Część I. Definicja i warunki usprawiedliwienia
Sprawiedliwość jest w swojej istocie miłością obowiązkową. Czyniąc sprawiedliwość, oddajemy każdemu to, co się mu słusznie należy - "cesarzowi to, co należy do cesarza, a Bogu to, co należy do Boga" (Mt. 22:21). Sprawiedliwość względem Boga oznacza wypełnianie Jego uniwersalnych zasad, ponieważ "wszystkie twoje przykazania są sprawiedliwością" (Ps. 119:172). "I będzie to nasza sprawiedliwość, gdy będziemy przestrzegać wszystkich tych przykazań i wypełniać je przed PANEM, naszym Bogiem, tak jak nam nakazał" (Pwt. 6:25). Stąd wynika podstawowa przesłanka wykładu: sprawiedliwość oznacza rzeczywiste wykonywanie prawa Bożego. Stwarzając człowieka, Bóg ogłosił zamiar uczynienia go na Boży obraz i podobieństwo (Rdz. 1:26,27). Zbyt wiele grzechu nadal jest na świecie, aby można było uznać ten zamysł Boży za już wykonany. Jednak Boski Plan zmierzający do tego chwalebnego finału jest cały czas realizowany. Kiedy wszystko się wykona, Chrystus "przekaże królestwo Bogu i Ojcu ... aby Bóg był wszystkim we wszystkich" (1 Kor. 15:24-28). Każda istota obdarzona darem życia musi ostatecznie posiadać sprawiedliwość jako przymiot umysłu i charakteru, ponieważ mamy być doskonali, "tak jak doskonały jest wasz Ojciec, który jest w niebie" (Mt. 5:48).
Z drugiej strony, karą za grzech jest śmierć. "Dusza, która grzeszy, ona umrze" (Ez. 18:4). Dlatego bezprzedmiotowe w kontekście nauczania Biblii jest rozważanie usprawiedliwienia jako 'przypisanie'/ 'poczytanie' sprawiedliwości. Nawet jeśli przez pewien czas Bóg uznawałby za moralnie doskonałego człowieka de facto grzesznego, bez dokonania faktycznej reformy umysłu i charakteru osoba musiałaby w końcu zostać uznana za niegodną. Osobną kwestią jest, czy Biblia w ogóle naucza o przypisaniu sprawiedliwości. W dalszej części wykładu poddam analizie najważniejsze fragmenty Nowego Testamentu dotyczące doktryny usprawiedliwienia, w tym te wykorzystywane do nauczania 'poczytania' sprawiedliwości. Obecnie natomiast chciałbym skupić się na wątku związanym z usprawiedliwieniem rzeczywistym, tj. sposobem, w jaki Bóg prowadzi człowieka do rozwinięcia prawego charakteru. Prorok Izajasz pisze, że sprawiedliwości można - a nawet należy - się nauczyć (Iz. 26:10). Jeśli "wszystkie twoje przykazania są sprawiedliwością" (Ps. 119:172), wówczas nauczanie/ uczenie się przykazań należy uznać za podstawę procesu usprawiedliwienia. Wiedza musi jednak zostać uzupełniona wolą jej stosowania - zaufaniem do Boga, że stosowanie Jego przykazań jest dobre.
Te dwa elementy - znajomość przykazań i wola ich stosowania - spotykają się w pojęciu wiary. Greckie pistis [G3982] oznacza zarówno przekonanie, jak i zaufanie. Stosownie do słownikowej definicji, apostoł Paweł w Hbr. 11:1-3 definiuje wiarę jako hipostazę (gr. hypostasis) - 1) emanację 'spraw argumentem nie widzianych' (duchowego porządku) w umysłach wierzących oraz 2) podstawę spraw 'obiecywanych przez nadzieję', jeśli tylko nasze przekonanie jest zaufaniem (zdolnością do działania na podstawie przekonania). Dlatego Nowy Testament podkreśla, że usprawiedliwienie jest z wiary. "Lecz teraz bez prawa została objawiona sprawiedliwość Boga, poświadczona przez prawo i proroków. Jest to sprawiedliwość Boga przez wiarę Jezusa Chrystusa dla wszystkich i na wszystkich wierzących" (Rzym. 3:21,22). Wiara prowadzi zarówno do poznawania przykazań, jak i stosowania ich, przeobrażając umysły wierzących, a w dalszej konsekwencji ich charaktery na obraz prawdy objawiony w Jezusie Chrystusie. Ponieważ "my wszyscy, którzy z odsłoniętą twarzą patrzymy na chwałę Pana, jakby w zwierciadle, zostajemy przemienieni w ten sam obraz, z chwały w chwałę, za sprawą Ducha Pana" (2 Kor. 3:18).
