Komentarz do Mt. 18:6 [zgorszenie]
"Ale jeśli ktoś byłby przyczyną upadku jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, lepiej byłoby dla niego, aby mu zawieszono kamień młyński na szyi i utopiono w głębinie morskiej."
Opis: komentarz do Mt 18:6 omawia zgorszenie jako świadome i celowe działanie ukierunkowane na pozbawienie drugiego wiary. Po stronie gorszącego oznacza dojrzałość odstępstwa, które w przypadku zrodzonych z ducha zakończy się drugą (wieczną) śmiercią bez możliwości pokuty (symbol kamienia młyńskiego u szyi).
Przekład Edycji Świętego Pawła oddaje Mt. 18:6 językiem współczesnym, pisząc o 'przyczynie upadku'. Starsze przekłady zwykle piszą w tym miejscu o 'zgorszeniu'. W Biblii Gdańskiej na przykład przeczytamy: "Kto by zgorszył jednego z tych małych..." Dla bardziej kompleksowego rozważenia tematu zgorszenia trzeba sięgnąć do źródłosłowu i przyjrzeć się kontekstowi, w jakim Biblia mówi o zgorszeniu. Pismo św. Starego Testamentu używa w tym celu dwóch określeń: kāšal oznaczającego 'potknąć się, upaść' [H3782] i miḵšôl oznaczającego 'przeszkodę, przyczynę upadku' [H4383]. W najbardziej literalnym sensie można upaść, przewrócić się, np. Kpl. 26:37 i Dn. 11:33. Znacznie częściej przeczytamy jednak o upadku w sensie przenośnym.
Droga oznacza bowiem w Biblii także sposób postępowania. Droga prosta oznacza postępowanie zgodne z przykazaniami Pańskim; droga krzywa, odpowiednio postępowanie z nimi niezgodne. Dobrej ilustracji powyższego dostarcza Ez. 18:23-32. Osiem razy w tym fragmencie pojawia się hebrajskie dereḵ [H1870] oznaczające drogę. W Ez. 18:25 Bóg pyta Izraela według przekładu Biblii Gdańskiej: "A iż mówicie: nie prosta jest droga Pańska; słuchajcież teraz, o domie Izraelski! izali droga moja nie jest prosta? Izali drogi wasze nie są krzywe?" Ten sam fragment w przekładzie Edycji Świętego Pawła: "Wy jednak twierdzicie: Postępowanie Pana nie jest słuszne. Czy moje postępowanie jest niesłuszne, ludu izraelski, czy raczej wasze?" Z powodu 'krzywej drogi' narodu wybranego Bóg wysyła Jana Chrzciciela, największego z proroków Starego Testamentu, który "woła na pustyni: Wyrównajcie drogę Pana" (Jn. 1:23). Nowy Testament kontynuuje symbolikę drogi. Jezus daje słuchającym go Żydom do wyboru dwie drogi: wąską drogę poświęcenia prowadzącą do życia i szeroką, prowadzącą do utraty nagrody powołania (Mt. 7:13,14).
Na drodze Pańskiej, jak na drodze literalnej, także bywają przeszkody i także można na niej upaść. Zgodnie z Ez. 18:30, przyczyną upadku na drodze Pańskiej jest nieprawość. "Nawróćcie się i odstąpcie od wszystkich waszych przestępstw. Niech nie będą one dla was powodem do grzechu [miḵšôl]". Podobnie Ez. 7:19 - "Srebro swoje po ulicach rozrzucą, a złoto ich będzie jako nieczystość; srebro ich i złoto ich nie będzie ich mogło wybawić w dzień popędliwości Pańskiej; nie nasycą duszy swojej, i wnętrzności swych nie napełnią, przeto, że im jest ku obrażeniu [miḵšôl] nieprawość ich" (BG). Nieprawość jest przeszkodą [miḵšôl] prowadzącą do upadku [kāšal]. "Świadczyć też będzie hardość Izraelska przeciwko niemu; przetoż Izrael i Efraim upadną [kāšal] dla nieprawości swojej" (Oz. 5:5). W Nowym Testamencie te dwa znaczenia - przeszkoda i upadek - spotykają się w jednym rzeczowniku skandalon [G4625] i pokrewnym czasowniku skandalizo [G4624]. Choć w większości kontekstów oba te słowa oznaczają upadek bądź doprowadzenie do upadku, w Mt. 16:23 i Gal. 5:11 skandalon najwyraźniej oznacza nie tyle upadek, co przeszkodę.
