komentarzbiblijny.pl

Rekomendowane przeglądarki: Chrome, Firefox, Opera. Jeśli strona nie wyświetla się poprawnie w wersji desktop, skorzystaj z wersji mobilnej.

jesteś tutaj: > > >


Tora i pojęcie prawa w Nowym Testamencie

Streszczenie wykładu: wykład omawia pojęcia prawa (Tora), normy prawnej (nomos) oraz przepisu prawa (dikaioma) jako podstawę analizy problemu przestrzegania Zakonu Mojżeszowego przez wierzących w Chrystusa. Celem wykładu jest pokazanie, że Jezus nie usunął prawa, ale dopełnił normę prawa, i według tej dopełnionej normy wypełniamy przepisy Tory jako odnoszące się nie do 'starego człowieka', jakim byliśmy przed nawróceniem, ale do duchowego nowego stworzenia, którym staliśmy się przez chrzest duchem.

Spis treści:

  1. Prawo, Prorocy, Pisma
  2. Nomos jako norma w kontekście legalizmu uczonych w Piśmie
  3. Norma Tory w Nowym Testamencie
  4. Przepis Tory w Nowym Testamencie
  5. Uśmierceni względem prawa
  6. Przegląd tekstów

Pojęcie prawa jest fundamentalne nie tylko w Starym Testamencie, który jest zapisem historii Izraela pod Przymierzem Prawa, ale także w Nowym Testamencie. Wystarczy powiedzieć, że greckie nomos tłumaczone zwykle jako 'prawo' występuje tutaj 196 razy. Dodatkowo znajdujemy dziesiątki wystapień określeń, takich jak przykazanie (entole - 67 wystąpień), polecenie (entalma - 3 wystąpienia), przepis/uczynek (dikaioma - 10 wystąpień), etc. Ta krótka statystyka w naturalny sposób świadczy o wadze przestrzegania przez człowieka prawa ustanowionego przez Pana Boga, ale nie tylko to. Już na samym początku służby Jezusa pojawia się bowiem wątek dodatkowy, a mianowicie związany ze stosunkiem samego Jezusa, ale i jego naśladowców do Zakonu Mojżeszowego - Zakonu, który z jednej strony jest przepisem Bożym, a z drugiej strony ma także swojego sprecyzowanego adresata, którym jest naród izraelski.

To ostatnie stwierdzenie być może było bezdyskusyjne do I wieku n.e., ale odkąd swoją służbę rozpoczął Jezus Chrystus - Żyd, który zgodnie z oświadczeniem apostoła Pawła urodził się pod prawem (Gal. 4:4 NW), temat przestał być aż tak oczywisty. Mamy bowiem nauczyciela, który deklaruje, że 'nie przyszedł zniweczyć prawa' (Mt. 5:17), a jednocześnie mamy jego przedniego apostoła, wysłannika Ewangelii do pogan, który ogłasza, że "Chrystus jest końcem prawa" (Rzym. 10:4 NW; Gal. 2:7-9). Sprzeczność jest aż nadto oczywista. Celem wykładu jest jednak pokazanie, że nie jest to sprzeczność w doktrynie. Jest to sprzeczność, która wynika po pierwsze z niedoskonałości tłumaczeń, którymi dysponujemy, a po drugie także, a nawet przede wszystkim, z deficytu precyzji pojęć. Jeśli mówimy o prawie, musimy mieć jasność znaczenia pojęć, którymi się posługujemy - to oczywisty wymóg poprawnej egzegezy, a jednak bardzo często pomijany. Intuicyjnie bowiem wiemy, czym jest prawo i tę intuicyjną definicję stosujemy. Pojęcie prawa musimy jednak włożyć również w kontekst historyczny i językowy, ponieważ tylko wtedy nasze zrozumienie będzie miało szansę się spotkać z rzeczywistym sensem tekstu.

PRAWO, PROROCY, PISMA

Rozmowę o prawie trzeba jednak zacząć nie w Nowym, a w Starym Testamencie. Tam bowiem Bóg przekazuje prawo swojemu wybranemu narodowi. Zapis tych wydarzeń znajdujemy w 5 księgach Mojżeszowych, nazywanych przez Żydów Torą. Samo słowo Tora pochodzi od hebrajskiego jarah oznaczającego nauczanie, ale także wystrzelenie strzały do celu, co bardzo trafnie, a zarazem obrazowo pokazuje cel prawa Bożego przekazanego przez Mojżesza w Pięcioksięgu - nauczenie człowieka postępowania, które celnie trafi w ramy Boskiej sprawiedliwości. Zatem choć Pięcioksiąg sam w sobie nie jest jednym ciągiem instrukcji - znajdujemy tam przecież całą historię nie tylko Izraela, ale i jego przodków, sięgając czasu stworzenia człowieka - element związany z prawem jako element niewątpliwie dominujący znalazł swoje odzwierciedlenie w określeniu całości pięciu ksiąg mianem Tory.

