zmartwychwstanie okaże się być "ku hańbie, ku wiecznej odrazie" (Dn. 12:2 BT).

Ludzkość zatem dostąpi zmartwychwstania, po którym zostanie poddana procesowi naprawy. Będzie jednak szczególna grupa, o której mówi Dn. 12:3, która dostąpi nagrody przewyższającej zmartwychwstanie ogółu. O tych prorok mówi, że "świecić się będą jako światłość na niebie" i "jako gwiazdy na wieki wieczne" (BG). Tego rodzaju opis najwyraźniej wskazuje na naturę duchową i rzeczywiście Nowy Testament naucza, że celem Kościoła Wieku Ewangelii jest uzyskanie chwały i nieśmiertelności na Boskim poziomie istnienia (1 Kor. 15:35-49; 2 Kor. 5:1-5; 1 Pt. 2:9; ). Ci, którzy tę najwyższą nagrodę otrzymają, 'staną się dla Boga królestwem i kapłanami, i będą królować nad ziemią' (Obj. 5:9,10). Niemniej, istnieją przesłanki, aby sądzić, iż w Boskim Planie jest także przewidziana drugorzędna klasa duchowa, choć nieobdarzona nieśmiertelnością, jak w przypadku Królewskiego Kapłaństwa. Jej nazwa, która często pojawia się w literaturze Biblijnej, została zaczerpnięta z Obj. 7:9 - Wielkie Grono bądź Wielka Kompania.

W tym kontekście nieprzypadkowa wydaje się informacja podana w Dn. 12:3. Rozróżnienie na światła i gwiazdy wskazuje na duchową naturę, którą uzyskają zwycięzcy powołania ewangelicznego. Niemniej w przypadku 'gwiazd' powiedziano o czymś, czego brakuje w przypadku 'świateł', a mianowicie gwiazdy są "na wieki wieczne". To określenie najwyraźniej wskazuje na nieśmiertelność i jako takie identyfikuje gwiazdy z Królewskim Kapłaństwem. Światła natomiast reprezentują Wielkie Grono. Warto także zwrócić uwagę na określenie zadań, które podczas swojej ziemskiej służby spełniali członkowie tych klas. Gwiazdy "wielu ku sprawiedliwości przywodzą", co zdaje się podkreślać ich szczególną rolę jako tych, którzy nauczaniem i przykładem pokazywali niezłomność dla Boga i Bożego Słowa nawet w czasach największych prześladowań.

O światłach natomiast powiedziano, że "innych nauczają", co pokazuje szczególną rolę członków Wielkiego Grona w badaniu i nauczaniu Słowa Bożego. Ciekawie ta informacja koreluje z figurą Eliasza i Elizeusza. Eliasz, który przedstawia Królewskie Kapłaństwo, zostaje porwany do nieba, kiedy ostatni członek tej klasy odchodzi do Pana w 1980 roku (zobacz wykład Biblijny pt. ""). Elizeusz - prospektywni członkowie Wielkiego Grona - towarzyszą Eliaszowi jakiś czas aż do jego zabrania. Zanim to następuje, Elizeusz prosi o podwójną część ducha Eliasza i podczas jego odejścia otrzymuje znak wypełnienia jego prośby w postaci płaszcza Eliasza, który spada na ziemię, kiedy ten zostaje zabrany do nieba (2 Kr. 2). Ponieważ Eliasz i Elizeusz byli prorokami, podwójna część ducha odnosi się do zdolności prorockich. Podjęcie płaszcza przez Elizeusza wskazuje na znaczne zwiększenie ducha proroctwa wśród poświęconego ludu Bożego po zgromadzeniu Królewskiego Kapłaństwa, tj. po 1980 roku.

Na to także wskazują słowa anioła zapisane w Obj. 19:10, który określa świadectwo Wielkiego Grona mianem 'ducha proroctwa' (Obj. 19:10 ESP). To jest to szczególne zadanie członków Wielkiego Grona, które miało być wykonywane zwłaszcza od czasu odejścia ostatniego z Królewskich Kapłanów i aż do końca ucisku. Opis zamieszczony w Objawieniu wskazuje, że na jego końcu nie będzie wśród poświęconego ludu Pana innych wierzących jak tylko ci, którzy to świadectwo ducha posiadają (Obj. 7:13-15). I tak ostatnie lata chrześcijaństwa miały przynieść znaczne zwiększenie zainteresowania proroctwem i nauczania w tym zakresie. Bezwzględnie fakty potwierdzają, że takie prorocze poruszenie ma miejsce. Także w Polsce. Choć te grupy ludu Pana, które 'trudnią się' proroctwem, są u nas bardziej hermetyczne, w Stanach Zjednoczonych zapanowała swoista 'moda' na badanie Słowa Bożego i przedstawianie rozmaitych jego interpretacji. Publikowane są dziesiątki książek, powstają czasopisma, programy TV, organizowane są konferencje - bez większej przesady można powiedzieć - na skalę niewidzianą w najnowszej historii.