Co natomiast ważne w kontekście Mt. 18:6, podstawowym znaczeniem skandalon jest sidło, pułapka. Jest z tym zatem związany element celowego działania. Wynika to nie tylko z definicji słownikowej, ale także użycia w Piśmie Świętym. W Rzym. 9:33 apostoł Paweł cytuje Iz. 8:14 - "Oto kładę na Syjonie kamień potknięcia się [gr. proskomma G4348] i skałę obrazy [skandalon]" (GP). Proskomma jest tłumaczeniem hebrajskiego neḡep̄ [H5063] literalnie oznaczającego potknięcie, a więc niezamierzoną przeszkodę, np. Ps. 91:12 i Prz. 3:23. Skandalon jest tłumaczeniem miḵšôl, które samo w sobie nie ma znaczenia pułapki, jednak w proroctwie taki sens otrzymuje: "On będzie dla was ... skałą, przez którą upadną [miḵšôl] obydwa domy Izraela, pułapką [H6341] i siecią [H4170] dla mieszkańców Jeruzalem" (Iz. 8:14). Warto zwrócić uwagę, że skandalon nie musi oznaczać ostatecznego upadku. Takie znaczenie posiada apoleia, które występuje w Mt. 7:13,14 - szeroka droga kończy się apoleia, czyli bezpowrotną utratą życia wiecznego. Nie jest zatem istotne z punktu widzenia Mt. 18:6, jaki skutek dla 'jednego z tych małych' odniesie zgorszenie. Może się ono okazać przeszkodą, która zostanie bez trudu pokonana. Ważne jest, że ten, kto jest przyczyną zgorszenia, uczynił to celowo, zastawił pułapkę.
Zarówno proskomma [G4348, 4350], jak i skandalon [G4625] oznaczają potknięcie się o naukę. Nasz Pan naucza: "Jeśli ktoś będzie chodził w dniu, nie potyka się [G4350], bo światło świata tego widzi. Jeśli zaś ktoś będzie chodził w nocy, potyka się [G4350], bo światło nie jest w nim" (Jn. 11:9,10 GP). Brak światła, a więc brak widzenia/ zrozumienia prawdy, będzie z pewnością przyczyną potknięcia się o jej zasady; "ci potykają się [G4350], słowu nie ulegając" (1 Pt. 2:8 GP). Skandalon idzie dalej. Wcześniej pisałem, że oznacza pułapkę, a więc ukierunkowane działanie. W Rzym. 16:17 Paweł pisze o 'obrazach wbrew nauce' (GP), a więc ukierunkowanych przeciwko prawdzie. Apostoł Jan natomiast podkreśla element dobrej woli w stosunku do braci w Chrystusie: "Miłujący brata jego w świetle pozostaje i potknięcie [skandalon] w nim nie jest" (1 Jn. 2:10 GP). Jeśli mamy w sobie miłość prawdy i dobrą wolę wobec innych, nie będziemy zastawiać 'pułapek' w celu doprowadzenia braci do upadku na ich wąskiej drodze poświęcenia. Oznaczałoby to świadome działanie sprzeczne z celami Chrystusa.
Nasz Pan podkreśla ten wątek w bezpośrednim kontekście Mt. 18:6 - "Bo Syn Człowieczy przyszedł, aby ocalić to, co zaginęło" (Mt. 8:11). "Jak wam się wydaje? Jeśli ktoś ma sto owiec, a jedna z nich się zgubi, czy nie pozostawi w górach dziewięćdziesięciu dziewięciu i nie wyruszy na poszukiwanie zaginionej? Zapewniam was: Gdy ją znajdzie, ucieszy się nią bardziej niż dziewięćdziesięciu dziewięciu, które się nie zgubiły. Podobnie was Ojciec, który jest w niebie, nie chce, aby zaginął nawet jeden z tych najmniejszych" (Mt. 8:12-14). Znajduje tutaj zastosowanie zasada podana przez Jezusa w Łk. 11:23 - "Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko mnie, a kto nie zbiera ze mną, rozprasza". Stąd ta konsekwencja, o której mówi Mt. 18:6 - "lepiej byłoby dla niego, aby mu zawieszono kamień młyński na szyi i utopiono w głębinie morskiej". Kamień młyński jest symbolem śmierci wiecznej (por. Obj. 18:21). Należy zatem rozumieć, że ten, kto świadomie i celowo zakłada pułapkę na brata, czyni sam siebie członkiem drugiej śmierci. Pismo św. naucza bowiem o dwóch rodzajach śmierci. Ta, której podlegamy z powodu przestępstwa Adama, znalazła odkupienie w Jezusie Chrystusie (Rzym. 5:12-19). Jeśli jednak osoba wykorzystuje wartość ofiary Pana i upada bez możliwości pokuty, wówczas pozostaje już tylko śmierć druga (wieczna) w jeziorze ognia (Obj. 20:11-15; Hbr. 10:26,27).
Bez przesady można zatem powiedzieć, że problem zgorszenia jest dla wierzącego Kościoła sprawą życia i śmierci. Dlatego trzeba rozumieć, kiedy dochodzi do zgorszenia, a kiedy do niego nie dochodzi. Wcześniej w tekście podkreślałem element świadomości i celowości po stronie gorszącego. Czy jednak reakcja drugiej strony może mieć znaczenie? Czy mogę 'zasłużyć' na drugą śmierć, ponieważ ktoś weźmie obrazę w moim zachowaniu bądź nauczaniu? Z dwóch powodów odpowiedź musi być przecząca. Po pierwsze, byłoby to sprzeczne z zasadą indywidualnej odpowiedzialności. Ponieważ "każdy z nas o sobie samym zda sprawę Bogu" (Rzym. 14:12), podstawą moralnej i etycznej oceny mojej osoby mogą być tylko moje myśli, intencje i działania. Po drugie, reakcje ludzkie zależą od indywidualnych przekonań. Wcześniej pisałem, że sam Chrystus według słów proroka Izajasza miał się okazać 'skałą obrazy'. Dlaczego się nią okazał - przecież nie dlatego, że popełniał grzech lub nauczał nieprawdy. Ale to, czego nauczał, nie mieściło się w systemie ideologicznym wielu jego słuchaczy.