Postać naszego Zbawiciela jest centralna w procesie usprawiedliwienia. "Tak bowiem Bóg umiłował świat, że dał swego jednorodzonego Syna, aby każdy, kto w niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne" (Jn. 3:16). Wiara jest nie tylko przekonaniem, że to właśnie Jezus jest środkiem zbawienia, ale także przekonaniem o prawdziwości świadectwa, które wydał w czasie swojej służby. Apostoł Paweł napisze do Tymoteusza, że Jezus "wydał samego siebie na okup za wszystkich, na świadectwo we właściwym czasie" (1 Tm. 2:4-6). Greckie antilutron [G0487] tłumaczone tutaj jako 'okup' właściwie oznacza 'cenę odpowiadającą'. Grzech na ludzkość sprowadził Adam swoim przestępstwem; Jezus przychodzi pokazać, w jaki sposób powinien postąpić Adam, aby nie upaść. Dlatego właściwą ceną za grzech było świadectwo o prawdzie: "Tak więc, jak przez przestępstwo jednego na wszystkich ludzi spadł wyrok ku potępieniu, tak też przez sprawiedliwość jednego na wszystkich ludzi spłynął dar ku usprawiedliwieniu dającemu życie. Jak bowiem przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wielu stało się grzesznikami, tak przez posłuszeństwo jednego wielu stało się sprawiedliwymi" (Rzym. 5:18,19).
Kiedy Bóg ogłasza w księdze Rodzaju zamiar stworzenia człowieka na Boży obraz, w Nowym Testamencie dowiadujemy się, że tym obrazem jest Jezus Chrystus. "Ponieważ upodobał sobie Ojciec, aby w nim zamieszkała cała pełnia; I żeby przez niego pojednał wszystko ze sobą, czyniąc pokój przez krew jego krzyża" (Kol. 1:19,20). Dlatego, zgodnie z tytułem wykładu, usprawiedliwienie jest w Chrystusie. On jest obrazem Boga i wzorem, do którego przybliżamy się, a z którym ostatecznie mamy się utożsamić, w procesie usprawiedliwienia - rzeczywistej reformy umysłu i charakteru. Wiara w Jezusa jest niezbędnym warunkiem usprawiedliwienia, ale nie jedynym. Skonfrontowanie siebie z doskonałym wzorem, jaki mamy w Chrystusie, musi bowiem prowadzić do rozpoznania własnej niedoskonałości i pragnienia porzucenia dawnych grzechów - musi prowadzić do pokuty (gr. metanoia - zmiana myślenia). Lustrzanym odbiciem metanoia, jest epistrofe, czyli nawrócenie. Tak jak w pokucie odrzuciliśmy pewne rzeczy niezgodne z wzorem, tak w nawróceniu przyjmujemy do realizacji te, których dotąd w nas brakowało. Trzeba jednak podkreślić, że na etapie pokuty i nawrócenia jesteśmy na poziomie decyzji. Tymczasem pełne usprawiedliwienie musi objąć zarówno umysł, jak i charakter.