Na temat zmartwychwstania proroctwo Daniela w 12 rozdziale zawiera jeszcze jedną ciekawostkę, a mianowicie werset 13 zapowiada, że prorok 'powstanie by otrzymać swój los przy końcu dni' (BT). Dni, które wymienia proroctwo, dobiegają końca w 2015 r. To może sugerować, że zmartwychwstanie starożytnych wierzących już się rozpoczęło. Taki dość śmiały wniosek znajduje dodatkowe wsparcie w równoległościach Abrahama, które wskazują datę 2000 roku jako czas rozpoczęcia się ich zmartwychwstania (a więc 15 lat 'przed końcem dni'). Badacze Biblii, którzy wypowiadają ten pogląd, wskazują przy tym na przykład Jezusa Chrystusa, który przecież nie od razu objawił się Izraelowi, ale dopiero 30 lat po swoim narodzeniu. Być może, wzorem Jezusa, starożytni godni już zostali wzbudzeni, ale jeszcze nie objawieni. Być może... Proroctwo Daniela jest tutaj jakimś argumentem, ale na jego weryfikację przyjdzie nam jeszcze poczekać.

KSIĄŻĘ MICHAŁ

Analiza 12 rdz. proroctwa Daniela nie byłaby pełna, gdyby pominąć w niej księcia Michała przywołanego w Dn. 12:1. Dyskusje na temat tego, czy książę Michał to w rzeczywistości Jezus Chrystus, chyba się jeszcze nie zakończyły, ale też nie wydają się celowe. Imię to bowiem nie wskazuje na osobę, ale na wydarzenie. Trzeba zauważyć dwie charakterystyki księcia. Po pierwsze, samo imię znaczy "któż jest jak Bóg", zatem podkreśla wyższość Boga Jahwe nad wszystkimi innymi osobistościami. Po drugie, Daniel podkreśla, że Michał jest 'opiekunem synów twojego ludu' (ESP). To dość znaczące w kontekście proroctwa Daniela, warto bowiem przypomnieć sobie, że dokładnie tych dwóch punktów dotyczy charakterystyka 'małego rogu' papiestwa. Daniel pisze o nim, że "Będzie bluźnił przeciw Najwyższemu i będzie prześladował świętych Najwyższego. Będzie usiłował zmienić dni świąt i Prawo" (Dn. 7:25 ESP). Wyniosłość rogu miała zatem zostać poniżona, a on sam nie mógł się już równać Bogu w zakresie swojej władzy ("któż jest jak Bóg?"). Prześladowany lud Pański miał natomiast znaleźć opiekuna, który się za nim wstawi.

To wszystko miało się wydarzyć "W tym czasie", a więc dla zlokalizowania chronologii zapowiedzianych w Dn. 12:1 wydarzeń trzeba cofnąć się do wydarzeń opisanych pod koniec 11 rozdziału. C.T. Russell w rozdziale "Czas końca" swojego III tomu wykładów Pisma św. przekonująco odnosi ten fragment proroctwa do panowania Napoleona Bonaparte. Za panowania Napoleona doszło też do wydarzeń, które w nadzwyczaj wyrazisty sposób wypełniają dwa warunki omówione w poprzednim paragrafie, a mianowicie do detronizacji papieża Piusa VI i ustanowienia Republiki Rzymskiej w 1798 r. Trzeba bowiem pamiętać, że przez tysiąc lat biskup Rzymu cieszył się nie tylko władzą doczesną w wiecznym mieście i jego okolicach, ale był także uznawany przez wszystkich katolickich władców za władzę nadrzędną. Z tego punktu widzenia to, co się stało w 1798 roku, było szokiem dla Europy i niemniej dla samego papieża, który został przez Francuzów uwięziony i w niewoli zmarł.