Kiedy Żydzi oczekiwali Mesjasza, który ich wyzwoli spod panowania rzymskiego, Jezus dał się ukrzyżować (Łk. 24:21). Kiedy prawo Mojżesza zakazywało spożywania krwi, Jezus nauczał konieczności picia jego krwi dla zbawienia (Kpl. 17:14; Jn. 6:51-58). Składał obietnice, które słuchaczom wydawały się absurdalne tylko dlatego, że nie potrafili wyjść poza dosłowny sens jego wypowiedzi (Jn. 2:18-22). Mówił do ludu w przypowieściach, ponieważ 'im nie jest dane poznać tajemnice królestwa' (Mt. 13:11). Jezus nie tylko nie starał się za wszelką cenę pozyskać zwolenników, ale działał celowo, aby ci, którzy nie przygotowali swoich serc na przyjęcie poselstwa królestwa, nie mogli go przyjąć. Niewątpliwie nasz Zbawiciel był przyczyną skandalon ze względu na reakcje, które wywoływał u swoich słuchaczy, a nawet swoich uczniów. Jan pisze, że po wykładzie na temat picia krwi "wielu Jego uczniów wycofało się i już więcej z Nim nie chodziło" (Jn. 6:66). On sam zapowiedział swoim najwierniejszym apostołom tuż przed swoją śmiercią: "Tej nocy wszyscy zwątpicie [skandalizo] we mnie" (Mt. 26:31). W tym wszystkim jednak nasz Pan grzechu nie popełnił; nie popełnił, ponieważ prawda nie prowadzi do grzechu. Upadamy, ponieważ nasze własne przekonania blokują możliwość jej przyjęcia, stając się tym samym powodem zgorszenia.
Problem zgorszenia polega na tym, że jest ono wynikiem błędu, w doktrynie i praktyce; błędu, który jest celowym działaniem ukierunkowym na obalenie wiary. Nie mówimy zatem o początkowym etapie odstępstwa. To nigdy nie dzieje się z dnia na dzień, ale rozwija się stopniowo. Jakub opisuje trzy etapy odstęptwa: najpierw jest 'pożądliwość' (gr. epithymia [G1939]) - zwrócenie się ku czemuś, pragnienie. "Gdy pożądliwość pocznie, rodzi grzech. A gdy grzech jest dojrzały, płodzi śmierć" (Jak. 1:12-15). Zawsze pierwsza jest myśl. Jeśli nie zostanie odrzucona - jeśli człowiek 'zwróci się w jej kierunku' i zacznie na niej budować - wątpliwości namnożą się i doprowadzą do zakwestionowania wiary. Krytyczny moment jednak przychodzi, kiedy 'pożądliwość pocznie', tzn. zaczyna się dzielenie wątpliwościami ze współbraćmi. Najpierw właśnie w formie pytań i wątpliwości. Kiedy jednak 'grzech staje się dojrzały', rozmowy o wątpliwościach stają się rozmowami o kłamstwie wiary w Chrystusa. To jest ten moment, kiedy dojrzały grzech rodzi śmierć - drugą śmierć symbolizowaną przez kamień młyński uwieszony u szyi. O tym mówi Zbawiciel w Mt. 18:6 - celowe odwracanie wierzących od Chrystusa przez kogoś, kto sam wcześniej narodził się z ducha, jest aktem pieczętującym wyrok drugiej śmierci. W tym momencie odstępstwo staje się dojrzałe/ dokończone i rodzi swój owoc w postaci wiecznego unicestwienia.
Najważniejsze myśli komentarza
Co oznacza zgorszenie w Mt. 18:6?
Zgorszenie to nie tylko 'przyczyna upadku', lecz celowe zastawienie pułapki (gr. skandalon), działanie ukierunkowane na pozbawienie drugiego wiary.
Czy zgorszenie zawsze prowadzi do ostatecznego upadku?
Nie. Skandalon może być przeszkodą, która zostanie pokonana.
Czy reakcja zgorszonego decyduje o winie gorszącego?
Nie. Odpowiedzialność moralna wynika z intencji gorszącego, nie z reakcji drugiej strony.
Co symbolizuje kamień młyński u szyi?
Kamień młyński jest symbolem drugiej (wiecznej) śmierci dla zrodzonych z ducha wierzących, którzy podejmują działanie w celu zgorszenia drugiego.
Dlaczego Mt. 18:6 mówi o tak surowej konsekwencji?
Ponieważ zgorszenie wierzącego jest działaniem przeciwko misji Chrystusa, oznaczającym dojrzałość odstępstwa po stronie gorszącego.