Umysł działa na zasadzie analizy i wnioskowania, dlatego metanoia może dokonać się w ciągu dosłownie jednego dnia. Inaczej jest z charakterem, na który składają skrypty zachowania zapisane w komórkach naszego systemu nerwowego. Skrypty te działają automatycznie: w reakcji na określony, powtarzalny bodziec uruchamiany jest odpowiadający mu skrypt. Dlatego mówimy o charakterze jako o stałym/ powtarzalnym elemencie zachowania. Te właściwości charakteru powodują, że nie da się go zmienić samą tylko decyzją. Pokuta zmienia myślenie, ale charakter zmienia rzeczywiste jej wykonywanie; aktywne interweniowanie umysłu, kiedy tylko wracają dawne skrypty, aż do czasu ukształtowania nowych nawyków zachowania. Pisze Jakub: "Bądźcie więc wykonawcami słowa, a nie tylko słuchaczami, oszukującymi samych siebie. (23) Jeśli bowiem ktoś jest słuchaczem słowa, a nie wykonawcą, podobny jest do człowieka, który przygląda się w lustrze swemu naturalnemu obliczu. (24) Bo przyjrzał się sobie, odszedł i zaraz zapomniał, jakim był. (25) Lecz kto wpatruje się w doskonałe prawo wolności i trwa w nim, nie jest słuchaczem, który zapomina, lecz wykonawcą dzieła, ten będzie błogosławiony w swoim działaniu" (Jak. 1:22-25).
Samo tylko studiowanie Biblii nie sprawi, że jej czytelnik stanie się lepszym człowiekiem. "Błogosławiony w swoim działaniu" na drodze usprawiedliwienia będzie ten, "kto wpatruje się w doskonałe prawo wolności i trwa w nim". Niezbędne zatem jest połączenie nauczania z działaniem; codzienne stosowanie nauk, o których dowiadujemy się na kartach Pisma św. Zwłaszcza w początkowym okresie po nawróceniu się zadanie to może okazać się wyzwaniem, w zależności od tego, ile mamy w sobie do poprawienia. Nie ulega jednak wątpliwości, że rozwojowi w znajomości nauki Biblijnej musi towarzyszyć rozwój charakteru. Ci, którzy tylko poprzestają na 'przyglądaniu się sobie w lustrze', "zatrzymują prawdę w niesprawiedliwości" (Rzym. 1:18). Z kolei 'przyobleczenie nowego człowieka' wymaga 'odnawiania się w duchu umysłu', a więc ciągłej duchowej aktywności w kierunku budowania dojrzałej znajomości prawdy (Ef. 4:20-24). Te dwa elementy - poznawanie i stosowanie - muszą zatem rozwijać się jednocześnie, aby mogły wzajemnie się wspierać. Rozwój w znajomości przy jednoczesnym trwaniu w grzechu mógłby doprowadzić do stanu, w którym pokuta byłaby już niemożliwa, co oznaczałoby nieodwracalne niepowodzenie w procesie usprawiedliwienia (Hbr. 6:4-8).
Część II. Pojęcia związane z usprawiedliwieniem
Odpuszczenie i przebaczenie grzechów
W Rzym. 4:7 apostoł Paweł cytuje psalmistę: "Szczęśliwi, którym odpuszczono nieprawości i którym grzechy zostały przebaczone". Choć z punktu widzenia języka polskiego odpuszczenie grzechów i ich przebaczenie wydają się być synonimami, w Ps. 32:1 znajdujemy dwa znaczeniowo różne określenia. Hebrajskie nassa [H5375], które tłumaczymy jako 'odpuścić', oznacza 'podnieść', 'wziąć' lub 'zabrać'. Z kolei kasah [H3680] przetłumaczone jako 'przebaczyć' oznacza 'zakryć' lub 'ubrać się'. Obie czynności - odpuszczenie i przebaczenie - muszą zaistnieć w procesie usprawiedliwienia, ponieważ są dwa źródła grzechu w człowieku: 1) umysł, któremu brakuje woli oraz wiedzy, aby postępować właściwie oraz 2) charakter, który posiada zapisane w układzie nerwowym skrypty zachowań prowadzące do przestępstwa. Działanie Boże w usprawiedliwieniu wobec umysłu polega szczególnie na przekazywaniu nauki za pośrednictwem Słowa Bożego oraz wzbudzaniu w ten sposób ducha posłuszeństwa. Pokuta podejmowana w reakcji na słowo o Chrystusie dosłownie 'zabiera' - odpuszcza - nasze grzechy, ponieważ więcej już ich w naszym życiu (przynajmniej świadomie) popełniać nie chcemy.