Trzeba już tutaj zauważyć dwa elementy, które są pokazane w źródłosłowiu Tory. Określenie Tory mianem prawa jest bowiem dość ogólnym nawiązaniem do faktu, że stanowi ona skodyfikowany zbiór przepisów. Prawo ma jednak to do siebie, że każdy przepis do czegoś prowadzi. Tak jak celem strzały jest pewien określony punkt, celem przepisu jest pewien określony stan, pewna określona norma postępowania. Ta dwoistość konstrukcji prawa - w tym przypadku prawa określanego jako Tora - została doskonale pokazana w słowie jarah, od którego, jak powiedzieliśmy, pochodzi określenie Tora. Mamy bowiem strzałę, która zostaje wypuszczona do celu, tak jak konkretne zapisy Zakonu Mojżeszowego zostały podane ludowi też w konkretnym celu: jeśli je wypełnicie, będziecie żyć (Pwt. 30:15-20). Określenie Pięcioksięgu mianem Tory - instrukcji, zasady postępowania - pokazuje, że jej celem jest wypełnienie określonej normy uznawanej przez Pana Boga za sprawiedliwą. Skodyfikowany przepis jest środkiem do osiągnięcia tego celu, ale nie jest celem samym w sobie. To trzeba podkreślić, bowiem ten sam element normy i przepisu będzie występował także w nowotestamentalnym dyskursie, ale o tym w dalszej części wykładu.

Cała Biblia hebrajska to jednak nie tylko Tora, ale także Newiim, czyli "Prorocy" oraz Ketuwim, czyli "Pisma". Całość określana jest mianem Tanach (akronim łączący pierwsze litery nazw ww. trzech części Biblii). Jezus jednak, kiedy wypowiada się na temat Mojżesza, raczej wymienia poszczególne elementy Tanachu. Kilkakrotnie na przykład w Ewangeliach przeczytamy o 'Prawie i Prorokach' (Mt. 5:17, 7:12, 22:40; Łk. 16:16), co wydaje się być nawiązaniem do dwóch części Tanachu - Tory i Newiim. Wielokrotnie jest także mowa o 'Piśmie' lub 'Pismach' w liczbie mnogiej, co może nawiązywać do Ketuwim, ale w wielu wypadkach może też być ogólnym określeniem całości pism hebrajskich. Istotny dla nas w tym miejscu jest jednak fakt, że mówiąc o prawie, Jezus nie używa słowa Tora. Zamiast tego w Nowym Testamencie pojawia się greckie nomos. Kiedy Jezus mówi, że nie przyszedł znieść Prawa i Proroków, ewidentnie mówi o treści Tory (Mt. 5:17), ale w tekście pojawia się nomos, zwykle tłumaczone po prostu jako 'prawo'.

NOMOS JAKO NORMA W KONTEKŚCIE LEGALIZMU UCZONYCH W PIŚMIE

Nomos tłumaczony jako 'prawo' prowadzi jednak do nieporozumień, bowiem pod terminem 'prawo' zwykle rozumiemy zespół przepisów w formie skodyfikowanej, a to z kolei zupełnie nie odpowiada znaczeniu nomos. Nomos to bowiem w swoim podstawowym sensie standard postępowania, norma, zwłaszcza usankcjonowana tradycją, zwyczaj. Istotą nomos jest jego społeczne umocowanie, powszechna i niekwestionowana praktyka postępowania. Stąd nomos przenika do różnych sfer życia, takich jak ceremoniał religijny czy prawo, stając się normą rytualnej praktyki bądź przekonaniem o właściwości określonych zasad*. Jeśli zatem Nowy Testament używa nomos w odniesieniu do Tory, mowa jest nie o przepisie Tory, ale o normie Tory. Nowy Testament jest w tym użyciu Tory zgodny ze znaczeniem hebrajskim. Jeśli, bazując na źródłosłowiu określenia Tora, powiemy, że prawo Boże jest zbiorem przepisów - strzał - prowadzących do celu, którym jest zgodność z normą, Nowy Testament pokazuje, że sensem Tory - sensem prawa Bożego - jest norma, a nie przepis do niej prowadzący.

Zrozumienie, że istotą prawa jest norma, pozwala dostrzec, na czym polega istota sporu między Jezusem a uczonymi w Piśmie. Przykład takiej wymiany zdań znajdujemy w Mk. 7:1-13, kiedy to faryzeusze zarzucają uczniom Jezusa zaniechanie przepisu dotyczącego mycia rąk. Trzeba podkreślić - przepisu ludzkiego, o którym czytamy w Mk. 7:2-4, że "faryzeusze i wszyscy Żydzi, trzymając się mocno tradycji mężów z dawniejszych czasów, nie jedzą, jeśli nie umyją rąk aż do łokci, a po powrocie z rynku nie jedzą, jeśli się nie oczyszczą przez pokropienie; i jest wiele innych tradycji, które przyjęli, aby się ich mocno trzymać..." (NW). Jezus natomiast w odpowiedzi podaje przykład normy, która została przez uczonych w Piśmie zniesiona ludzkim przepisem, a która dotyczy szacunku dla rodziców: "Mojżesz tak powiedział: Czcij ojca swego i matkę swoją oraz: Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmiercią zginie. A wy mówicie: Jeśli kto powie ojcu lub matce: Korban, to znaczy darem [złożonym w ofierze] jest to, co by ode mnie miało być wsparciem dla ciebie - to już nie pozwalacie mu nic uczynić dla ojca ni dla matki. I znosicie słowo Boże przez waszą tradycję, którąście sobie przekazali" (Mk. 7:10-13 BT).

