Wewnętrzny człowiek

Człowiek stał się istotą żywą (duszą), kiedy Bóg tchnął w jego nozdrza dech życia (ducha). W ten sposób zafunkcjonowało to, co moglibyśmy nazwać 'człowiekiem zewnętrznym' - ciało ludzkie, które żyje, oddycha, porusza się. Człowiek to jednak nie tylko byt materialny, ale także określony sposób postępowania. To, czego nie widać, kiedy obserwujemy 'człowieka zewnętrznego' - formę materialną poza aspektem działania. Kiedy 'człowiek zewnętrzny' zaczyna działać - poruszać się, mówić, wchodzić w społeczne interakcje - wówczas ujawniają się przekonania i charakter. Innymi słowy, zaczyna manifestować się w otoczeniu to, co Nowy Testament nazywa 'człowiekiem wewnętrznym' (Rzym. 7:22; 2 Kor. 4:16).

Człowiek wewnętrzny także posiada ciało ożywione duchem. Pojęcie ciała w tym przypadku nawiązuje do faktu, iż to, co nazywamy charakterem - instrukcje zachowania w określonych, powtarzalnych okolicznościach - jest literalnie zapisane w ciele materialnym (w układzie nerwowym). Charakter rozwija się przez obserwację i powtarzanie (tzw. modelowanie). Tak dzieje się w przypadku dzieci, które obserwują i naśladują znaczące osoby w swoim otoczeniu. Choć z wiekiem potencjał modelowania słabnie, to jednak nie zanika zupełnie. Dlatego apostoł Paweł ostrzega przed złym towarzystwem, które 'psuje dobre obyczaje' (1 Kor. 15:33). Z punktu widzenia Nowego Testamentu ważniejsza jest jednak rola, którą w procesie kształtowania/przemiany charakteru odgrywa umysł. Kiedy w wieku dorosłym człowiek z ukształtowanym już przecież charakterem nawraca się do Chrystusa, potrzeba czegoś więcej niż dobrego towarzystwa; potrzeba świadomej decyzji umysłu, który dokonuje zmiany myślenia ('zmiana myślenia' to dosłowne znaczenie greckiego metanoia, które tłumaczymy jako 'pokuta').

Proces przemiany charakteru opisuje Jakub w Jak. 1:22-25. Umysł jest okiem, które ogląda człowieka wewnętrznego w lustrze nauk Słowa Bożego, dzięki czemu może ocenić, w którym miejscu występuje niezgodność z wzorcem i potrzeba zmiany. Obejrzenie siebie to jednak połowa sukcesu. Ten, kto obejrzał się w lustrze Słowa, ale nie wdrożył do postępowania wniosków wynikających z takiego oglądu, 'przyjrzał się sobie, odszedł i zaraz zapomniał, jakim był'. Są zatem dwa elementy współtworzące człowieka wewnętrznego. Drugim jest ciało charakteru - cechy rozwinięte na obraz pokazany w Piśmie św. Drugim, ponieważ wieńczącym proces przemiany. Ale pierwszym elementem, fundamentalnym dla rozwoju charakteru, jest wola poznawania prawdy Słowa Bożego; potrzeba przejrzenia się w lustrze. Stworzenie człowieka wewnętrznego na obraz Chrystusa jest zatem analogiczne do stworzenia człowieka zewnętrznego: Bóg przez swojego ducha prawdy ożywia ciało charakteru w nas, tak jak ożywił ciało materialne tchnieniem życia.

W ten sposób 'przeszliśmy ze śmierci do życia' (1 Jn. 3:14). Charakter rozwinięty bez wiary Biblia nazywa 'ciałem grzechu' (Rzym. 6:6), grzech tymczasem prowadzi do śmierci (Ez. 18:4). Wierzący jednak przechodzą 'ze śmierci do życia', kiedy 'ciało grzechu zostaje zniszczone, żebyśmy już więcej nie służyli grzechowi' przez pokutę - przejrzenie się w lustrze nauk Słowa Bożego i ich wykonywanie. Z drugiej strony, kiedy kształtujemy charakter na obraz Jezusa Chrystusa, nabiera kształtu nowe ciało: zamiast być ciałem grzechu, stajemy się Ciałem Chrystusa. A jeśli wewnętrzny człowiek posiada ciało, posiada także krew. Krew jest symbolem życia (Rdz. 9:4). Życiem wewnętrznego człowieka - tym, co go wypełnia i daje mu życie - jest prawda Słowa Bożego. Przechodzimy 'ze śmierci do życia', kiedy nauki Boże wypełniają nasze umysły i kształtują charaktery na obraz Zbawiciela. Dlatego Jezus mówi Żydom: "Kto je moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne" (Jn. 6:54) - ale nie ciało i krew materialne, tylko ciało i krew wewnętrznego człowieka.

Podczas Pamiątkowej Wieczerzy dowiadujemy się, że chleb przedstawia ciało Pana, a wino przedstawia jego krew. Niekwaszony chleb przyjmowany podczas Wieczerzy Pańskiej reprezentuje doskonały przykład postępowania pozostawiony przez Pana Jezusa do naśladowania przez wierzących (Mt. 4:4; Jn. 4:34, 6:51-58). Krew to ogół nauk Słowa Bożego, które przyjmowane są przez wierzący umysł (Łk. 22:20; Hbr. 8:10). Istotą ofiary odkupienia było wydanie świadectwa o prawdzie (Jn. 18:37; 1 Tm. 2:6). Ofiarę tę konsumujemy, przyswajając prawdę umysłem i kształtując na jej obraz charakter. To dzieje się w trybie ciągłym. Chleb i wino, które spożywamy podczas Wieczerzy, są symbolami tego procesu. Pokazujemy w ten sposób, że pijemy krew wewnętrznego człowieka Chrystusa i spożywamy jego ciało przez wiarę, która rozwija naszego wewnętrznego człowieka. "Bo chociaż nasz zewnętrzny człowiek niszczeje, to jednak ten wewnętrzny odnawia się z dnia na dzień" (2 Kor. 4:16).


Zobacz także:

+ Nowe stworzenie i przemiana wewnętrznego człowieka
+ Wieczerza Pańska
+ Człowiek duchowy / człowiek cielesny
+ Boście zwlekli z siebie dawnego człowieka, a przyoblekli nowego
+ Moje ciało jest prawdziwym pokarmem

Data publikacji: 10-02-2019
Ostatnia aktualizacja: 21-02-2026

Jerzy Iwański
komentarzbiblijny.pl