Inaczej rzecz się ma z charakterem. Dawnych skryptów nie da się bowiem wymazać, ale można je 'nadpisać' poprzez ukształtowanie nowych wzorców zachowania. Myśl ta kryje się w słowie kasah, które oznacza przykrycie - nie usunięcie, ale właśnie 'nadpisanie' tego, co jest, nową treścią w taki sposób, że dawne nie jest już widoczna na zewnątrz. Analogicznie do tego Biblia używa symbolu szaty, która okrywa nagość/ niedoskonałość/ niewystarczalność ciała. Wielokrotnie Biblia mówi o szacie sprawiedliwości, m.in. Hi. 29:14; Ps. 132:9,16; Iz. 61:10; Za. 3:4; Obj. 19:8. W Obj. 3:18 Jezus radzi wierzącym w Laodycei nabyć u niego "białe szaty, abyś się ubrał i żeby nie ujawniła się hańba twojej nagości". Szata sprawiedliwości musi być biała i czysta. Przez proroka Izajasza Bóg mówi: "Obmyjcie się i oczyśćcie; usuńcie sprzed moich oczu zło waszych uczynków; przestańcie źle czynić. (17) Uczcie się czynić dobrze; szukajcie tego, co sprawiedliwe, wspomagajcie uciśnionego, brońcie sieroty, wstawiajcie się za wdową. (18) Chodźcie teraz, a rozsądźmy, mówi PAN: Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby były czerwone jak karmazyn, staną się białe jak wełna" (Iz. 1:16-18).
Symbol szaty znajdziemy w przypowieści o uczcie weselnej (Mt. 22:1-14). Weselnicy ze wszystkich stron zapraszani są na ucztę, ale ostatecznie wpuszczeni są tylko ci, którzy posiadają szatę. Uczta jest symbolem obfitości duchowego pokarmu dostępnego dla wierzących. Nawiązując jednak do wątku kończącego I część wykładu, rozwój w znajomości wymaga postępów w usprawiedliwieniu. Jeśli tych postępów brak, tzn. kandydat do uczty nie posiada szaty sprawiedliwości, nie będzie mu także dane korzystanie z wykwintnych pokarmów, aby w ten sposób nie stał się członkiem wtórej śmierci (bez szans na pokutę). Oczywiście, nawet posiadając szatę, można się jeszcze cofnąć. Szata brudna oznacza wtórne splamienie się grzechem przez usprawiedliwionych wierzących. Apostoł Piotr pisze o takich, którzy 'opuścili prostą drogę i zbłądzili'. "Bo jeśli uciekli oni od plugastw świata przez poznanie Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa, a potem znowu się w nie wikłają i zostają pokonani, to ich ostateczny stan jest gorszy niż pierwszy ... Ale przydarzyło się im zgodnie z prawdziwym przysłowiem: Pies wrócił do swoich wymiocin, a świnia umyta do tarzania się w błocie" (2 Pt. 2:20,22).
W kontekście odpuszczenia/ przebaczenia grzechów trzeba także wspomnieć aspekt mniej związany z usprawiedliwieniem jako takim, ale także często obecny w Biblii, np. w treści Modlitwy Pańskiej: "I przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili". Greckie aphiēmi [G0863] często tłumaczone w Nowym Testamencie jako 'przebaczać' oznacza 'zabrać', 'odesłać' lub 'oddalić'. Z drugiej strony greckie opheilēma [G3783] oznacza dług. Można zatem przetłumaczyć ten element modlitwy Pańskiej jako 'zaniechaj egzekwowania naszych długów'. Mówiąc o przebaczeniu, nie mówimy zatem o usprawiedliwieniu, ale raczej o zaniechaniu zemsty. Przebaczając, rezygnujemy z wyrównywania rachunków; zgadzamy się dobrowolnie, aby dana pozycja w bilansie pozostała dla nas na minusie. Apostoł Paweł zachęca: "Najmilsi, nie mścijcie się sami, ale pozostawcie miejsce gniewowi. Jest bowiem napisane: Zemsta do mnie należy, ja odpłacę – mówi Pan" (Rzym. 12:19). Problem z zemstą jest taki, że rzadko jesteśmy w stanie oddać dokładnie tyle samo, co utraciliśmy. Egzekwowanie zemsty 'z nawiązką' może z kolei prowadzić do spirali nienawiści. Dlatego "przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy".