Problem tradycji żydowskiej był dwojaki. Z jednej strony to namnożenie przepisów, które nie miały nic wspólnego z zachowywaniem normy Tory, a jedynym ich skutkiem było obciążenie tych, których zobowiązano do ich przestrzegania, o czym najwyraźniej mówi nasz Pan w Mt. 23:4. Z drugiej strony jest problem samego zachowania normy Tory. Przykład szacunku dla rodziców przywołany powyżej nieprzypadkowo został podany przez naszego Pana dla zwrócenia uwagi na problem przepisu i jego celu, którym w tym przypadku była norma zachowania wobec rodziców, a który został przez szczegółowe przepisy tradycji podważony. Tutaj mamy jednak sytuację dość oczywistą: norma prawa Bożego zostaje podważona przez dodany do niej przepis tradycji.

W Mt. 12:1-8 znajdujemy inną sytuację. Tutaj zarzut także de facto dotyczy przestrzegania tradycji, ale Jezus kieruje argument w inną stronę, dając lekcję dotyczącą szerszego problemu relacji przepisu do normy. Mamy bowiem przepis zabraniający spożywania chlebów pokładnych przez nie-kapłanów z jednej strony, i Dawida z jego ludźmi, którzy zjedli chleby z drugiej strony. Pozostali jednak niewinni, ponieważ przepis jest w istocie prawa podporządkowany normie, a norma nakazuje miłość bliźniego. Ten przykład bardzo wyraźnie pokazuje nie tylko hierarchię Boskiego prawa, ale także jeden zasadniczy element, który różni przepis od normy: od przepisu może wystąpić odstępstwo, od normy nie. Jeśli normą Boskiego prawa jest miłość człowieka do Boga i bliźniego, nie ma takiej sytuacji, w której bylibyśmy z tej normy zwolnieni (Mt. 22:36-40). Dalszą konsekwencją tego stwierdzenia będzie miłość w stosunku do naszych nieprzyjaciół. Jeśli bowiem norma jest niezmienna, działa w każdym miejscu i wobec każdego człowieka.

NORMA TORY W NOWYM TESTAMENCIE

Niezmienność normy ma tę zasadniczą konsekwencję, że prowadzi nas poza obszar Starego Testamentu. Norma Tory w tym sensie obowiązuje nie tylko Żyda, ale każdego człowieka niezależnie od jego pochodzenia. Naturalnie obowiązuje również wierzących w Jezusa Chrystusa. Czytamy o tym najwyraźniej w Mt. 5:17-19, gdzie nasz Pan na samym początku swojej służby wyjaśnia, jaki jest jego stosunek do Tory: "Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim" (BT). Przede wszystkim, zauważmy, że prawem, o którym mówi Jezus, jest nomos - norma Tory. Nasz Pan potwierdza w tym miejscu wniosek, który pojawił się już wcześniej w wykładzie: norma Tory jest niezmienna i cały czas obowiązująca, Żyda i nie-Żyda.

Mówiąc, "Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo", Pan Jezus bezwzględnie potwierdza fakt, iż norma Tory będzie dotyczyć także jego naśladowców. Ta sama myśl jest dodatkowo podkreślona sankcją wobec tych, którzy chcieliby coś zmienić lub pominąć - "ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim". Rola Jezusa Chrystusa nie kończy się jednak na zachowaniu normy. Jego zadaniem jest jej dopełnienie. Greckie pleroo, które znajdujemy w Mt. 5:17, znaczy nie tyle spełnić - czyli wykonać całkowicie - ale dopełnić, uzupełnić. Na czym polega to uzupełnienie, nie musimy się domyślać, ponieważ sam Jezus wyjaśnia w dalszych słowach: "Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: Bezbożniku, podlega karze piekła ognistego" (Mt. 5:21,22 BT).

"Powiedziano przodkom", zatem została w Torze ustalona pewna norma dotycząca postępowania. Jezus dopełnia tę normę poleceniem dotyczącym sfery ducha. Nie wystarczy bowiem powstrzymać się od aktu fizycznego, a jednocześnie zabijać swego brata w myślach. Sąd Boży według dopełnionej normy dotyczy obu tych sytuacji. Przykład ten dobrze ilustruje słowa apostoła Pawła nazywającego Zakon 'przepisem prawa cielesnego' (Hbr. 7:16). W rzeczywistości bowiem norma Tory, jak i szczegółowe przepisy na niej oparte, regulują sferę zewnętrzną, sferę czynów - co i jak trzeba robić, a czego robić nie wolno. Dopełniając normę Tory, Jezus odnosi się już nie do sfery ciała, ale do sfery ducha i tego, w jakim stanie powinny się znajdować umysł i serce człowieka.

Dokładnie tę samą myśl podaje apostoł Paweł w Rzym. 10:1-8. Fragment zaczyna się odniesieniem do Izraela, który nie rozumiał tego, o czym mówił Jezus w Kazaniu na Górze - a mianowicie podstawą sprawiedliwości człowieka jest jego wnętrze, to czy jego umysł i serce są ćwiczone w przestrzeganiu normy prawa. Żyd zgodnie z Rzym. 9:32, 10:3 nie poznał sprawiedliwości Boga, ponieważ nie rozumiał normy, natomiast chciał stać się sprawiedliwym 'dzięki czynom', tzn. przez przestrzeganie przepisów. Usprawiedliwienie tymczasem jest z wiary w Chrystusa, który jest 'dojrzałością prawa' - NIE końcem, jak większość przekładów oddaje Rzym. 10:4 (zobacz Grecko-Polski Nowy Testament w wydaniu interlinearnym). Dojrzałością, czyli dopełnieniem normy, o którym mówi Jezus w Mt. 5:17. Tylko bowiem wiara w Syna Bożego poparta znajomością rozszerzonej normy Tory może usprawiedliwić człowieka, tzn. rzeczywiście naprawić jego charakter i przyprowadzić go do pełnej zgodności z normą Boskiej sprawiedliwości.