Poniżenie, które spotkało papiestwo z rąk Napoleona, było wydarzeniem bez precedensu w historii tego systemu tym bardziej dotkliwym, że to w końcu polityczny potomek Pepina Krótkiego dokonał tego aktu. Było to także wspomożeniem ludu Bożego. Rewolucja Francuska nie tylko osłabiła wpływy papiestwa, a zatem także jego prześladowczą władzę, ale także zapoczątkowała zmiany społeczne i polityczne, które na przestrzeni lat zmieniły oblicze całego kontynentu, spychając potężny dotąd system religijny na polityczny margines. Proroctwo wskazuje zatem, że wydarzenia końca XVIII wieku miały przynieść upokorzenie papiestwa, a jednocześnie znaczną ulgę dla prześladowanego ludu Bożego. Ulga ta dotyczyła bardziej zewnętrznych warunków funkcjonowania, niemniej proroctwo wskazuje także czas wyzwolenia duchowego spod żelaznej władzy papiestwa.

PROROCZE OKRESY 1290 I 1335 DNI

Niewola ludu Pańskiego w mistycznym Babilonie to niewola nie tylko w sensie zależności cywilnej, ale także niewola duchowa. Apostoł Paweł pisał, że odstępstwo od prawdy było aktywne już za życia apostołów, ale wówczas jeszcze działało w ukryciu. Musiał zejść z drogi ten, który powstrzymywał, aby objawiona została 'tajemnica nieprawości', tzn. musiał odejść ostatni z apostołów, który swoim autorytetem mógł powstrzymywać postęp błędu (). W apostoł Jan pokazuje, że miała się wówczas rozpocząć duchowa walka, która z jednej strony dała zwycięstwo poświęconemu ludowi Bożemu, ale z drugiej strony doprowadziła do zrzucenia szatana na ziemię, oddając w ręcę jego błędów szerokie masy ludzkości. Prawdziwie wierzący członkowie Kościoła znaleźli schronienie na pustyni, tzn. w stanie całkowitej izolacji, gdzie byli podtrzymywani przez Boga duchowym pokarmem Słowa Bożego (Obj. 12:6).

Ten stan trwania w izolacji miał trwać 1260 dni (lat). Jego początek miał miejsce ok. 100 roku, kiedy odszedł Jan, ostatni z apostołów. Koniec tego okresu przypada zatem ok. 1360 roku. 1360 rok natomiast zaznacza początek działalności Johna Wycliffe'a, jednego z największych reformatorów przed Lutrem. Wycliffe był pierwszym, którego działalność miała tak daleki zasięg i tak znaczące konsekwencje w historii kościoła. Do czasów Wycliffe'a rzeczywiście lud Pański przebywał w swoich pustynnych kryjówkach, podczas gdy papież cieszył się niemal niezmąconym duchowym autorytetem. Wycliffe był pierwszym, który ten niezmącony spokój naruszył na taką skalę, wytaczając 'najcięższe działa' skierowane w stronę doktryny transsubstancjacji - podstawowej, obok Trójcy, doktryny katolicyzmu. Działalność Wycliffe'a dała iskrę późniejszej pracy Husa i położyła podwaliny pod XVI-wieczną reformację. Co istotne w kontekście proroctwa, był to czas wyjścia ludu Pana z przepowiedzianej pustyni. Odtąd działalność prawdziwego Kościoła miał być manifestacyjna i otwarcie skierowana przeciwko błędom papiestwa.

Warto mieć ten kontekst z księgi Objawienia przed oczami, bowiem o tych samych wydarzeniach pisze prorok Daniel. Kiedy Daniel pyta męża odzianego w lnianą szatę, "jaki będzie tego koniec", w odpowiedzi słyszy zapewnienie, że "Wielu będzie obmytych, oczyszczonych i poddanych próbie, a przewrotni nadal będą popełniać zło. Przewrotni nie zrozumieją niczego, zrozumieją tylko mądrzy" (Dn. 12:8-10 ESP). Jest zatem zapowiedź wzrostu zrozumienia Słowa Bożego, ale także zapowiedź związanych z tym prześladowań i 'poddawania próbie' wiary ludu Pańskiego. Historia reformacji wypełniła to proroctwo. Wzrost wiedzy i odrzucenie szeregu błędów kościoła powszechnego przez reformację skutkowało uruchomieniem kontrreformacji, która rozprawiała się z 'wierzącymi inaczej' w najbardziej okrutny i wręcz nieludzki sposób.