Poczytanie sprawiedliwości
Trzeba także w obszarze pojęć związanych z usprawiedliwieniem powiedzieć o poczytaniu/ przypisaniu sprawiedliwości. Zgodnie z tym poglądem Bóg uznaje za sprawiedliwego człowieka grzesznego na podstawie wiary. Za podstawę tej nauki przyjmuje się rozważania apostoła Pawła zapisane w 4. rozdziale listu do Rzymian, gdzie przeczytamy m.in. o Abrahamie: "Cóż więc powiemy, co zyskał Abraham, nasz ojciec, według ciała? (2) Jeśli bowiem Abraham został usprawiedliwiony z uczynków, ma się czym chlubić, ale nie przed Bogiem. (3) Cóż bowiem mówi Pismo? Abraham uwierzył Bogu i zostało mu to poczytane za sprawiedliwość" (Rzym. 4:1-3). Bliższe znaczenia oryginału jest jednak tłumaczenie przekładu interlinearnego (dosłownego): "Jeśli bowiem Abraham dzięki czynom został uznany za sprawiedliwego, ma chlubę; ale nie względem Boga. Co bowiem Pismo mówi? Uwierzył zaś Abraham Bogu i policzone zostało mu ku usprawiedliwieniu" (Rzym. 4:2,3 GP). Zatem nie Abraham został uznany za sprawiedliwego, ale jego wiara została uznana "ku usprawiedliwieniu", a więc jako odpowiednia podstawa dla zapoczątkowania procesu usprawiedliwienia.
Nie uczynki zostały Abrahamowi policzone ku usprawiedliwieniu. "On to wbrew nadziei, mając nadzieję, uwierzył, że stanie się ojcem wielu narodów według tego, co mu powiedziano: Takie będzie twoje potomstwo. (19) A nie będąc słabym w wierze, nie zważał na swoje już obumarłe ciało – bo miał około stu lat – ani na obumarłe łono Sary. (20) I nie zachwiał się z powodu niewiary w obietnicę Boga, ale umocnił się wiarą i oddał chwałę Bogu; (21) Będąc też pewien tego, że to, co on obiecał, ma moc też uczynić" (Rzym. 4:18-21). Wiara Abrahama, że będzie miał potomstwo, nie była uczynkiem - była jego przekonaniem opartym na zaufaniu do Boga; przekonaniem, które stanowiło wystarczającą podstawę usprawiedliwienia. "Dlatego [cytując znów z przekładu interlinearnego] i policzone zostało mu ku usprawiedliwieniu. Nie zostało napisane zaś z powodu niego samego, że policzone zostało mu, ale i z powodu nas, którym ma być liczone, wierzącym w Tego, który wskrzesił Jezusa Pana naszego z martwych" (Rzym. 4:22-24). Zasada usprawiedliwienia pozostaje niezmienna: wiara będąca przekonaniem/ zaufaniem do Boga daje podstawę do dokonania właściwego procesu (rzeczywistego, nie przypisanego) usprawiedliwienia.
Część III. Analiza tekstów dotyczących usprawiedliwienia
Ostatnia część wykładu zawiera analizę niektórych fragmentów Biblii dotyczących usprawiedliwienia. Komentarze do wersetów podane są w nawiasach kwadratowych.