Ta sama myśl jest dodatkowo podkreślona w Rzym. 10:5-8. W wersecie 5 Paweł przywołuje warunek usprawiedliwienia wynikający z Zakonu: Człowiek, który wypełnia ustaw i wyroków Pańskich, żyje dzięki nim (Kpł. 18:5 BT). Żyd przyjął te słowa jako receptę wskazującą kierunek usprawiedliwienia. Tymczasem, jak już powiedzieliśmy, Zakon regulował sprawy ciała - co masz zrobić, czego robić nie będziesz. W tym sensie nie działał do wewnątrz człowieka, reformując serce, ale na zewnątrz, definiując kanony postępowania. O tym mówi Paweł w Rzym. 10:6-8 - prawo nie ma działać z zewnątrz. Nie sprowadzamy Chrystusa z nieba ani z otchłani, ale "Słowo jest blisko ciebie, w twoich ustach i twoim sercu" (NW). To jest istota dojrzałości prawa, o której mówi Paweł w Rzym. 10:4 - Jezus Chrystus dopełnia normę w sposób taki, aby działała od wewnątrz człowieka, zmieniając w konsekwencji jego postępowanie na zewnątrz.

PRZEPIS TORY W NOWYM TESTAMENCIE

Podsumowując ostatnie myśli, mamy Torę z jej normą i wydanym na podstawie tej normy przepisem. Mamy też naszego Pana, który przychodzi dopełnić normę Tory. Nie powiedzieliśmy dotychczas nic na temat przepisów Tory i ich zastosowania pod Nowym Przymierzem. W przywołanym już Mt. 5:17-19 nasz Pan czyni wzmiankę także i na ten temat: "Amen bowiem mówię wam, aż przeminie niebo i ziemia, jota jedna lub jeden rożek nie przeminie z prawa, aż wszystko stanie się" (GP). "Stanie się" jest tutaj tłumaczeniem greckiego ginomai, które oznacza także 'urodzić się', 'pojawić się' bądź 'być uczynionym'. Zatem do czasu przyjścia naszego Pana wykonywanie przepisów Tory nie było czynione w sposób pełny. Pełne ich wykonanie wymagało dopełnienia normy prawa. Mówiąc o pełnym wykonaniu, powinniśmy mieć na myśli jednak coś więcej niż wykonanie przepisu dotyczącego fizycznych czynności, bowiem norma Tory była dla tego celu wystarczająca.

O jakim to 'staniu się' mówi nasz Pan, wyjaśnia z kolei apostoł Paweł w , cytat dosłowny za przekładem interlinearnym: "Nie więc ktoś was niech sądzi w zjedzeniu i w wypiciu lub w sprawie święta lub nowiu, lub szabatów, to jest cieniem tych mających nastąpić, zaś ciało Pomazańca" (GP). Ciało Chrystusowe jest cieniem Chrystusa, ponieważ na jego obraz jesteśmy kształtowani (). Podobnie przepisy Tory dotyczące m.in. wymienionych tutaj pokarmów, świąt, nowiu i sabatu są cieniem "tych mających nastąpić". A więc jeśli pod Zakonem obchodzimy sabat, pod Przymierzem Nowym obchodzimy sabat właściwy, którego tamten stanowił jedynie cień, tzn. którego był proroczą zapowiedzią. I rzeczywiście w  Paweł uczy, iż wierzący lud Boży także uczestniczy w sabacie, ale tym pozaobrazowym. Analiza pozafigury sabatu pokazuje, że o ile sabat obrazowy ma związek z normą Tory, przestrzeganie sabatu pozaobrazowego przez wierzących wymagało dopełnienia normy przez naszego Pana w elemencie poświęcenia.

Uczestnicząc w sabacie pozaobrazowym opisanym w Hbr. 4:1-11 nie tylko zatem realizujemy dopełnioną normę Tory, ale także realizujemy przepis Tory dotyczący obchodzenia sabatu. Ale realizujemy go nie na sposób ciała, ponieważ odpoczynek pozaobrazowy nie ma związku z odpoczynkiem cielesnym. Ale ma związek z odpoczynkiem nowego stworzenia, którym staliśmy się przez chrzest zanurzający w śmierć na wzór Jezusa Chrystusa (; ). Trzeba przy tym zauważyć, że przepisy Tory, choć dotyczące ciała i odpowiadające 'niepełnej' normie, wskazywały jednak na przyszłe jej dopełnienie przez Jezusa Chrystusa. Takim przykładem jest już wspomniany sabat, ale być może jeszcze wyraźniej jest to pokazane w instytucji obrzezania.