Istotnym elementem proroctwa jest jednak także czas, kiedy miały się te rzeczy wypełnić: "A od tego czasu, którego odjęta będzie ofiara ustawiczna, a postawiona będzie obrzydliwość spustoszenia, będzie dni tysiąc, dwieście i dziewięćdziesiąt" (Dn. 12:11 BG). Przyjmując konsekwentnie także i tutaj zasadę "dzień za rok" mamy okres 1290 lat. Pozostaje jednak podstawowe pytanie: kiedy została odjęta ofiara ustawiczna i ustanowiona obrzydliwość? Różne odpowiedzi są na to pytanie udzielane. Niektórzy badacze Biblii widzą doktrynę transsubstancjacji jako obrzydliwość, mszę natomiast jako odjęcie ofiary ustawicznej. Są argumenty dla przyjęcia takiej interpretacji, niemniej jest też problem: kościół katolicki nie przyjął tych doktryn jednocześnie. Co więcej, nie przyjął ich w 539 roku, co także jest postulowane. Transsubstancjację przyjęto podczas Soboru Laterańskiego IV w 1215 roku, natomiast dogmat mszy jako prawdziwej ofiary przyjęto w 1562 roku podczas Soboru Trydenckiego.

Pismo św. dostarcza jednak wyraźnej wskazówki - jeśli nie odpowiedzi - w tej sprawie. W nasz Pan zapowiedział zburzenie świątyni jerozolimskiej - miejsca, w którym składana była ofiara ustawiczna. Uczniowie zapytali go o znak; chcieli wiedzieć, "kiedy to nastąpi", w związku z czym Pan Jezus podał złożony znak zbliżania się tych wydarzeń, ale podał też jedną szczególną wskazówkę: "Przetoż gdy ujrzycie obrzydliwość spustoszenia, opowiedzianą przez Danijela proroka, stojącą na miejscu świętem, (kto czyta, niechaj uważa), Tedy ci, co będą w ziemi Judzkiej, niech uciekają na góry" ( BG). Obrzydliwość zatem stanęła na miejscu świętym w 70 r. n.e., kiedy Rzymianie rzeczywiście zburzyli świątynię i położyli kres składanym tam ofiarom. I była to ta sama obrzydliwość, o której pisał prorok Daniel.

Mamy zatem rok 70 n.e. jako punkt startowy dla okresu 1290 dni przepowiedzianego w Dn. 12:11. Jego końcem jest rok 1360 - wspomniana już data rozpoczęcia działalności przez Johna Wycliffe'a po ukończeniu przez niego nauki w Balliol College. W ten sposób rozpoczął się czas, kiedy lud Pański miał oczyszczać się z błędów, badać Słowo Boże i coraz więcej z niego rozumieć, ale przez tę swoją duchową aktywność skierowaną do członków kościoła powszechnego miał być także surowo doświadczany i prześladowany. W Dn. 12:12 prorok zapowiada szczególne błogosławieństwo dla tych, którzy dotrwają do 1335 dni (lat). Biorąc ten sam punkt początkowy, otrzymujemy rok 1405 - rok, w którym pierwszego publicznego wystąpienia na synodzie kościoła powszechnego dokonał Jan Hus, inny wybitny reformator. Szczególne błogosławieństwo, o którym mówi Daniel, wyniknęło wówczas dla wierzących z przekonania, że duch Boży rozpoczął w kościele pracę reformy, że Wycliffe nie był tylko incydentem, a lud Pański na dobre opuścił stan pustyni.

CZAS KOŃCA

Pojęcie czasu końca można widzieć dwojako, bądź jako ostatni podokres wcześniejszej epoki lub jako pierwszy podokres nowej epoki. Ta dwoistość wynika z samego znaczenia słowa 'koniec', które może oznaczać schyłek, chylenie się ku końcowi, ale też definitywne zakończenie określonych warunków. O czasie końca prorok Daniel mówi w kilku miejscach. W samym 12 rozdziale czytamy o tym w wersetach 4 i 9. Czas końca jest tutaj przedstawiony jako czas dociekań nad sensem Pisma św. i wzrostu wiedzy. Werset 9 zresztą jest dość ściśle powiązany z kolejnymi wersetami, gdzie są podane prorocze okresy 1290 i 1335 dni. Człowiek w lnianej szacie mówi Danielowi, że słowa proroctwa są okryte tajemnicą i zapieczętowane do czasu końca, w którym "mądrzy zrozumieją". Następnie w wersecie 11 mówi, że musi minąć prorocze 1290 dni, zanim się to wydarzy. W tym ujęciu czas końca to okres, w którym miał się zakończyć 'pustynny' stan ludu Pańskiego, a miał rozpocząć się czas badania Słowa Bożego i jego intensywnego głoszenia. Pojęcie końca jest zatem tutaj związane z ustaniem niekorzystnych duchowych warunków.