Rzym. 3:21-24 (ESP) - "Ale właśnie teraz, poza Prawem, ujawniła się Boża sprawiedliwość, o której świadczą Prawo i Prorocy [prawo stanowi zestaw szczegółowych przepisów i jako takie nie wyczerpuje pojęcia sprawiedliwości, choć na nim jest oparte]. Jest to sprawiedliwość Boga [według Bożych zasad] osiągana przez wiarę w Jezusa Chrystusa [dosłownie: przez wiarę Jezusa Chrystusa, tzn. wymagająca posłuszeństwa na wzór Pana], ofiarowana bez różnicy wszystkim wierzącym. Wszyscy przecież i zostali pozbawieni chwały Boga [przez grzech], a usprawiedliwienia [powrotu do doskonałości] dostępują darmo [bez uczynków, na podstawie pokutującej wiary], dzięki Jego łasce [Bożej decyzji, aby poświęcić własnego Syna], przez odkupienie [świadectwo o prawdzie] w Chrystusie Jezusie [którego Jezus jest doskonałym wzorem]"
Rzym. 3:25,26 (ESP) - "Bóg uczynił Go ołtarzem przebłagania [usprawiedliwienie z wiary było pokazane w Zakonie Mojżeszowym, gdzie ofiary zwierzęce pod Starym Przymierzem figuralnie reprezentowały ofiarę naszego Pana]. Przez wiarę, w Jego krwi [ofiara zwierzęca sama w sobie nie miała wartości, jeśli nie towarzyszyła jej wiara człowieka składającego ofiarę (1 Sm. 15:22; Ps. 51:16,17)] objawił swoją sprawiedliwość, aby odpuścić grzechy [konieczność składania ofiar uświadamiała Żydowi jego grzeszność, a przez to także potrzebę odrzucenia niesprawiedliwości] popełnione uprzednio w czasie cierpliwości Bożej [obecnie Stare Przymierze zostało zastąpione Przymierzem Nowym]. Również w obecnym czasie objawia swoją sprawiedliwość, ponieważ jest sprawiedliwy i usprawiedliwia [prowadzi do sprawiedliwości] wszystkich wierzących w Jezusa [którzy posiadają wiarę Jezusa, aby przez posłuszeństwo i ducha prawdy rozwijać rzeczywistą sprawiedliwość w umyśle i charakterze]"
Rzym. 4:25 (BT) - "On to został wydany za nasze grzechy [dosłownie 'pozwolił się wydać w ofierze' (gr. paradidomi), kiedy zgłosił się do Jana nad Jordan i rozpoczął swoje poświęcone życie. Ofiara Chrystusa miała miejsce z powodu grzechu rodzaju ludzkiego] i wskrzeszony z martwych dla naszego usprawiedliwienia [zmartwychwstanie Jezusa było niezbędnym potwierdzeniem wartości jego ofiary jako życiodajnego daru dla człowieka, a jednocześnie świadectwem, że została ona złożona skutecznie]"
Rzym. 5:1,2 (BG) - "Będąc tedy usprawiedliwieni z wiary, pokój mamy z Bogiem przez Pana naszego Jezusa Chrystusa; Przez któregośmy też przystęp otrzymali wiarą ku łasce, w której stoimy i chlubimy się nadzieją chwały Bożej" [w wersecie 1 dikaioo znajdujemy w czasie przeszłym, mowa zatem o poczytaniu sprawiedliwości, tzn. przyjęciu przez Pana Boga pokutującej wiary jako podstawy usprawiedliwienia (por. Rzym. 4:22-25, gdzie poczytanie wiary Abrahamowi podano jako przykład na wierzących w Chrystusa). Taka wiara stanowi o naszym pojednaniu z Bogiem, a jednocześnie dla wybranych jest niezbędnym warunkiem spłodzenia z ducha, dzięki czemu "chlubimy się nadzieją chwały Bożej" - zmartwychwstania do Boskiej natury (1 Pt. 1:3,4)]
1 Kor. 6:11 (GP) - "Ale obmyliście się [przez pokutę], ale zostaliście uświęceni [odłączeni dla Boga przez ducha posłuszeństwa], ale zostaliście uznani za sprawiedliwych [dikaioo - usprawiedliwieni znajomością prawdy], w imieniu Pana, Jezusa Pomazańca i w Duchu Boga naszego"
Flp. 3:9 (BT) - "... nie mając mojej sprawiedliwości, pochodzącej z Prawa [poprzez drobiazgowe stosowanie nie tylko przepisów Zakonu, ale również 'dodanej do niego' tradycji], lecz Bożą sprawiedliwość [obraz doskonałości okazany w Jezusie Chrystusie], otrzymaną przez wiarę w Chrystusa [dosłownie: wiarę Chrystusa, przez ścisłe trzymanie się jego wzoru], sprawiedliwość pochodzącą od Boga, opartą na wierze [na przekonaniu, że Jezus jest wybranym przez Boga Zbawicielem ludzkości]"