Obrzezanie zostało dane Abrahamowi, ale wyraźny przepis dotyczący obrzezki znalazł się także w Prawie Mojżeszowym (Kpł. 12:2). W Nowym Testamencie ten obowiązek cały czas znajduje swoje zastosowanie, ale według dopełnionej normy podanej przez naszego Pana. Zatem pod Starym Przymierzem był obowiązek obrzezki w postaci odcięcia napletka - obrzezka nowotestamentalna to już nie odcięcie części ciała, ale 'zrzucenie' ciała, złożenie go w całości jako ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną (). W związku z tym pisze Paweł: "My bowiem jesteśmy prawdziwie ludem obrzezanym - my, którzy sprawujemy kult w Duchu Bożym i chlubimy się w Chrystusie Jezusie, a nie pokładamy ufności w ciele" ( BT). O tym, jaki związek ma "kult w Duchu Bożym" z obrzezką czytamy z kolei w  - "I w Nim też otrzymaliście obrzezanie, nie z ręki ludzkiej, lecz Chrystusowe obrzezanie, polegające na zupełnym wyzuciu się z ciała grzesznego, jako razem z Nim pogrzebani w chrzcie, w którym też razem zostaliście wskrzeszeni przez wiarę w moc Boga, który Go wskrzesił" (BT).

Obrzezanie, o którym czytamy w Torze, jest zatem figurą obrzezania wierzących w Chrystusa. Duch święty działający w człowieku przez wiarę wprowadza nas w stan poświęcenia, w którym nasze ciała przedstawiamy Bogu jako ofiarę dla służby przy duchowych rzeczach duchowego Przybytku. Umieramy w chrzcie dla spraw materialnych, aby odrodzić się jako nowe stworzenie dla spraw duchowych. Podobnie jak w przypadku sabatu, także i tutaj wypełniona zostaje nie tylko norma Tory, i to norma dopełniona przez naszego Pana wymogiem poświęcenia, ale także przepis Tory w znacznie większym zakresie i znacznie głębszym znaczeniu niż miało to miejsce pod Przymierzem Zakonu. Tylko na podstawie tych dwóch przypadków - sabatu i obrzezki - można zauważyć zasadę, według której przepisy Tory dotyczące ciała są pod Nowym Przymierzem wykonywane w stosunku do ducha. Sabat bowiem obchodzimy duchowy, dając naszym nowym stworzeniom odpoczynek od pracy w sprawach materialnych, a także duchem jesteśmy obrzezani przez poświęcającą wiarę.

UŚMIERCENI WZGLĘDEM PRAWA

Podstawę takiego zastosowania podaje apostoł Paweł w Rzym. 7:1-6 - "Czyż nie jest wam wiadomo, bracia - mówię przecież do tych, co Prawo znają - że Prawo ma moc nad człowiekiem, dopóki on żyje? Podobnie też i kobieta zamężna, na mocy Prawa, związana jest ze swoim mężem, jak długo on żyje. Gdy jednak mąż umrze, traci nad nią moc prawo męża. Dlatego to uchodzić będzie za cudzołożną, jeśli za życia swego męża współżyje z innym mężczyzną. Jeśli jednak umrze jej mąż, wolna jest od tego prawa, tak iż nie jest cudzołożną, współżyjąc z innym mężczyzną. Tak i wy, bracia moi, dzięki ciału Chrystusa umarliście dla Prawa, by złączyć się z innym - z Tym, który powstał z martwych, byśmy zaczęli przynosić owoc Bogu. Jak długo bowiem wiedliśmy życie cielesne, grzeszne namiętności [pobudzane] przez Prawo działały w naszych członkach, by owoc przynosić śmierci. Teraz zaś Prawo straciło moc nad nami, gdy umarliśmy temu, co trzymało nas w jarzmie, tak, że możemy pełnić służbę w nowym duchu, a nie według przestarzałej litery" (BT).

Argument jest w gruncie rzeczy prosty i do bólu wręcz logiczny: prawo wykonuje człowiek, który żyje. Człowiek, który umarł, prawa nie wykonuje. Przepis prawa ma zastosowanie względem ciała, ciało natomiast w momencie chrztu zostaje przeznaczone na śmierć, na spalenie na Boskim ołtarzu. Taka jest istota chrztu duchem, w którym umiera 'stary człowiek' przywiązany do spraw ciała, a rodzi się 'człowiek nowy' przywiązany do spraw ducha. O tym pisze Paweł rozdział wcześniej: "Czyż nie wiadomo wam, że my wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć? Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie - jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca" (Rzym. 6:3,4).

Podobnie - "Jeśliście więc razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi. Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu" (BT). Jeśli chrzest w elemencie poświęcenia polega na 'rozebraniu się z ciała cielesnego', jak dosłownie podaje Kol. 2:11,12, wówczas przepis dotyczący tegoż ciała nie znajduje zastosowania. Jednocześnie jednak Paweł uczy, że 'przepis prawa jest wypełniony właśnie w nas, którzy według ducha chodzimy'. To wypełnienie związane jest z 'prawem ducha' - z dopełnieniem normy Tory przez naszego Pana, który przyszedł w podobieństwie ciała grzesznego, aby dać wzór poświęcenia tym, którzy podążą jego śladem (Rzym. 8:1-4).