Inaczej jednak przedstawia się użycie tego określenia w Dn. 11:35. Tutaj prorok zapowiada, że "Spośród mędrców niektórzy upadną. Tak zostaną oni poddani próbie, oczyszczeniu, obmyciu, zanim nadejdzie koniec czasów" (ESP). Kiedy więc Dn. 12:9 zapowiada, że oczyszczanie ludu Bożego będzie mieć miejsce w czasie końca, Dn. 11:35 wskazuje, że stanie się to zanim nadejdzie czas końca. Kolejne wersety Dn. 11:36-45 umiejscawiają czas końca w wydarzeniach, które C.T. Russell wiąże z działalnością Napoleona. 'Koniec' w tym ujęciu oznacza schyłek pewnej epoki. W tym sensie ówczesne relacje Rzymu z Paryżem zaznaczyły początek upadku władzy papiestwa takiej, jaką była przez wieki aż do tej pory. Napoleon nie pozbawił papieża zupełnie władzy i wpływów, ale niewątpliwie uruchomił pewien proces, dzięki któremu dzisiejsze papiestwo jest cieniem swojej dawnej potęgi.

Nawet powyższa pobieżna analiza pokazuje, że pojęcia 'czas końca' można używać w dwojakim sensie. W odniesieniu do ludu Pana wejście w czas końca jest dobrą wiadomością, ponieważ prowadzi do czasu duchowej pracy, wzrostu znajomości Słowa Bożego i oczyszczania się. W odniesieniu do systemu papieskiego natomiast wejście w czas końca dobrą wiadomością nie jest, ponieważ zaznacza jego schyłek i jest w jakimś sensie "czasem ostatniej szansy". Rzeczywiście dla papiestwa zmiany, które przyniosła rewolucja 1789 r. i późniejsze obalenie Piusa VI oraz ustanowienie Republiki Rzymskiej, powinny być dzwonkiem alarmowym, że pewna epoka się kończy i niezbędne jest przemyślenie pewnych kierunków działania w zgodzie z Pismem św. Stało się wręcz odwrotnie. Kościół utwardził się na swojej pozycji, czego najlepszym dowodem był ogłoszony w 1870 roku dogmat o nieomylności papieża. Pokazał w ten sposób, że proces 'leczenia' tego systemu nie ma wielkich szans powodzenia.

Dzisiaj czas leczenia Babilonu się zakończył. Od 2015 roku jesteśmy już nie w czasie końca, ale w czasie ucisku, w którym cały ten system i podległe mu narody są wydawane w rękę 'bogów cudzych'. Zostały uruchomione procesy, które nieuchronnie doprowadzą mistyczny Babilon do upadku. W związku z tym dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek wcześniej aktualne jest wezwanie: "Ludu mój, wyjdźcie z niej, byście nie mieli udziału w jej grzechach i żadnej z jej plag nie ponieśli" (Obj. 18:4 BT). Dzisiaj także szczególnym zadaniem wierzących jest pozyskiwanie prawdy Słowa Bożego i przez tę prawdę wzywanie pozostałych z ludu Pana, którzy jeszcze są wiernymi dziećmi kościoła powszechnego i jego duchowych córek, aby ten system opuścili.


Słowa kluczowe: proroctwo Daniela, dni Daniela, "czas, czasy i połowa czasu", 1290 dni, 1335 dni, czas końca, książę Michał
 
Przekłady wykorzystane w wykładzie:
NW - przekład Nowego Świata
BT - Biblia Tysiąclecia
ESP - Edycja Świętego Pawła
GP - Grecko-Polski Nowy Testament, wydanie interlinearne, wyd. Vocatio
BG - Biblia Gdańska
 
Data publikacji:
Ostatnia aktualizacja: 02-09-2017


komentarzbiblijny.pl