Trzeba bowiem podkreślić: norma Tory nie obejmowała poświęcenia. Żyd nie składał swojego ciała na ołtarzu, tylko ciało baranka, byczka, gołąbka. Także obietnice dla tego narodu były obietnicami ziemskimi. A ponieważ prawo nie obejmowało poświęcenia ciała, ze względu na nie było nieskuteczne w reformie charakteru człowieka, "ponieważ ciało czyniło je bezsilnym ... Ci bowiem, którzy żyją według ciała, dążą do tego, czego chce ciało; ci zaś, którzy żyją według Ducha - do tego, czego chce Duch" (Rzym. 8:3,5 BT). Niezbędne jest zatem poświęcenie według dopełnionej normy, ponieważ tylko powstrzymanie pragnień ciała uczyni miejsce rozwojowi ducha. Dlatego w Mt. 5:18 Jezus mówi, że musi stać się każda jota w prawie - każdy najmniejszy przepis. Ale musi stać się nie w sensie jego zastosowania wobec ciała, bo w tym sensie przepisy Tory były stosowane od ponad 1,5 tysiąca lat. Musi natomiast stać się jako przepis zastosowany w oparciu o dopełnioną normę obejmującą poświęcenie, gdzie ofiarami składanymi Bogu nie są zwierzęta hodowlane, ale my sami.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden element, a mianowicie czego dotyczyło dopełnienie normy przez Jezusa Chrystusa. Ponieważ Tora regulowała kwestie zachowań, nasz Pan, dopełniając normę Tory, przenosi pewne wymogi na stan ducha człowieka, jak o tym czytamy w Mt. 5:20-48. A jeśli dopełniona norma dotyczy ducha, także przepisy stosowane w oparciu o tę normę dotyczą ducha. Zatem nie ciało jest adresatem prawa pod Nowym Przymierzem, a duch - nowe stworzenie, którym staliśmy się przez nowe zrodzenie z ducha (Jn. 3:3-8). I w tym też sensie przepisy Tory muszą 'stać się' w odniesieniu do nowego stworzenia pod Nowym Przymierzem, tak jak przepisy wydane w oparciu o 'niepełną' normę dotyczyły człowieka starego, oddanego sprawom ciała, pod Starym Przymierzem.

PRZEGLĄD TEKSTÓW

Wśród chrześcijan funkcjonują dwa zasadnicze poglądy na temat Tory. Jeden pogląd utrzymuje, że Jezus usunął prawo swoją śmiercią i my dzisiaj już temu prawu nie podlegamy i nie musimy się nim w ogóle interesować. Pogląd drugi utrzymuje rzecz dokładnie przeciwną, tzn. prawo jest cały czas aktualne i należy go przestrzegać tak, jak go przestrzegają Żydzi - niektórzy dodadzą, za wyjątkiem składania ofiar. Tymczasem powyższy argument pokazuje, że żaden z tych poglądów nie jest prawidłowy. Jezus nie usunął prawa, ale dopełnił normę prawa, i według tej uzupełnionej normy wypełniamy przepisy Tory jako odnoszące się nie do 'starego człowieka', jakim byliśmy przed nawróceniem, ale do duchowego nowego stworzenia, którym staliśmy się przez chrzest duchem. Celem ostatniego śródtytułu jest przegląd kilku dodatkowych tekstów Nowego Testamentu, które dotyczą zastosowania Zakonu pod Nowym Przymierzem.

Bardzo duża ilość tekstów Nowego Testamentu zawiera jednoznaczny przekaz mówiący, iż w Chrystusie nie podlegamy literze Zakonu i te teksty nie wymagają tutaj dalszej analizy (dotyczy to m.in. 2 rdz. listu do Efezjan, list do Galatów prawie w całości, duża część listu do Hebrajczyków). Jest jednak kilka fragmentów, które są wykorzystywane na poparcie tezy przeciwnej, tzn. jako dowód, że litera prawa obowiązuje również poświęcony lud Boży, i te właśnie teksty zostały poniżej rozpatrzone. Komentarze do wersetów są podane w nawiasach kwadratowych.

Dzieje 21:24 NW - "Dzięki temu wszyscy będą wiedzieli, że nie ma nic w pogłoskach, które im o tobie opowiadano, lecz że postępujesz porządnie, sam też przestrzegając Prawa" [ceremonialne oczyszczenie, któremu poddaje się Paweł, ma przekonać Żydów, że on także przestrzega prawa. Kontekst zapisany w Dziejach 21:18-22 wyraźnie pokazuje jednak, że motywem działania Pawła w tym miejscu jest poddanie się prośbie starszych w celu uniknięcia zamieszek wśród Żydów, a nie wewnętrzna potrzeba przestrzegania litery prawa]

Dzieje 24:13-14 BG - "Ani tego mogą dowieść, co tu teraz na mię skarżą. To jednak przed tobą wyznaję, że według onej drogi, którą oni powiadają być heretyctwem, tak służę ojczystemu Bogu, wierząc wszystkiemu, cokolwiek napisano w zakonie i w prorokach" [werset bywa wykorzystywany na poparcie twierdzenia, że Paweł literalnie przestrzegał Zakonu. Tutaj jednak jest powiedziane tylko tyle, że Paweł wierzył nauce Tory, a Bogu służył "według onej drogi, którą oni [Żydzi] powiadają być heretyctwem". Znajdujemy w Dziejach 16:3 informację o tym, że Paweł obrzezał zgodnie z prawem Tymoteusza, ale jest tam także informacja, że stało się to nie dla wypełnienia przepisu Tory, a "ze względu na Żydów, którzy byli w owych okolicach"]

Rzym. 3:29-31 BG - "Izali Bóg jest tylko Bogiem Żydów? izali też nie pogan? Zaiste i pogan. Ponieważ jeden jest Bóg, który usprawiedliwi obrzezkę z wiary i nieobrzezkę przez wiarę. To tedy zakon niszczymy przez wiarę? Nie daj tego Boże! i owszem zakon stanowimy" [nie daj tego Boże, abyśmy Zakon niszczyli. W jaki zatem sposób Zakon stanowimy? Występujące tutaj histemi znajdziemy także w kontekście Zakonu w Hbr. 10:9. W wersetach 5-9 mamy naszego Pana, który mówi proroczo, iż Bogu nie spodobały się ofiary, "które według prawa są przynoszone", zatem przychodzi on, aby wykonywać wolę Ojca. I co robi: "zabiera pierwsze [ofiary pod Zakonem], aby drugie postawiłby [histemi] [ofiary mające związek z poświęceniem i posłusznym wykonywaniem woli Pana Boga]" (GP). Werset 10: w tej woli trwając, poświęceni jesteśmy [ofiarowani jako ofiary pozafiguralne] przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa [podążając jego śladem w poświęceniu]. W przypadku Hbr. 10:9 histemi w żaden sposób nie wskazuje na kontynuację literalnego wykonywania Tory, ale raczej jej stanowienie przez wykonywanie normy Tory dopełnionej w elemencie poświęcenia [tj. złożenia Bogu na ofiarę ciał naszych własnych wzorem Jezusa Chrystusa]. Nie ma powodu przypuszczać, że sens histemi, który znajdujemy w Rzym. 3:29-31, jest nagle zupełnie inny - także tutaj wiara prowadząca do poświęcenia oznacza wykonywanie dopełnionej normy Tory, którą w ten sposób 'stanowimy' - wykonujemy jako podstawę naszej ofiary]

Rzym. 7:12 BT - "Prawo samo jest bezsprzecznie święte; święte, sprawiedliwe i dobre jest też przykazanie" [stosunek apostoła Pawła względem Tory jest oczywisty. Słowa te nie muszą jednak oznaczać, zwłaszcza w świetle innych świadectw, że Paweł obstawał przy literze Tory, tym bardziej, że dwa wiersze dalej mówi, że "Prawo jest duchowe" - litera Tory jest 'przepisem prawa cielesnego', jak o tym mówi sam Paweł w Hbr. 7:16. Prawem duchowym jest natomiast Tora w normie dopełnionej przez naszego Pana i odnoszącej się do nowego stworzenia. Z drugiej strony oświadczenie zapisane w Rzym. 7:12 z całą pewnością nie oznacza, że ponieważ prawo jest "święte, sprawiedliwe i dobre", należy się go teraz pozbyć jako coś bezwartościowego, co postuluje część nauczycieli różnych wyznań]

Kol. 2:13-23 BT - " I was, umarłych na skutek występków i nieobrzezania waszego [grzesznego] ciała, razem z Nim przywrócił do życia. Darował nam wszystkie występki, skreślił zapis dłużny obciążający nas nakazami. To właśnie, co było naszym przeciwnikiem, usunął z drogi, przygwoździwszy do krzyża. Po rozbrojeniu Zwierzchności i Władz, jawnie wystawił [je] na widowisko, powiódłszy je dzięki Niemu w triumfie. Niechaj więc nikt o was nie wydaje sądu co do jedzenia i picia bądź w sprawie święta czy nowiu, czy szabatu. Są to tylko cienie spraw przyszłych, a rzeczywistość należy do Chrystusa. Niechaj was nikt nie odsądza od nagrody, zamiłowany w uniżaniu siebie i przesadnej czci aniołów, zgłębiając to, co ujrzał. Taki, nadęty bez powodu zmysłowym swym sposobem myślenia, nie trzyma się mocno Głowy - [Tego], z którego całe Ciało, zaopatrywane i utrzymywane w całości dzięki wiążącym połączeniom członków, rośnie Bożym wzrostem. Jeśli razem z Chrystusem umarliście dla żywiołów świata, dlaczego - jak gdyby żyjąc [jeszcze] w świecie - dajecie sobie narzucać nakazy: Nie bierz ani nie kosztuj, ani nie dotykaj ... ,! A przecież wszystko to są rzeczy [przeznaczone] do zniszczenia przez spożycie - [przepisy] według nakazów i nauk ludzkich. Przepisy te mają pozór mądrości dzięki kultowi własnego pomysłu, uniżaniu siebie i nieoszczędzaniu ciała, nie dzięki okazywaniu jakiejś wyrozumiałości dla zaspokojenia ciała [grzesznego]."

[Tematem poruszonym przez apostoła Pawła w Kol. 2:13-23 jest nauczanie żydowskich agitatorów, którzy podążali za apostołem do zakładanych przez niego zborów i agitowali na rzecz przestrzegania literalnych przepisów Tory, ale także dziesiątek drobiazgowych przepisów ustanawianych niejako obok Tory (por. Dzieje 15:1). O tych nakazach mówi Paweł w Kol. 2:20-23 jako o przepisach ludzkich i samowolnej formie oddawania czci. Przepisy te były jednak nauczane jako mające związek z Torą, w związku z czym Paweł uczy, że Jezus 'usunął dokument przeciwny nam, który się składał z postanowień przez przybicie go do krzyża' (w. 14, por. Gal. 3:13; Ef. 2:15). A ponieważ litera Zakonu została usunięta, także żydowskie 'rządy i władze' religijne tracą argument, który wykorzystywały (tzn. wykonywanie przepisów Tory), aby nakładać swoje ludzkie przepisy. W ten sposób została obnażona ich uzurpacja (w. 15). Następnie Paweł uczy, że brak stosowania litery prawa nie może być podstawą osądu, ponieważ rzeczy te są "cieniem tych mających nastąpić" (GP), mają zatem znaczenie prorocze (w. 16,17)]

Jak. 2:8-12 BT - "Jeśli przeto zgodnie z Pismem wypełniacie królewskie Prawo: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego, dobrze czynicie. Jeżeli zaś kierujecie się względem na osobę, popełniacie grzech, i Prawo potępi was jako przestępców. Choćby ktoś przestrzegał całego Prawa, a przestąpiłby jedno tylko przykazanie, ponosi winę za wszystkie. Ten bowiem, który powiedział: Nie cudzołóż, powiedział także: Nie zabijaj. Jeżeli więc nie popełniasz cudzołóstwa, jednak dopuszczasz się zabójstwa, jesteś przestępcą wobec Prawa. Mówcie i czyńcie tak, jak ludzie, którzy będą sądzeni na podstawie Prawa wolności" [Jakub uczy, że ktokolwiek wypełniłby całe nomos - wszystkie normy prawa, ale potknie się w jednej (normie, w oryginale brak słowa przykazanie), wówczas staje się winny całego prawa. Tutaj nie ma mowy o literze prawa - przepisach odnoszących się do ciała - ale o normie prawa, która zawiera się w dopełnionej normie 'królewskiego prawa' podanego przez Jezusa Chrystusa. I na podstawie tej dopełnionej normy, nazwanej tutaj 'prawem wolności', będziemy sądzeni przed Bogiem]

---

Wszyscy wierzący, którzy chcieliby w sposób literalny wypełniać przepisy Tory, muszą pamiętać także o tym, że "Choćby ktoś przestrzegał całego Prawa, a przestąpiłby jedno tylko przykazanie, ponosi winę za wszystkie" (Jak. 2:10). Końcem tej praktyki tak czy inaczej jest przekleństwo, "Napisane jest bowiem: Przeklęty każdy, kto nie wypełnia wytrwale wszystkiego, co nakazuje wykonać Księga Prawa" (Gal. 3:10 BT). Apostoł Paweł pisze najwyraźniej, że "dzięki czynom Prawa nie zostanie uznane za sprawiedliwe żadne ciało" (Rzym. 3:20). Przestrzegając litery Zakonu, skazani jesteśmy na potępienie. To nie jest metoda usprawiedliwienia, która została pokazana w Chrystusie. To jest metoda, która prowadziła do Chrystusa, a jej celem było wychowanie człowieka w świadomości grzechu (Gal. 3:19; Rzym. 3:20). "Ale skoro wiara nadeszła, nie podlegamy już wychowawcy" (Gal. 3:25 NW).

Pogląd, jakobyśmy w Chrystusie podlegali literze prawa, nie uwzględnia elementu nowego narodzenia, bądź niedostatecznie go rozumie. Chrzest duchem oznacza bowiem dla nas nie tylko nowe zrodzenie, ale także śmierć człowieka cielesnego, jakim dotąd byliśmy. Śmierć nie tylko w sensie odcięcia dawnej osobowości, ale także ofiarowania aż do śmierci naszych ciał. Taki jest sens tego, o czym mówi Paweł w 2 Kor. 5:14-17. Jeśli umarliśmy przez poświęcenie, "już nie znamy nikogo według ciała". Dla Boga jesteśmy nowym stworzeniem, 'obywatelami niebios' zasiadającymi z Chrystusem "w miejscach niebiańskich" (Ef. 2:6; ). Podążanie za literą prawa, kiedy ta dotyczy spraw ciała - ciała, które jest spalane na Boskim ołtarzu - jest nieporozumieniem i o tym bardzo wyraźnie naucza apostoł Paweł w omawianym już Rzym. 7:1-6. Jeśli jesteśmy duchowi - stosujmy duchowe prawo. Jeśli jednak nadal cieleśni, oby to także nie musiało oznaczać, że i "odłączeni od Chrystusa" (Gal. 5:1-6).

* Obszerny materiał dokumentujący znaczenie nomos na podstawie źródeł naukowych (opublikowanych słowników, leksykonów, etc.) znajduje się na stronie


Słowa kluczowe: Tora, nomos, prawo, Zakon
 
Przekłady wykorzystane w wykładzie:
NW - przekład Nowego Świata
BT - Biblia Tysiąclecia
GP - Grecko-Polski Nowy Testament, wydanie interlinearne, wyd. Vocatio
BG - Biblia Gdańska
 
Data publikacji:
Ostatnia aktualizacja: 11-08-2016


komentarzbiblijny.pl